W oczekiwaniu na FED

Wtorek, 18 marca 2008 (09:24) Aktualizacja: Wtorek, 18 marca 2008 (11:06)

Nastroje na światowych rynkach uległy lekkiej poprawie w nadziei na silną obniżkę stóp procentowych w dniu dzisiejszym przez FED. W rezultacie główne indeksy tokijskiej giełdy podskoczyły o ok. 1,3-1,5% przerywając tym samym serię trzech z rzędu spadkowych sesji.

Z drugiej strony na innych giełdach azjatyckich nie było już tak optymistycznie, gdyż wzrosty były niewielkie, a niektóre indeksy i tak mocno "dołowały" (np. SSEC spadł o prawie 4%). Co więcej, notowania kontraktów terminowych na indeks FTSE (spadek dziś rano o ok. 3,8%) pokazują , że w Europie nastroje mogą być już znacznie gorsze.

Wyhamowanie wyprzedaży akcji odbiło się również na rynku walutowym przekładając się na niewielkie odreagowanie ostatnich wzrostów japońskiej waluty (USDJPY powrócił powyżej 97) i na lekkie osłabienie franka szwajcarskiego. W takich warunkach na wartości zyskała też złotówka, dzięki czemu kurs EURPLN, który wczoraj podskoczył w rejon 3,5660 dziś rano znów znajduje się w okolicy 3,5350. USDPLN natomiast w dalszym ciągu nie może bardziej znacząco wzrosnąć, gdyż eurodolar na poziomach 1,5750 stawia amerykańską walutę pod silną presją, tym bardziej, że opublikowany wczoraj wynik dynamiki płac w Polsce pokazał, że ten czynnik inflacjogenny zamiast słabnąć, nasila się (12,8% dynamika w skali r/r), co jednoznacznie wskazuje na konieczność dalszego podnoszenia stóp przez RPP.

Dzień dzisiejszy upłynie na oczekiwaniu rynku na decyzję FED, która zapewne wywoła bardzo silne wahania kursów. Od tego, jak mocno FED jest zdeterminowany zależeć będą nastroje inwestorów, którzy po ostatnich wydarzeniach oczekują już obniżki o 75 pkt. baz. Oczekiwania te mogą być jednak nieco mylące, gdyż notowania amerykańskich obligacji wskazują na uwzględnienie przez rynek w znacznym stopniu nawet 100 punktowej obniżki stóp. Tak mocno wyśrubowane oczekiwania w stosunku do FED wiążą się z ryzykiem silnego rozczarowania w przypadku, gdy skala spadku kosztu pieniądza będzie mniejsza niż oczekiwane 0,75 pp. W takim przypadku można spodziewać się zapewne wyprzedaży akcji na światowych giełdach, ale przede wszystkim odreagowania ostatniej przeceny amerykańskiej waluty, a EURUSD mógłby pogłębić spadki i znaleźć się w rejonie 1,5570, co z kolei przełożyło by się na lekkie osłabienie złotego. Wydaje się, że również spadek stóp o 75 pkt. baz nie powinna mocniej zaszkodzić dolarowi, gdyż taki ruch FED jest już przez rynek uwzględniony.

Do godziny 19:15, gdy ogłoszona zostanie decyzja FED, poznamy jeszcze kilka informacji pochodzących zza oceanu, które mogą wpłynąć niecona sytuację rynkową, a przede wszystkim na oczekiwania inwestorów, co decyzji FED. O 13:30 opublikowane zostaną dane z rynku nieruchomości na temat liczby nowych zezwoleń na budowę (oczekiwane 1,02 mln sztuk) oraz nowo-rozpoczętych inwestycji budowlanych (prognoza rynku na poziomie 0,99 mln), a także inflacja PPI(oczekiwane 0,3% m/m). Trudno oczekiwać, by pod wpływem tych informacji FED jakoś drastycznie zmienił swoje nastawienie, gdyż spadkowa tendencja na rynku nieruchomości jest już powszechnie znanym faktem, natomiast ubiegły tydzień pokazał, że inflacja cen konsumentów, a więc kluczowy miernik presji cenowej FED, wyhamowała w lutym i spadła do poziomu 0% m/m. Z drugiej strony inwestorzy w zależności od tego, czy dane te będą wspierać obniżki (niższe od oczekiwań wyniki) czy też nie inwestorzy mogą modyfikować przyjętą strategię inwestycyjną, czego wynikiem będą umiarkowane wahania rynków.

Krzysztof Gąska

FMCM

Podziel się

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość