To prawdziwa rewolucja!

Środa, 19 marca 2008 (07:06) Aktualizacja: Środa, 19 marca 2008 (07:13)

Najważniejsze ustalenia z kończącego się w środę "białego szczytu" ograniczają się do kilku punktów. Ale wprowadzenie ich w życie rozpocznie prawdziwą rewolucję w służbie zdrowia - zapowiada "Polska".

/AFP

Najważniejsze jest to, że reformę lecznictwa w Polsce sfinansują w dużym stopniu sami pacjenci. Kończy się epoka tzw. darmowej opieki zdrowotnej. Wkrótce pacjenci będą płacić m.in. za wyżywienie, noclegi i porady specjalistów. Każda wizyta u kardiologa czy laryngologa miałaby już niedługo kosztować kilka złotych.

Najbiedniejszym w ponoszeniu tych opłat pomoże państwo. Ponadto do połowy przyszłego roku rząd ma opracować koszyk darmowych usług medycznych. Poza tym składka na ubezpieczenie zdrowotne ma wzrosnąć. Jak bardzo - na razie nie wiadomo. Wiadomo za to, że płaciliby ją wszyscy, także rolnicy, co w praktyce oznacza likwidację Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS).

Co prawda raport zawierający te postulaty to jeszcze nie jest plan, lecz zbiór rekomendacji. Jego waga wynika z faktu, że wyznacza kierunek zmian w służbie zdrowia. Określa to, co będzie przedmiotem negocjacji związków zawodowych, rządu, posłów i reprezentantów pacjentów.

Przeciwne przerzucaniu opłat na pacjentów jest np. Stowarzyszenie Pacjentów "Primum non nocere". - Tych rekomendacji nie podpiszemy. Mieszanie finansowania publicznego i prywatnego jest niebezpieczne - mówi prezes stowarzyszenia Adam Sandauer.

Ostrożni są też reprezentanci lekarzy. - Ustalenia szczytu są niejednoznaczne - stwierdza ogólnikowo Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Niezależnie od tego, jaka forma współudziału chorych w kosztach leczenia zostanie na koniec zapisana w ustawach - czy będą to jednorazowe opłaty za wizyty u lekarzy, czy np. dodatkowe ubezpieczenia medyczne - pewne jest jedno: wkrótce zapłacimy za ochronę swojego zdrowia. Nie wiadomo tylko, ile i w jakiej formie - podkreśla "Polska".

PAP/Polska

Podziel się

~zez -

Też mi sensacja. To trzeba było wysiłku całego POważnego rządu, żeby wymyślić, że i tak za wszystko zapłaci pacjent? Przecież, teraz już była ale kreowana cały czas na świętą, POsłanka Sawicka wiedziała to już od dawna. Nawet miała POmysł jak na tym zarobić. Niestety, miała pecha, bo za wcześnie i za głośno o tym paplała. A swoją drogą; jestem przeciw jakiemukolwiek "współpłaceniu" jeśli wcześniej nie przestanie się pobierać składki - haraczu na tzw. "służbę zdrowia" i równolegle całkowicie nie sprywatyzuje tej - pożal się Boże - służby zdrowia! Jeśli tak się nie stanie, to dopiero otworzy się pole do popisu dla oszustów i przekrętaczy, jak to przewidziała POsłanka Sawicka. Chyba, że właśnie o to chodzi! Zamiast "reformować" tą głupotę, lepiej całkowicie sprywatyzować i zastanowić się jak i za czyje pieniądze leczyć potrzebujących, których nie stać na kosztowne zabiegi.

~Pacjent. -

Pacjenci powinni ponosić pełną odpłatność za wyżywienie i opierunek w szpitalach.W domu także muszą jeść.Wprowadzić kasy fiskalne dla lekarzy, a podatek odprowadzany przez nich powinien stanowić przychód ministerstwa zdrowia.Posłowie i senatorowie powinni również leczyć się w przychodniach zadeklarowanych, a nie w rzadowych klinikach.

~Robotnik -

Kto się wezimie zo tych co są na KRUS-ie a obracają setkami tysięcy na bazarach koło Łodzi.Oni nawet nie wiedzą gdzi mają swoją ziemie.Czy to są rolnicy.

Gość

Piszesz jako Gość