Firmy będą dostosowywać czas pracy do produkcji

Wtorek, 17 marca 2009 (06:00)

Pracodawcy mogą później wypłacać dodatek za przekroczenie średniotygodniowej normy czasu pracy, ale nie będą mogli już zawierać wieloletnich umów o pracę na czas określony. Tak wynika z uzgodnionego przez pracodawców i związkowców pakietu działań antykryzysowych, jaki został już przedstawiony rządowi.

Nieuczciwe firmy mogą się liczyć z dotkliwymi sankcjami /INTERIA.PL

Partnerzy społeczni i strona rządowa będą teraz negocjować szczegółowe rozwiązania w nim zawarte. Pakiet przewiduje m.in. wydłużenie okresów rozliczeniowych czasu pracy do 12 miesięcy, racjonalizację przepisów o dobie pracowniczej oraz wprowadzenie ruchomego czasu pracy. Związkowcy uzależniają jednak przyjęcie tych zmian od rozmów w sprawie ograniczenia możliwości zawierania umów na czas określony. Miałyby one maksymalnie trwać 18 lub 36 miesięcy.

Później za nadgodziny

Proponowane zmiany w przepisach o czasie pracy są przede wszystkim korzystne dla pracodawców. Na przykład wydłużenie okresów rozliczeniowych oznacza, że pracodawcy później wypłacą pracownikowi dodatek z tytułu przekroczenia średniotygodniowej normy czasu pracy. W przeciwieństwie do dodatku z tytułu przekroczenia dobowego wymiaru czasu pracy (który jest wypłacany co miesiąc) świadczenie to pracodawca przekazuje pracownikowi wraz z pensją za ostatni miesiąc okresu rozliczeniowego. Zawsze wynosi on 100 proc. wynagrodzenia.

- Po wprowadzeniu zmian termin wypłaty dodatku może się wydłużyć nawet o osiem miesięcy - tłumaczy Katarzyna Grzybowska-Dworzecka, prawnik z Kancelarii Michałowski Stefański Adwokaci. W zdecydowanej większości firm maksymalny okres rozliczeniowy może bowiem trwać zaledwie cztery miesiące. Aby złagodzić negatywne konsekwencje takich zmian dla pracowników, związki chcą zaostrzyć sankcje wobec firm, które np. nieprawidłowo naliczą wysokość wynagrodzeń i dodatków lub będą zwlekać z ich wypłatą.

- W takiej sytuacji powinni oni nie tylko wypłacać im należne wynagrodzenie i dodatki, ale także odszkodowanie - mówi Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ.

Co zapewnią pracodawcom dłuższe okresy rozliczeniowe? Czy pracownicy mogą się obawiać, że pracodawca będzie nadużywać tych rozwiązań? Na czym polega tzw. pracy ruchomy czas pracy?

Więcej: Gazeta Prawna 17.03.2009 (53) - str.7

Łukasz Guza

Gazeta Prawna

Podziel się

~nIEPEŁNOSPRAWNY -

Myślę , że opracowujący tygo typu rozwiązania wyłączą z takiej formy rozliczania czasu pracy Zakłady Pracy Chronionej.<br /> Otrzymują one bardzo duże dofinansowanie z PFRON do każdej osoby \" niepełnosprawnej\".<br /> Na dzień dzisiejszy dofinansowanie za osobę w stopniu umiarkowanym od PFRON dla ZPCh w całości pokrywa koszt ponoszony przez pseudo pracodawcę jakim jest ZPCh.<br /> A więc pracownik za darmo ! I tak im graj ! Wszędzie kryzys , tylko ZPCh za 2008 osiągają milionowe zyski !!!!<br /> ZPCH:<br /> Strata operacyjna 5 mln !!! Dofinansowania z PFRON 9 mln.<br /> Wynik końcowy + 4 mln !!! Właściciele tych firm mają się czym dzielić ! Natomiast niepełnosprawny pracujący , jako dozorca , sprzątaczka , szwaczka itp. co miesiąc 900 zł na rękę.

~jan -

a może by tak zniesć minimalną płace .........było by super miałbym wiencej na urlop bo robole i tak niejeżdzą to poco im kasa 500 zł i tyle a po reszte do opieki my prezesi mamy większe potrzeby

~były związkowiec -

biedny naród,który został załatwiony przez PO i pracodawców!!!!!!!!!!!.propozycja,strajkować do upadłego,albo oni albo my.dla przypomnienia hasło ze stoczni z sierpnia 1980

~Prawdziwy Patriota -

wypadku znieść przywilej pozwalajacy pracodawcy zmuszać pracownika do pracy w nadgodzinach. Jak dodatek za nadgodziny będzie wypłacany z duzym opóźnieniem to nastepnym razem pracownik bedzie mogł odmówić pracy w nadgodzinach i tyle.

Piszesz jako Gość