Deweloperzy chcą przedłużenia programu "Mieszkanie dla Młodych"!

Sobota, 12 sierpnia (12:57)

- Wtorkowa sytuacja, gdy w kilka godzin wykorzystano 67 mln zł w programie Mieszkanie dla Młodych, to potwierdzenie tego, że rząd powinien rozważyć przedłużenie MdM-u - mówi Konrad Płochocki z Polskiego Związku Firm Deweloperskich. Jego zdaniem, liczba beneficjentów do 2018 r. może wynieść 110 tys.

Kto zarobił na programie MdM? /©123RF/PICSEL

We wtorek uruchomiono dodatkowe 67 mln zł na dofinansowanie kredytów w programie Mieszkanie dla Młodych na rok 2017. Było to możliwe dzięki nowelizacji ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młode osoby. Udostępniona pula wyczerpała się w kilka godzin - wczesnym popołudniem Bank Gospodarstwa Krajowego wydał komunikat o wstrzymaniu wniosków w ramach programu Mieszkanie dla Młodych na rok 2017.

- Zarówno w przypadku podstawowej puli środków, jak i puli sierpniowej, prognozowaliśmy, że środki zostaną zarezerwowane w ekspresowym tempie - powiedział dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich Konrad Płochocki.

Wskazał, że osoby, którym nie udało się złożyć wniosków będą miały jeszcze jedną szansę - w styczniu 2018 roku. - Będzie to jednocześnie ostatnia odsłona Mieszkania dla Młodych - dodał.

Płochocki przypomniał, że program MdM zostanie zastąpiony przez Indywidualne Konta Mieszkaniowe. - Koncepcja IKM jest w naszej ocenie pozytywna, ale szczególnie martwić może fakt, że pierwsze wypłaty z IKM-ów będą miały miejsce dopiero ok. 2023 r. - zauważył. Oznacza to - jak tłumaczył - że Polacy na pięć lat pozostaną bez realnego wsparcia państwa przy zakupie mieszkania.

Dlatego - jak podsumował Płochocki - jest więc "wiele argumentów przemawiających za koniecznością przedłużenia MdM".

Program Mieszkanie dla Młodych (MdM) wystartował w 2014 r. i zastąpił inny rządowy program - "Rodzina na swoim". MdM polega na tym, że beneficjenci otrzymują dofinansowanie do kredytu hipotecznego. Limity dofinansowania na kolejne lata wynoszą 746 mln zł na 2017 r. i 762 mln zł na 2018 r.

Opinie o programie MdM są zróżnicowane. - Zarówno Rodzina na Swoim, jak i Mieszkanie dla Młodych były przeznaczone dla osób, które i tak stać na mieszkanie - mówi analityk rynku nieruchomości Marcin Krasoń. Jego zdaniem lepiej byłoby stymulować rynek pracy tak, by ludzie zarabiali więcej.

Jak mówi Krasoń, "choć o pieniądze z Mieszkania dla Młodych będzie można starać się jeszcze na początku przyszłego roku, to zdecydowana większość programu jest już za nami, a do kredytobiorców trafiło 2,5 mld zł.

Dodał, że łącznie z dofinansowania skorzystało ok. 100 tys. kredytobiorców, co oznacza, że tyle osób kupiło taniej mieszkanie np. bez wkładu własnego do kredytu hipotecznego.

Przypomniał, że początkowo program nie cieszył się dużą popularnością, bo obejmował tylko rynek pierwotny. Dopiero nowelizacja z 2015 r., która włączyła do programu lokale z rynku wtórnego i zwiększyła dostępność oraz dopłaty dla rodzin wielodzietnych spowodowała, że "popularność programu eksplodowała i od tamtego momentu pieniądze kończą się przed czasem".

- Jestem dość sceptyczny, jeśli chodzi o to, czy potrzebujemy tego typu programów w Polsce - ocenił Krasoń. Jego zdaniem warto zauważyć, że zarówno program Rodzina na Swoim, jak i Mieszkanie dla Młodych były "przeznaczone dla osób, które i tak stać na mieszkanie, bo mają zdolność kredytową". - Rzecz w tym, że nijak nie oceniał tego, komu owa pomoc faktycznie ułatwi życie - dodał.

Ocenił, że są lepsze pomysły, które dają ułatwienia a nie bezpośrednie dopłaty. - Lepiej byłoby stymulować rynek pracy tak, aby ludzie lepiej zarabiali lub ułatwiać życie budującym mieszkania, by te były tańsze - podsumował.

Program Mieszkanie dla Młodych (MdM) wystartował w 2014 r. i zastąpił inny rządowy program - "Rodzina na swoim". MdM polega na tym, że beneficjenci otrzymują dofinansowanie do kredytu hipotecznego. Limity dofinansowania na kolejne lata wynoszą 746 mln zł na 2017 r. i 762 mln zł na 2018 r. Ostatnia transza, czyli 50 proc. całej puli na 2018 r., ruszy w styczniu przyszłego roku, będzie to też ostatni rok funkcjonowania programu.

Z informacji resortu infrastruktury i budownictwa wynika, że program MdM zostanie zastąpiony przez jeden z elementów Narodowego Programu Mieszkaniowego - Indywidualne Konta Mieszkaniowe (IKM), które będą wsparciem dla oszczędzania na cele mieszkaniowe.

Pieniądze zaoszczędzone na kontach będzie można przeznaczyć nie tylko na zakup mieszkania czy budowę domu, ale także np. na wkład własny przy zakupie nieruchomości. Oszczędności będzie można także wykorzystać na remont czy wykończenie mieszkania bądź domu.

Zgodnie z Narodowym Programem Mieszkaniowym budżet państwa przeznaczy na premie dla oszczędzających na Indywidualnych Kontach Mieszkaniowych 200 mln zł w 2019 r., 400 mln zł w 2020 r., 600 mln zł w 2021 r., 800 mln zł w 2022 r., 1 mld zł począwszy od 2023 r.

PAP

Podziel się

~pikuś -

Jak długo polska będzie wspierać deweloperów .lepszym pomysłem byłoby pożyczka bezprocentowa dla kupujących mieszkania . Kiedyś były takie pożyczki dla MM

~podpis -

Skoro deweloperzy chcą przedłużenia,to tym samym udowadniają,że tego typu programy mają służyć tylko i wyłącznie im i bankom.Na pewno nie nam.Kto ma interes w tym ,żeby mieszkania były drogie?Bo wysokie ceny wynikają właśnie z takich programów.Gdyby nie one ,ceny dawno by spadły i każdy zdrowomyślący człowiek ,mógłby kupić lokal po normalnej cenie,a nie sztucznie nadmuchanej.

~mar -

przyszedł PiS i zabrał możliwość dofinansowania mieszkania ludziom, którzy pracują i chcą kupić swoje M. lepiej dofinansować niepracującą patologię z 500 i Mieszkanie bo to elektorat. Młodzi pracujący mają PiS gdzieś więc można im zabrać

Piszesz jako Gość