Warszawiacy szukają coraz większych mieszkań

Niedziela, 10 września (05:52)

W czołówce rankingu najpopularniejszych warszawskich dzielnic na rynku mieszkaniowym nie nastąpiły zmiany w minionym półroczu, wciąż Mokotów i Ursynów są najczęściej rozważanymi lokalizacjami. Analiza zapytań zgłaszanych do wyszukiwarki w serwisie Otodom.pl pozwala na zdiagnozowanie ciekawego zjawiska: o ile w skali całego miasta dominują wyszukiwania mniejszych metraży o 2 pokojach, to w najpopularniejszych lokalizacjach rośnie popularność większych mieszkań.

/Emmerson

W ujęciu dzielnicowym warszawski rynek mieszkaniowy jest bardzo zróżnicowany, zarówno pod względem oferty, jak i cen. Najatrakcyjniejszą, a zarazem jedną z najdroższych dzielnic w zestawieniu jest Mokotów, na który wskazało w sierpniu 14% z osób poszukujących mieszkań za pośrednictwem serwisu Otodom.pl. Drugą najpopularniejszą dzielnicą jest Ursynów. Chociaż ta dzielnica położona jest trochę dalej od centrum, to dzięki dostępności metra możliwy jest dogodny dojazd praktycznie w każde miejsce na terenie Warszawy.

Gdy szczegółowo przeanalizujemy najczęściej wyszukiwane typy mieszkań w najczęściej wyszukiwanych dzielnicach, struktura zgłaszanego popytu wydaje się nieco zaskakująca. O ile w skali całego miasta najpopularniejsze są mieszkania 2-pokojowe, szczególnie te o pow. do 40 mkw. (tylko nieco mniejsza popularnością cieszyły się większe dwójki, w wypadku których poszukujący zawężali powierzchnię do 50 mkw.), to zarówno na Mokotowie, jak i Ursynowie najpopularniejszymi typami mieszkań są już mieszkania 3-pokojowe. Agata Polińska z serwisu Otodom.pl podkreśla, że obie dzielnice to relatywnie droższe lokalizacje na mapie cenowej warszawskiego rynku mieszkaniowego. Stąd poszukujący tańszych mieszkań raczej nie kierują się ku tym dzielnicom, a dla poszukujących mieszkań na Mokotowie, czy Ursynowie cena stanowi mniej istotny czynnik wyboru w porównaniu z lokalizacją oraz komfortem mieszkania w większym mieszkaniu.

Warto także zwrócić uwagę, że w wypadku Mokotowa pokaźną grupę potencjalnych nabywców mieszkań stanowią osoby wyraźnie zainteresowane większymi metrażami: aż 11% z wyszukujących mieszkań na Mokotowie w serwisie Otodom.pl wskazało na mieszkania 3-pokojowe o metrażach do 100 mkw. Jak podkreśla Agata Polińska, były to głównie osoby poszukujące mieszkań o podwyższonym standardzie, których nie brakuje w tej dzielnicy.

Aleksandra Kubicka, serwis Otodom.pl

Jarosław Mikołaj Skoczeń, Grupa Emmerson S.A.

Jarosław Mikołaj Skoczeń

Emmerson

Podziel się

~rysiu pysiu -

Czy Wy jesteście ślepi? Tylu 30-latków nie ma rodzin bo ich na to nie stać a Wy piszecie, że mieszkania będą drożeć? Nawet Pani Julia Pitera nie skusiła się na warszawskie ceny i wyszukała okazji za 224 zł za metr:)) Mieszkania już są tańsze. Ok 7 lat temu w Warszawie ceny wahały się od 8 do 12 tys za metr a dziś już proponują ludziom na skrzynkach meilowych ceny od 5500 zł za metr. To były czasy wyżu demograficznego a teraz jest niż, który umie liczyć i nie rzuci się na kredyt na 30 lat a wielu tego kredytu nie dostanie. Mieszkania już tanieją a teraz tempo spadku cen będzie większe bo coraz mniej ludzi interesuje się kupnem lokalu. Przyjdzie taki czas, że w Warszawie mieszkania będą poniżej 3000 zł za metr i to nie będzie koniec spadków cen.

~słoik z ciech -

wynajmuję mieszkanie w warszawie i pytałem rok temu właściciela za ile by je sprzedał to mieszkanie odpowiedział mi 350 tys.zł. pytałem go potem za pół roku za ile odpowiedział 300 tys.zł i ani grosza mniej ,pytałem miesiąc temu i powiedział 280 tys.zł .poczekam jeszcze ze dwa lata i jak będzie chciał 150 tys.zł to może się dogadamy

~dudus -

My też obserwujemy rynek warszawski od co najmniej 5 lat (głównie Wola i Bemowo) i na szczęście nie kupiliśmy mieszkania kilka lat temu - mamy dokładnie te same obserwacje, co Ty. Te puste gadki o tym, żeby już kupować, bo zaraz mieszkania zdrożeją są wyssane z palca. Na jakiej podstawie ktoś tak może twierdzić? Na rynku pojawia się coraz więcej mieszkań na rynku wtórnym (Ochota i Wola, choć nie tylko, to "stare" dzielnice, mieszka tam mnóstwo starszych osób, których mieszkania dziedziczą ich rodziny, które często są już "umoczone" w kredycie po uszy, nieważne, czy sprzedadzą takie mieszkanie, czy pójdzie na wynajem - rosnąca ilość takich mieszkań wpływa to na spadek cen), wymagany coraz wyższy wkład własny (i bardzo dobrze) nie będzie ułatwiał wzięcia kredytu, więc sprzedający w końcu będą musieli obniżyć ceny, żeby w końcu sprzedaż mieszkanie. Dodatkowo za kilka lat w końcu rozbuja się Fundusz Mieszkań na Wynajem i inne podobne programy, więc ogólnie rynek zmierza do obniżek przez najbliższe lata. Najbardziej bawią mnie wypowiedzi moich znajomych z kredytami na 100 lub 110% wartości nieruchomości, którzy mówią, że mieszkania niebawem zdrożeją - biedni, sami się łudzą... Ich mieszkania jeszcze dłuuugo nie będą tyle warte, co kilka lat temu, gdy kupowali je w czasie boomu mieszkaniowego

~obserwator -

ja tylko patrzę jak w Warszawie ceny mieszkań lecą w dół. 60% mieszkańców stolicy to ludzie po 60 roku życia.coraz więcej jest mieszkań do sprzedania na rynku a ich ceny spadają ,już po samym wyposażeniu mieszkania widać że to mieszkania po zmarłych bądź schorowanych ludziach więc z zakupem mieszkanie warto poczekać a kupi się na pewno o kilkadziesiąt tysięcy złotych taniej. taka prawda

~Expander -

Przestańcie trzeci rok drukować te sponsorowane bzdury Expandera. Jak dobrze poszukać w necie to znajdą się tabele z artykułów Expandera z poprzednich lat (też sponsorowanych) , gdzie Warszawa 2 lata temu 9700 1 tok temu 8500. Ha ha ha. Kto miał kupić to kupił i nikt nie chce się zadłużać, a ludzi do wynajęcia coraz mniej, bo i polaków coraz mniej - demografia i emigracja

Piszesz jako Gość