GUS: Inflacja w sierpniu wyniosła 1,8 proc. rok do roku

Poniedziałek, 11 września (14:16) Aktualizacja: Poniedziałek, 11 września (14:33)

Inflacja w sierpniu br. wyniosła 1,8 proc. rok do roku, a w porównaniu z lipcem tego roku mieliśmy do czynienia z kolejnym miesiącem deflacji; ceny spadły o 0,1 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny.

Inflacja w sierpniu wyniosła 1,8 proc. rok do roku /©123RF/PICSEL

Pod koniec sierpnia br. w tzw. eksperymentalnym szybkim szacunku GUS podał, że inflacja w sierpniu tego roku wyniosła 1,8 proc. rok do roku, a w porównaniu z lipcem tego roku mieliśmy do czynienia z kolejnym miesiącem deflacji, w wysokości 0,2 proc.

"Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w sierpniu 2017 r. w stosunku do poprzedniego miesiąca obniżyły się o 0,1 proc. (w tym towarów - o 0,3 proc., przy wzroście cen usług - o 0,2 proc.). W poszczególnych grupach towarów i usług konsumpcyjnych odnotowano zróżnicowaną dynamikę cen. Największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały w tym okresie niższe ceny żywności (o 0,7 proc.) oraz odzieży i obuwia (o 2,5 proc.), które obniżyły wskaźnik odpowiednio o 0,16 pp. i 0,13 pp. Wzrost opłat w zakresie transportu (o 2,0 proc.) podwyższył ten wskaźnik o 0,17 pp." - napisano w komunikacie GUS.

"Wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych w sierpniu br., w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku, wyniósł 1,8 proc. (w tym usługi wzrosły - o 2,7 proc., a towary - o 1,5 proc.) i znajdował się w granicach odchyleń od celu inflacyjnego określonego przez Radę Polityki Pieniężnej (2,5 proc. +/- 1 pp.). Największy wpływ na ukształtowanie się wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych na tym poziomie miały wyższe ceny żywności (o 4,6 proc.), opłat w zakresie mieszkania (o 1,6 proc.) oraz transportu (o 1,8 proc.), które podwyższyły wskaźnik odpowiednio o 1,00 pp., 0,41 pp. i 0,16 pp. Niższe ceny odzieży i obuwia (o 5,7 proc.) obniżyły ten wskaźnik o 0,31 pp." - dodano.

Zgodnie z poprzednimi danymi GUS inflacja w lipcu wyniosła 1,7 proc. rdr, a w ujęciu miesięcznym ceny spadły wówczas o 0,2 proc. natomiast w czerwcu inflacja wyniosła 1,5 proc. licząc w ujęciu rocznym, a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny spadły o 0,2 proc.

W maju mieliśmy do czynienia z inflacją w wysokości 1,9 proc. licząc w ujęciu rocznym, w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny w maju nie zmieniły się. Natomiast w kwietniu br. zanotowano 2-proc. inflację licząc rok do roku i 0,3 -proc. w ujęciu miesięcznym.

(PAP)

----------

Ceny żywności nadal podkręcają inflację

GUS potwierdził swój wstępny szacunek, według którego inflacja wyniosła 1,8 proc. Wciąż główna w tym zasługa drożejącej żywności, ale rosną także koszty związane z utrzymaniem mieszkania i nośnikami energii, a po okresie ulgi, ponownie w górę poszły ceny paliw.

Sierpień był już czwartym z rzędu miesiącem, w którym wyższą inflację zawdzięczamy głównie cenom żywności i napojów bezalkoholowych, które poszły w górę o 4,3 proc., a bez uwzględnienia napojów o 4,6 proc. Choć dynamika cen żywności była w sierpniu minimalnie niższa niż miesiąc wcześniej (w lipcu wyniosła 4,4 proc.), wciąż utrzymuje się na poziomie najwyższym od jesieni 2012 r., mimo dość wysokiej bazy porównawczej z ubiegłego roku.

W sierpniu 2016 r. żywność zdrożała o 1,2 proc., po jedynie symbolicznych zwyżkach w poprzednich miesiącach. Statystyczny efekt prawdopodobnie podbije dynamikę cen żywności we wrześniu i październiku, by złagodzić ją w dwóch ostatnich miesiącach roku. Jednak według szacunków Instytutu Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, w grudniu żywność będzie o 4 proc. droższa niż rok wcześniej. To w głównym stopniu wynik niekorzystnych warunków pogodowych, z jakimi mieliśmy do czynienia w pierwszej połowie roku oraz sytuacji na światowych rynkach surowców rolnych, ale można też przypuszczać, że żywność nie drożałaby tak mocno, gdyby nie korzystna z punktu widzenia zatrudnionych sytuacja na rynku pracy oraz wysoka dynamika wynagrodzeń. W takich warunkach producentom i dystrybutorom łatwiej jest przerzucać na klientów skutki wzrostu kosztów i cen, bo tych ostatnich "stać" na utrzymanie, a nawet zwiększenie konsumpcji, mimo wydatków. Wystarczy zauważyć, że sprzedaż detaliczna, czyli "oczyszczona" ze wzrostu cen, rośnie w tym roku bardzo mocno, od 9,5 proc. w styczniu do 6,8 proc. w sierpniu.

Warto też zwrócić uwagę na powolny ale systematyczny wzrost cen związanych z użytkowaniem mieszkania lub domu i nośnikami energii. Ta kategoria wydatków stanowi aż 20,5 proc. budżetów domowych, a więc ma największy poza żywnością (24,3 proc.) wpływ na ich kondycję. Już w kwietniu wzrost cen w jej ramach przyspieszył z 1,3 do 1,8 proc., a w sierpniu do 2 proc. Wiele wskazuje, że ta tendencja będzie się nasilać (wzrost cen węgla i skutki ustawy "antysmogowej", podwyżki opłat za wodę związane z przygotowywanymi zmianami prawa wodnego, regulacje dotyczące energetyki, podwyższające koszty jej produkcji, a więc mogące wpłynąć na podwyżki cen prądu).

W sierpniu w mniejszym stopniu niż w poprzednich miesiącach korzystaliśmy ze stabilizacji cen transportu i paliw, związanej ze spadkiem cen ropy naftowej oraz co umocnienia się złotego, obniżającego koszty zakupu surowca. We wrześniu ten efekt może już nie wystarczyć, a eksperci już zapowiadają wzrost cen na stacjach. W sierpniu za paliwa płaciliśmy o 3,5 proc. więcej niż przed rokiem. Notowania ropy, a w jeszcze większym stopniu benzyny, poszły na światowych rynkach w ostatnich dniach mocno w górę w związku z huraganami w Stanach Zjednoczonych, podbijając ceny hurtowe paliw w kraju. Cena benzyny na giełdach w pierwszej dekadzie września sięgała 1,6-1,8 dolara za galon, podczas gdy rok wcześniej wynosiła 1,3-1,4 dolara za galon. Sporo więcej niż rok wcześniej płaciliśmy w sierpniu w hotelach i restauracjach, gdzie ceny wzrosły o 2,4 proc.

Choć więc nagły skok inflacji raczej nam nie grozi, to jednak w najbliższej przyszłości nie powinniśmy liczyć na taryfę ulgową, szczególnie w przypadku żywności, kosztów użytkowania mieszkania, a prawdopodobnie także paliw, czyli tych grup towarów i usług, które mają największy udział w domowych budżetach.

Roman Przasnyski, Główny Analityk GERDA BROKER

PAP

Podziel się

~mike -

I jak Polska ma być wiarygodnym krajem ? Kłamstwa i fikcja we wszystkich papierach !!!! Wzrost cen o 30 % a GUS ma inflację 1,8% .Można , można nawet za tow.Gomułki nie było takiej ściemy i to w oficjalnych dokumentach .

Piszesz jako Gość