Rząd przyjął rozporządzenie ws. minimalnego wynagrodzenia w '18; wyniesie ono 2100 zł

Wtorek, 12 września (18:44) Aktualizacja: Wtorek, 12 września (19:21)

Podniesienie minimalnego wynagrodzenia w 2018 r. do 2100 zł i stawki godzinowej do 13,7 zł - takie rozwiązania przyjęła we wtorek Rada Ministrów. "Minimalne wynagrodzenie za pracę w 2018 r. będzie wynosiło 2100 zł. Oznacza to wzrost o 100 zł (5 proc.) w stosunku do 2017 r. Kwota ta stanowi 47,3 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na 2018 r. Minimalna stawka godzinowa w 2018 r. będzie wynosiła 13,70 zł" - czytamy w komunikacie CIR.

Beata Szydło, premier RP /AFP

Centrum Informacyjne Rządu poinformowało w komunikacie, że Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz minimalnej stawki godzinowej w 2018 r. Propozycję w tej sprawie przygotowało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

"Minimalne wynagrodzenie za pracę w 2018 r. będzie wynosiło 2100 zł. Oznacza to wzrost o 100 zł (5 proc.) w stosunku do 2017 r. Kwota ta stanowi 47,3 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na 2018 r. Minimalna stawka godzinowa w 2018 r. będzie wynosiła 13,70 zł" - czytamy w komunikacie CIR.

W czerwcu rząd zaproponował podniesienie minimalnego wynagrodzenia w 2018 r. do 2080 zł - czyli o 80 zł, a minimalnej stawki godzinowej z 13 do 13,50 zł. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej proponowało w czasie konsultacji społecznych, żeby minimalne wynagrodzenie wynosiło 2100 zł. Związkowcy z OPZZ i FZZ chcieli, by było to ok. 2220 zł. Z kolei pracodawcy w Radzie Dialogu Społecznego proponowali, by płaca minimalna wzrosła jedynie o ustawowy wskaźnik - do 2050 zł.

Według MRPiPS projekt resortu był "umiarkowaną propozycją". Szefowa resortu Elżbieta Rafalska zwracała uwagę, że ministerstwo przygotowując przepisy w tej sprawie, wzięło pod uwagę dobrą sytuację gospodarczą w kraju.

Według szacunków MRPiPS podwyższenie wysokości minimalnego wynagrodzenia do kwoty 2100 zł spowoduje wzrost wydatków budżetu państwa w 2018 r. o około 164,2 mln zł w skali roku. "Skutki finansowe będą realnie niższe, gdyż część wydatków wpłynie do budżetu państwa w postaci podatku dochodowego od osób fizycznych" - podkreślił resort w ocenie skutków wprowadzenia regulacji.

Według ministerstwa w wyniku wzrostu płacy minimalnej zwiększą się wpływy do sektora finansów publicznych z tytułu podatku dochodowego oraz składek na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne i fundusze. "Łączny re-transfer do sektora wyniesie w przypadku wariantu proponowanego przez MRPiPS, ponad 1 mld zł. W związku ze wzrostem wpływów z tytułu PIT, wzrosną dochody zarówno budżetu państwa, jak i jednostek samorządu terytorialnego w udziałach wynikających z ustawy o dochodach samorządów" - prognozowało MRPiPS.

"W efekcie wzrostu płacy minimalnej wzrosną również dochody rozporządzalne gospodarstw domowych. W wariancie proponowanym przez MRPiPS (2100 zł), dochody pracowników i ich rodzin wzrosną o 1,1 mld zł netto" - napisano w ocenie resortu.

Według GUS, liczba pracowników otrzymujących wynagrodzenie w wysokości obowiązującej w 2017 r. płacy minimalnej wynosi ok. 1,4 mln.

Od 1 stycznia 2017 roku obowiązuje wyższa płaca minimalna i stawka godzinowa. Minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 2 tys. zł brutto (był to wzrost o 8,1 proc. - 150 zł - w stosunku do 2016 r). Z kolei minimalna stawka godzinowa to 13 zł i zgodnie z przepisami ma być ona waloryzowana w zależności od wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę na etacie.

Minimalna stawka godzinowa obejmuje nie tylko osoby na umowach zlecenia, ale też samozatrudnionych, którzy jednoosobowo świadczą usługi dla firm. Przepisy precyzują, kiedy takie rozwiązanie ma być stosowane, dopuszcza tez pewne wyłączenia.

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata w Biznes INTERIA.PL

PAP

Podziel się

~Eli -

Sztuczny wzrost pensji minimalnej oznacza 2 rzeczy: wzrost cen oraz wzrost podatków. Rząd chętnie podwyższa pensję minimalną bo oznacza to (poza PR-em) że może pobrać więcej kasy ze składek. Polski Janusz się cieszy - bo myśli, że zarobi więcej a to że jego wypłatę zżera inflacja to już mentalnie nie ogarnia. Ceny bowiem wzrosną dla wszystkich i jeśli nie zarabiasz minimalnej - to realne zbiedniejesz. Poruszę również fakt, pomijany przez wielu "domorosłych" ekonomów - dziś próg wejścia w biznes młodego Polaka jest astronomiczny. Jeśli 20-parolatek ma wybierać pomiędzy 23% VAT, 1200 ZUS i 2100zł wynagrodzenia 1 pracownika to woli iśc do zachodniego korpo i być te 7 tys na plusie w miesiącu (ok. 4 tys wydatków vs 3 tys zysku - wypłaty w korpo). A później Janusz i Bożenka narzekają że wszędzie tylko markety i banki.

~WolnaPolska -

Polak nie dostanie 13 zeta na h poniewaz cwany rzad sprowadzil sobie tania sile z ukrainy teraz Polak albo bedzie robil za tyle ile rzuci cwany inny Polak albo selawi na jego miejsce 10 ukraincow

~ktoś -

Obecnie stawka godzinowa na umowie o pracę wynosi 10,9 zł brutto. Jeśli założymy, że Rząd będzie co roku podnosić minimalną płacę o 100 zł brutto, to co roku stawka godzinowa będzie rosła o 0,5 zł. Obecna stawka minimalna w DE wynosi 8,84 euro czyli ok. 37,5 zł. A to oznacza, że taką stawkę przy takim wzroście płac osiągniemy w 2069 roku:D A ile wówczas będzie wynosić stawka w DE?

Piszesz jako Gość