Agencja Moody's podwyższyła szacunek wzrostu PKB Polski na 2018 r.

Środa, 13 września (12:39) Aktualizacja: Środa, 13 września (13:14)

Agencja ratingowa Moody's podwyższyła prognozę dynamiki PKB Polski na 2018 r. do 3,5 proc. z 3,1 proc. Jednocześnie Moody's obniżyła szacunek deficytu sektora finansów publicznych na przyszły rok do 2,7 proc. PKB z 2,9 proc. prognozowanych w maju.

Agencja Moody's podwyższyła szacunek wzrostu PKB Polski na 2018 r. /©123RF/PICSEL

O rewizji prognoz na 2017 r. agencja Moody's poinformowała na początku września.

Agencja podała w piątek w komunikacie, że 8 września nie dokonała aktualizacji ratingu Polski.

W maju Moody's potwierdziła rating Polski na poziomie A2 i podniosła jego perspektywę do stabilnej.

----------

Agencja Moody's oczekuje, że wzrost gospodarczy w Polsce pozostanie solidny, mimo wyzwań dla otoczenia instytucjonalnego - napisano w raporcie.

"Stabilna perspektywa ratingu Polski odzwierciedla nasze przekonanie, że ryzyka w dół i w górę dla profilu kredytowego Polski są zrównoważone. To także odzwierciedlenie naszych oczekiwań, że wzrost (gospodarczy - PAP) pozostanie solidny, pomimo wyzwań dla siły instytucjonalnej. Ponadto, (stabilna perspektyw ratingu - PAP) odzwierciedla nasze oczekiwania, że główna miara bilansu fiskalnego pozostanie poniżej 3 proc. PKB, podczas gdy dług publiczny ustabilizuje się w pobliżu 55 proc. PKB" - napisano w raporcie.

Do czynników mogących przyczynić się do podwyżki ratingu Polski agencja zaliczyła:

- konsolidację fiskalną, która doprowadziłaby do trwałej redukcji deficytu strukturalnego;

- poprawę równowagi w systemie opieki społecznej oraz w otoczeniu instytucjonalnym;

- reformy strukturalne, które pozytywnie wpłynęłyby na perspektywy wzrostu w średnim terminie oraz na wydajność pracy.

Na rating negatywnie oddziaływać mogą z kolei:

- trwałe pogorszenie pozycji fiskalnej i/lub wyraźne pogorszenie się klimatu inwestycyjnego, które potencjalnie mogłoby skutkować dużym odpływem kapitału;

- brak postępu w kierunku wdrażania reform strukturalnych, co mogłoby spowolnić innowacje i/lub odstraszyć inwestycje zagraniczne, a tym samym zaszkodzić wzrostowi.

PAP

Podziel się

~Marcin -

A co na to Petru I schetyna ? . Koniec swiata. A co na to profesor Balcerowicz? A Pani Janda? Ten PIS to koszmar!

Piszesz jako Gość