Rafalska: 80 proc. wydatków na emerytury może pokryć FUS

Środa, 13 września (15:42)

- Dobra sytuacja finansowa Funduszu Ubezpieczeń Społecznych może spowodować, że wypłata emerytur będzie w 80 proc. sfinansowana właśnie przez FUS - powiedziała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska /PAP

Rafalska podkreśliła, że FUS jest w dobrej kondycji finansowej. - Tegoroczna dobra sytuacja FUS pokazuje, że skutki finansowe reformy (emerytalnej) mogą być pokryte z tego, co jest ponadplanowe. (...) Mamy wyższy wzrost gospodarczy niż przewidywano, szybciej rosną wynagrodzenia niż to planowano, stopa bezrobocia jest bardzo niska. W związku z tym to są te wszystkie dodatkowe dochody FUS. To, czym można się dzisiaj chwalić, to że wydajność tego funduszu jest na poziomie niespotykanym do tej pory - powiedziała.

Jak zaznaczyła, w 80 proc. fundusz sam jest w stanie sfinansować wypłaty na emerytury. - To jest naprawdę najlepsza sytuacja funduszu od 2001 r. Ona powinna budować zaufanie do państwowego systemu. Irytuję się trochę, jak ludzie mówią, że nie warto wierzyć w ZUS, nie warto odkładać na emeryturę, bo zabraknie tych pieniędzy. Jest absolutnie odwrotnie, zachęcałabym, byśmy mieli okresy składkowe, żebyśmy dobrze zarabiali, bo wtedy ta składka jest większej kwocie odprowadzona i nasze przyszłe świadczenie emerytalne będzie wyższe. Ale to jest absolutnie gwarantowane przez państwo świadczenie - oświadczyła minister.

1 października br. w życie wejdą przepisy, które przywracają wiek emerytalny: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Jest to powrót do stanu sprzed reformy z 2012 r., która wprowadziła stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego do 67 lat bez względu na płeć. Wnioski emerytalne o przejście na emeryturę według nowych zasad można składać od 1 września. ZUS poinformował w środę, że złożono już 158 tys. wniosków o emeryturę, w tym blisko 120 tys. tych pierwszorazowych.

Rząd zachęca, aby odłożyć decyzję o przejściu na emeryturę. Resort rodziny i pracy zwraca uwagę, że odroczenie tej decyzji o jeden rok będzie skutkować zwiększeniem świadczenia o ok. 8 proc. Szefowa MRPiPS wielokrotnie podkreślała też, że możliwość przejścia na emeryturę 1 października "to prawo, nie obowiązek".

ZUS szacuje, że w ostatnim kwartale tego roku na emeryturę może przejść ok. 331 tys. osób, czyli 82 proc. uprawnionych.

PAP

Podziel się

~Pracę Dejca! -

Ale to my Przedsiębiorcy płacimy co miesiąc składki do ZUS i co z tego mamy się pytam? Co ? Wasze dane pokazują ,że za 30 lat dostaniemy 700 zł emerytury a z naszych składek teraz nabieżąci będziecie wypłacać nowym emerytom ,którzy uciekną na te nowe emerytury a nam firma się ciągle utrudnia podnosi się minimalna co za tym idzie większy zus zwrot vatu 180 dni wszystko w górę pracowników już wogóle nie ma!, trzeba będzie to zamykać kto to udźwignie wszystko co? Za kogo nas macie co?

~Popelina -

A dlaczego nie 100%? Jeśli Państwo nie jest bogate to dlaczego obdziela przywilejami emerytalnymi wybrane przez siebie grupy zawodowe? Czy dlatego budżet ZUS-u wiecznie się nie spina? Ależ sukces do odtrąbienia. Kpina.

~Dana -

Mam pytanie ,co dzieje się ze zgromadzonymi pieniędzmi ,ktore pracownik gromadził w zusie a ktore były na emeryturę,po jego śmierci? Bo w niemczech więcej niż 50% otrzymuje współmałzonek i wtedy ma większą emeryturę?!

Piszesz jako Gość