Ekspresowo pokonamy trasę Warszawa - Kraków. Za cztery lata

Piątek, 13 października (06:00)

W końcu jest umowa na ostatni odcinek S7 w województwie świętokrzyskim. Zostało jednak jeszcze kilka problemów do przezwyciężenia.

Zdj. ilustracyjne /©123RF/PICSEL

Choć droga nr 7 z Gdańska przez Warszawę, Kraków w stronę granicy ze Słowacją to jedna z najbardziej ruchliwych tras w kraju, jej przebudowa do parametrów ekspresówki idzie z oporami. Dziesięć lat temu zakładano, że cała powstanie przed Euro 2012, ale z planów niewiele wyszło.

Inwestycja w końcu jednak nabiera rozpędu. Właśnie podpisano umowę na wykonanie ostatniego odcinka S7 w województwie świętokrzyskim - od Skarżyska-Kamiennej do granicy województwa mazowieckiego. Za 260 mln zł zbuduje go Budimex, łącząc istniejące już fragmenty ekspresówki.

Chodzi raptem o 8 km, ale to jeden z najbardziej problematycznych fragmentów, bo został oprotestowany przez ekologów. Uważają, że wybrany wariant zagraża m.in. siedliskom chronionych gatunków motyli. Złożyli protest do Komisji Europejskiej. Drogowcy mają już jednak prawomocną decyzję środowiskową i pozwolenie na budowę. Odcinek ma być gotowy w maju 2020 r.

W województwie świętokrzyskim jest też problem z innym fragmentem S7 - od obwodnicy Kielc do Jędrzejowa, który buduje włoska firma Salini. Według umowy miał być skończony w najbliższych tygodniach, ale prace przedłużą się aż o rok. Do opóźnienia miały się przyczynić m.in. zła pogoda i konieczność przesunięcia linii energetycznej.

Za rok ma być też oddany brakujący odcinek S7 w okolicach Radomia. Wtedy dość wygodnie przejedziemy "siódemką" z Warszawy do granic województw świętokrzyskiego i małopolskiego (ok. 230 km). Spowalniać ruch mogą tylko światła na istniejącej dwupasmówce ze stolicy do Grójca i wąskie gardło przed Skarżyskiem.

Na w pełni komfortową podróż z Warszawy pod Wawel kierowcy będą musieli poczekać do 2021 r., kiedy skończone zostaną ekspresowe wylotówki ze stolicy i z Krakowa. Umowy na budowę odcinka S7 z Warszawy do Grójca udało się podpisać w sierpniu.

Znaki zapytania wiążą się za to z 56-kilometrowym odcinkiem S7 w Małopolsce - z Krakowa na północ. Jan Krynicki, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, przyznaje, że jest problem z fragmentem koło Miechowa. Mieszkańcy wsi Poradów nie chcą trasy obok swoich domów. Wojewódzki Sąd Administracyjny przychylił się do ich skargi.

- Dla 5-kilometrowego odcinka trasy potrzebna jest nowa decyzja środowiskowa - tłumaczy Krynicki. Drogowcy wybrali firmę, która musi znaleźć kompromisowy wariant i uzyskać zgodę na jego realizację. Osobno w tym roku będą wybierani wykonawcy projektu i trasy S7 bliżej Krakowa. GDDKiA liczy, że mimo tych problemów do 2021 r. uda się zbudować cały odcinek S7 na północ od stolicy Małopolski.

Krzysztof Śmietana

12.10.2017

Dziennik Gazeta Prawna

Podziel się

~tuskoland -

Wszystko, co może Polskę uniezależnić od Niemiec lub Rosji było blokowane, opóźniane lub torpedowane, vide: Nord Stream 1, umowa jamalska, budowa gazoportu, gazociąg z Norwegii, interkonektory z Czechami, Słowacją i Ukrainą, drogi Północ-Południe itd. itp...

Piszesz jako Gość