Kupujesz dom? Na to warto zwrócić uwagę

Niedziela, 12 listopada (05:58)

Kupując dom należy wziąć pod uwagę dużo więcej czynników niż przy zakupie mieszkania. Warto więc odpowiednio przygotować się do tego procesu. Podpowiadamy, na co szczególnie warto zwrócić uwagę.

Kupując dom należy wziąć pod uwagę dużo więcej czynników niż przy zakupie mieszkania /© Panthermedia

Oględziny należy zacząć już od samej lokalizacji oraz od dojazdu do domu. W tym wypadku warto zwrócić uwagę na to czy nieruchomość stoi w pierwszym szeregu zabudowy, tuż przy drodze, czy jest schowana w głębi. Ważnym czynnikiem jest także rodzaj i stan drogi dojazdowej.

Agata Polińska z serwisu Otodom.pl podpowiada, że samym wstępie należy poprosić o wgląd do projektu. - Dowiemy się wtedy, jakie rozwiązania konstrukcyjne zastosowano oraz jakich materiałów użyto do budowy domu. Pozwoli to także skonfrontować powierzchnię pomieszczeń z opisem w zamieszczonym ogłoszeniu.

Zanim wejdziemy do domu, sprawdźmy stan elewacji oraz rodzaj ocieplenia. Wszelkie pęknięcia i rysy powinny być dla nas sygnałem, że coś może być nie tak z fundamentami. Nie należy oczywiście skreślać takiej oferty, lecz skrupulatnie zanotować uwagi, aby zweryfikować swoje podejrzenia ze specjalistą, który oceni przyczynę pęknięć. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na łuszczącą się farbę lub odpadający tynk, którego przyczyną może być złe odprowadzanie wody z dachu.

Kolejnym etapem jest zwiedzanie wnętrza. W pierwszej kolejności warto zacząć od piwnicy, ponieważ, to miejsce jest częstym siedliskiem grzybów. Następnie, przechodząc do pomieszczeń, również bacznie obserwujmy obecność grzybów na ścianach oraz sufitach, szczególnie w łazience i tuż przy oknach. Przy okazji warto skontrolować szczelność okien, parapetów i drzwi. Nie można zapomnieć także o sprawdzaniu stropów pod kątem rys oraz ugięć. Po oględzinach pomieszczeń należy przejść na ostatnią kondygnację, by sprawdzić, czy nie ma tam śladów przecieków z dachu. Należy szczegółowo sprawdzić stan pokrycia dachu, system odwadniający oraz kondycję komina.

Po sprawdzeniu podstawowych parametrów domu, należy jeszcze raz wrócić na zewnątrz, by zająć się działką. Warto sprawdzić poziom wód gruntowych, najlepiej po obfitych opadach. Dopiero wtedy widać wyraźnie, czy dana działka robi się podmokła oraz jak nadmiar wody przyjmuje gleba.

Należy zdać sobie sprawę, że jest to tylko część parametrów, które warto sprawdzić przed zakupem domu. Wiele czynników zależy od preferencji mieszkaniowych samego nabywcy, m.in. wyposażenie, czy standard wykończenia. - Poszukujący domów zwracają największą uwagę na stan kuchni i łazienek, czyli pomieszczeń, których remont generuje największe wydatki. Najlepiej oczywiście, gdy stan domu nie wymaga żadnych bieżących remontów, ewentualnie małego odświeżenia, jednak na rynku wtórnym nieczęsto trafiają się takie oferty - twierdzi Katarzyna Perzanowska z Emmerson Realty S.A.

Zdarzają się jednak oferty domów z rynku wtórnego, których stan zużycia jest bardzo mały, a nawet znikomy.

Aleksandra Kubicka, serwis Otodom.pl

Jarosław Mikołaj Skoczeń, Grupa Emmerson S.A.

Jarosław Mikołaj Skoczeń

Emmerson

Podziel się

~WARSZAWIAK -

znam takich co po przeczytaniu takiego artykułu szarpnęli się na kredyt i budowę mieszkania na wsi. Teraz 4 godziny spędzają w samochodzie/busach dojeżdżając do i z pracy, odwożąc i przywożąc dzieci ze szkoły czy zajęć dodatkowych. Nie stać ich nawet na wyjście w weekend do kina czy zjeść na mieście bo oszczędzają na rachunki za ogrzewanie gazowe i paliwo. Musieli kupić 2 samochód bo o jednym nie dali rady więc doszły kolejne opłaty, OC, ubezpieczenia. paliwo. Całe poddasze nie wykończone, na podłogach terakota, brak podjazdu i ogrodzenie prowizoryczne z siatki i raty kredytu takie, że co niedziele modlą się by ktoś nie stracił pracy bo wtedy zostanie tylko nieodległy lasek i mocna gałąź. Budowali też "tanią" ekipą, wyszło ich 2 x drożej bo najpierw tanio a później poprawiali by wyszło dobrze :)

~KSIEGOWY NIK -

Nie wzrośnie bo ludzie nie mają pieniędzy i zdolności kredytowej. W ostatnim 25-leciu były 3 fale budownictwa jednorodzinnego. 1 fala początek lat 90-tych, jak nagle zarobieni na szczękach bazarowych i prywatnych biznesach rzucili się w budowę gargameli często z wieżyczkami. 2 fala, to się ciągnęła około 10 lat jak była ulga budowlana odliczana od podatku , to wtedy się sporo ludzi budowało ale bardzo długo. 3 fala po wejściu Polski do Uni jak nagle banki zaczęły rozdawać kredyty i w tej fali część budujących to była za kasę zarobioną na zachodzie. Co teraz się tak już nie da. A obecnie zlikwidowałem firmę budowlaną po 25 latach bo wykonawców i hurtowni to już jest więcej niż budów. Teraz nie mają pieniędzy, większość rozkłada budowę na lata w miarę środków , co w praktyce sprowadza się do postawienia stanu surowego i potem koniec gdyż na stan surowy się wykończyli finansowo. I przeważnie po 3-5 latach grzebania wystawiają surówkę na sprzedaż.A dodatkowo rynek jest wypchny po brzegi domami z lat boomu kiedy budowało się za kredyty frankowe. W samym moim województwie jest na sprzedaż tysiące domów z tamtego okresu gdzie śpiewają sobie po 800 tys. , milion, a nawet 2 milony. No bo chcą spłacić nadęty przez wzrost franka kredyt oraz chcą jeszcze wyjść z górką. Jak widzęd jak za dom na wiosce w żałośnie biednej Polsce ludzie sobie śpiewają 200 - 500 tys. euro to mnie śmiech pusty ogarnia. W Szwecji można od ręki kupić nawet kilkuletnie no klikunastoletnie domy za 50 - 100 tys . euro w przeliczeniu. Te za 100. tys euro to już z pięknie zagospoarowaną dużą działką i licznymi eleganckimi budnykami garażowymi i gospodarczymi

~marki-wołomin -

MaWi juz sie nawet nie podpisuje pod swoimi wypocinami. - - Ja od 2 lat szukam domu do kupienia. Stoi ich do sprzedania na mojej ulicy jakies 10. Cala ulica to 34 numery. Wiekszosc z tych domow stoi od conajmniej 2 lat, bo od takiego czasu sie tym interesuje i widze. 2 lata temu domy, ktore mnie potencjalnie interesowaly kosztowaly w granicach 900tys zl. Teraz te domy cenia na 630tys zl. I te domy ciagle stoja !! !!. Wiec czekam dalej. Mieszkania i domy sie nie sprzedaja a od przyszlego roku beda wymagac wiecej wkladu wlasnego.Bedzie jeszcze taniej.

~emigrant -

Mieszkam na osiedlu gdzie jest 15 budynków jednorodzinnych i tak: 3 stoją puste przez cały rok, ludzie wyjechali za granice na zawsze, 2 budynki są zamieszkane przez dwie osoby 2 miesiące w roku, to letniska dla nich, w 5 domach mieszka po dwie osoby na emeryturze, w 4 budynkach mieszka po 2 emerytów i po 3 wnuków, rodzice są albo rozwiedzeni albo za granicą, razem mieszka na osiedlu w 14 domach mieszka 34 osoby, w tym 2. sporadycznie. W 1989 roku, mieszkało na osiedlu 79 osób. Można powiedzieć, miejscowy Holocaust. W perspektywie 10 lat może być całkiem pusto. Dzieci nie ma

~muminek -

Lawina ruszyla. Mlodzi (co madrzejsi) juz dziury w ziemi nie kupuja i nie chca byc niewolnikiem jak starsi o 10 lat rowiesnicy. Ci chca wyjechac. Roczniki 78-84 stracone. Ci juz z rodzinami zyja i pracuja w uk, norwegii. Kolejne 50% rocznika 95-00 deklaruje wyjazd. Czy ta banda nie widzi ze to jest tzw krew natleniajaca organizm? Nikt z nich nie myali o zadnym 500 bo kazdy widzi co sie dzieje. W kraju gdzie zarobek 1200pln/miesiac wynaga 200h tyrania w pocie czola (przy zalatwionej robocie), gdzie panstwo zabiera 70% dochodu nie moze funkcjonowac. Ja tutaj kupilem dom za gotowke. Tyĺko cash w calosci przywieziony zza granicy. Wszystko nadal finansuje zachod. Gdyby nie pewne fakty nawet bym do tego kraju jie zagladal. Wnioaki. Daje zus-owi 1p lat i lezy. Podobnie z krus. Za chwile dotacje unijne aie skoncza i wtedy budzetowka w urzedach marszalkowskich i armir-ach lezy. Nie moze byc dobrze w kraju ktory wypina sie na swoich i mysli (kombinuje) jak sciagnac obcego bo taki nie bedzie sie buntowal i za miche ryzu robil w montowni. Gdy swoi kombinuja sa nazywani przestepcami i mafia i sa karani

Piszesz jako Gość