Handel ziemią nadal się kręci

Niedziela, 12 listopada (05:56)

W ubiegłym roku wartość transakcji gruntami sięgnęła 22,67 mld zł. Choć w porównaniu do 2015 r. spadła o 12 proc., nadal była znacznie wyższa niż poprzednich latach. Wbrew obawom, obowiązujące od półtora roku zmiany zasad obrotu gruntami rolnymi nie wpłynęły na znaczące ograniczenie tego segmentu handlu nieruchomościami.

Handel ziemią nadal się kręci /© Panthermedia

Według danych GUS, w 2016 r. w ramach 145 tys. transakcji właściciela zmieniło ponad 155 tys. nieruchomości gruntowych, a ich wartość sięgnęła 22,7 mld zł. To spadek o ponad 11 proc. pod względem liczby i o ponad 12 proc. w przypadku wartości obrotu w porównaniu do 2015 r., ale handel gruntami nadal był znacznie większy niż w poprzednich latach. Ubiegłoroczny spadek był jednak zjawiskiem wyjątkowym, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę bardzo duży, sięgający niemal 20 proc. wzrost liczby transakcji i przekraczający 36 proc. skok ich wartości w 2015 r., gdy już wiadomo było o planowanych zmianach ustawowych dotyczących ograniczenia obrotu ziemią rolną. Użytki rolne stanowiły niecałe 65 proc. liczby i 48 proc. transakcji wszystkimi nieruchomości gruntowych, dokonanymi w ubiegłym roku, a grunty pod zabudowę odpowiednio 34 i 51 proc. (pozostałe transakcje dotyczyły gruntów leśnych i zadrzewionych).

Liczba transakcji gruntami znajdującymi się w granicach miast wzrosła o 2,4 proc., a ich wartość była o 2,5 proc. wyższa niż w 2015 r. W przypadku nieruchomości poza granicami miast spadek liczby transakcji wyniósł 15,6 proc., a ich wartość była niższa o nieco ponad 25 proc. Pod względem obrotu gruntami pod zabudowę najbardziej intensywnie handlowano nieruchomościami w województwach mazowieckim, śląskim i małopolskim, gdzie dokonano prawie 21,3 tys. spośród 52,3 tys. transakcji dokonanych w całej Polsce, czyli niemal 41 proc. Pod względem wartości dominowały mazowieckie (ponad 3,9 mld zł), śląskie (1,34 mld zł) i wielkopolskie (1,1 mld zł), a łącznie udział tych trzech województw stanowił prawie 55 proc. sięgającej 11,6 mld zł transakcji ogółem, przy czym w mazowieckim koncentrowało się prawie 34 proc. wartości wszystkich transakcji gruntami pod zabudowę zawartych w kraju. Udział drugiego pod tym względem województwa śląskiego sięgnął 11,5 proc., a wielkopolskiego 9,2 proc. W obrocie gruntami rolnymi różnice między liderami były zdecydowanie mniejsze. Dominowało wielkopolskie, gdzie dokonano 11,7 proc. transakcji pod względem liczby i prawie 18 proc. pod względem wartości. W mazowieckim było to odpowiednio 10,3 i 10 proc., a w małopolskim 10 i 10,7 proc.

Choć ogólna skala obrotu gruntami zakwalifikowanymi jako użytki rolne, sięgająca ponad 100 tys. transakcji, obejmujących niemal 135 tys. hektarów o łącznej wartości prawie 11 mld zł może robić wrażenie, to warto zwrócić uwagę, że średnia powierzchnia gruntu zmieniającego właściciela sięgała zaledwie 1,34 hektara (w granicach miasta wynosiła 0,4 ha, a na obszarach wiejskich niecałe 1,6 ha). Najmniejszą średnią powierzchnią gruntu będącego przedmiotem transakcji, sięgającą 0,4 ha, zanotowano w województwie małopolskim, a największą wynoszącą 3,7 ha, w warmińsko-mazurskim. Średnia wartość transakcji gruntami rolnymi dla całej Polski wyniosła 108 tys. zł, najwyższą, przekraczającą 150 tys. zł, notowano w województwach dolnośląskim, wielkopolskim i warmińsko-mazurskim. Średnia cena za hektar w ramach kraju wahała się od 34 tys. zł w województwie lubelskim do 294 tys. zł w małopolskim.

Średnia powierzchnia i ceny gruntów przeznaczonych pod zabudowę charakteryzowały się znacznym zróżnicowaniem, w zależności od przeznaczenia. Dominującą z tego punktu widzenia zarówno pod względem liczby, jak i wartości transakcji, stanowiły grunty określane jako "zabudowa inna", a więc o bardzo ogólnym i szerokim przeznaczeniu, w odróżnieniu od zarezerwowanych pod zabudowę mieszkaniową, przemysłową i handlowo-usługową. Jej udział wynosił 68 proc. pod względem liczby i aż 78 proc. pod względem wartości transakcji gruntami ogółem.

Średnia cena za metr kwadratowy gruntu pod zabudowę mieszkaniową wynosiła w ubiegłym roku 57,6 zł, pod zabudowę przemysłową 40,5 zł, handlowo-usługową 97,9 zł, a inną 67,5 zł, ale były jednocześnie bardzo zróżnicowane w zależności od lokalizacji (dla zabudowy innej od 20 do 45 zł poza granicami miast, do nawet 200 zł w miastach i ponad 300 zł w miastach na prawach powiatu).

Roman Przasnyski

główny analityk GERDA BROKER

Gerda Broker

Podziel się

~zzz -

Moi teściowie chcą podzielić swoje gospodarstwo na trzy swoje córki i nie da się , bo żadna z nich nie ma wykształcenia rolniczego i żadna z nich nie mieszka w tej lub sąsiadującej gminie. I jeszcze są jakieś inne przeszkody, ale nie jestem do końca zorientowany. Jednak skoro rodzice mają wielki problem przekazać kawałek ziemi swoim dzieciom no to chyba dobrze nie jest ..

~-bbbb -

Co za bzdury !!!! Pis sprawiło ze nie mogę sprzedać 60 a gruntu mimo że byli chętni na zakup .Rodzice zapisali mu 60 a gruntu .Mueszkam na drugim końcu Polski więc ta ziemua do niczego (oprócz tego ze płace podatek )nie jest mi potrzebna .Były osoby chętne na kawałek ziemi w Bieszczdach ale problem taki ze taką ziemię ode mbie może kupić tylko rolnik .

~zewsi -

Mam 56 lat i prowadze małe gospodarstwo ekologiczne z którego jakos udawało sie przeżyc .Niestety w tym roku Jabłonie,grusze ,śliwy ,orzechowce ,krzewy malin i pozeczek a nawet agrestu wszystko wymarzło a nieustajace opady niszcza warzywa.Moje gospodarstwo czeka zagłada.Poniedwaz wydałem juz wszysykie pieniadze z dopłat unijnych ok 3700 zł i nie mam zadnych perspektyw na przyszłosc postanowiłem sprzedac hektar łaki na przetrwanie. I co sie okazało ? PiSowska Ustawa o ustroju rolnym uprzywilejowała lokalnych obszarników którzy teraz zanizaja kilkukrotnie wartośc mojej "ojcowizny" a proboszcz(przedstawiciel OBCEGO państewka Watykan) czy nawet ,o zgrozo "duchowny" islamski (ma przywilej handlowania polską ziemia bez ograniczeń gdy zwykly Polak nie) proponuje "Bóg zapłac".Jakoś żaden Niemiec czy Francuz nie stoi w kolejce po V czy VI klase ziemi..Co robić w takim razie ? Pisowcy tylko potrafia nakładac przerózne obciażenia i niszczyć wiezi miedzyludzkie Robią propagande sukcesu i jeszcze nic nie zbudowali Za poprzedniej władzy był program dla ludzi po 50 roku życia a na wsi mozna było isc na wczesniejsza emeryture. Teraz nie ma nic tylko 500 i 500 za pozyczane pieniądze od "bankowych złodziei"" A pamietacie jak Donald Tusk odwiedził plantatora papryki "Jak życ Panie Premierze" i pełno było w mediach publicznych na temat biedy na wsi. To teraz pytam jak przeżyć Pani Premier? Jak przeżyć?

~oko -

Zeimia tylko dla rolników to JAWNE ŁAMANIE KONSTYTUCJI. Dla wyrównania rolnicy nie powinni mieć prawa kupowania mieszkań w miastach i posiadania czy odkupowania firm nierolniczych

Piszesz jako Gość