Polityka Surowcowa Państwa - Polska ma wielkie zasoby

Wtorek, 14 listopada (17:36)

Wczoraj w Ministerstwie Środowiska został zaprezentowany raport "Polityka Surowcowa Państwa - rozwój bogactwa regionów". Zdaniem Głównego Geologa Kraju, żadne państwo w Europie nie może pochwalić się takimi zasobami surowcowymi jak Polska - mówił prof. Mariusz Orion Jędrysek.

Polska ma wielkie zasoby geotermalne /AFP

Główny Geolog Kraju Mariusz Orion Jędrysek liczy, że polityka surowcowa państwa zostanie przyjęta przez rząd na przełomie 2017 i 2018 roku. Jego zdaniem Polska może też budować swoją politykę surowcową w oparciu o eksport zasobów surowców.

Zaprezentowanie zasobów surowcowych, którymi dysponuje Polska, a także sposobów gospodarowania nimi i zasad prowadzenia polityki surowcowej to temat briefingu.

Projekt Polityki Surowcowej Państwa, jest efektem rocznej pracy Międzyresortowego Zespołu ds. Polityki Surowcowej Państwa. Przewodniczącym zespołu jest prof. dr hab. Mariusz Orion Jędrysek, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska, Główny Geolog Kraju, Pełnomocnik Rządu do spraw Polityki Surowcowej Państwa.

Po przejściu przez proces legislacyjny projekt Polityki Surowcowej Państwa został skierowany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych, których drugi etap inicjuje niniejsza konferencja.

Większość obszarów Polski to obszary, gdzie występują udokumentowane złoża surowców. Żadne Państwo w Europie nie może pochwalić się takimi zasobami surowcowymi jak Polska - mówił prof. Mariusz Orion Jędrysek.

Wejście w życie Polityki Surowcowej Państwa będzie miało znaczący wpływ na rozwój technologii, stworzenie ułatwień gospodarczych i podatkowych dla przedsiębiorców, zwiększenie świadomości społecznej w zakresie gospodarki surowcami, pozyskiwanie surowców poza granicami kraju, bezzbiornikowe magazynowanie substancji w górotworze oraz pozyskiwanie surowców z odpadów (gospodarka o obiegu zamkniętym) i wykorzystanie energii geotermalnej, czyli ciepła Ziemi.

Ciepło Ziemi to główne źródło energetyczne w perspektywie kilkudziesięciu lat, obecnie wykorzystujemy te zasoby do ogrzewania miast - zaznaczył prof. Jędrysek.

Jednym z pierwszych programów wykonawczych jest "Program rozpoznania geologicznego oceanów", czyli PRoGeO. Program ten został opracowany w Ministerstwie Środowiska i zatwierdzony Rząd RP w sierpniu 2017 r. Zakłada on wydobycie cennych złóż metali znajdujących się na dnie oceanicznym. PRoGeO przewidziany jest na wiele lat, a potencjalnie cenne złoża metali są oceniane na bardzo zasobne.

Na dnie Atlantyku mamy działkę z potężnymi zasobami geologicznymi. Na świecie jest tylko 7 krajów, które dysponują taką działką. Sądzę, że w ciągu 10 lat będzie możliwe rozpoczęcie eksploatacji pochodzących z niej złóż, m.in. siarczków miedzi czy pierwiastków ziem rzadkich. Pierwszy rejs rozpoznawczy odbędzie się już w przyszłym roku - podkreślał wiceminister środowiska.

źródło MŚ

INTERIA.PL

Podziel się

~Ja -

Szkoda tylko tych zmarnowanych ośmiu lat. Teraz rząd PiS poważnie zajmuje sie sprawami kraju i dba o to by polskie zasoby służyły przede wszystkim polskiemu społeczeństwu. Dobrze, że PO odsunięte bo wszystkie zasoby wraz z ziemią przeszły by w obce rece.

~Jarox -

Po co szukać w Oceanie jak koło Suwałk mamy ok 50 mln ton tytanu i bardzo dużo różnych bardzo drogich metali.Podobno za 10 % tego spłacamy cały dług Polski.Ale jakoś cisza o tym.

~RUTER -

Polska jest najbogatszym krajem świata. Złoża metali w okolicach Suwałk zawierają gigantyczne ilości tytanu, wanadu, żelaza i metali ziem rzadkich. Ich wielkość to 1,5 mld ton. Wartość samego tytanu wynosi 355 mld USD. Całkowita wartość złoża przekracza 1 bilion USD. Oprócz 50 milionów ton tytanu złoże to zawiera najwyższej jakości rudy żelaza. W całej Europie, włącznie ze Szwecją i Uralem złoża rud żelaza akurat pokończyły się. Tutaj są też ogromne ilości bezcennych dla techniki tzw. metali ziem rzadkich. Złoża molibdenu, wolframu, miedzi występują w wielkich ilościach pod Myszkowem w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Obok tych metali zawsze występuje złoto, srebro i selen. Zasobność tych złóż to 726 milionów ton. Wartość samego tylko molibdenu wynosi 14,52 mld USD. Złoża niklu występują pod Ząbkowicami Śląskimi. Obok niklu w tamtejszych złożach występuje złoto i platynowce. Zasobność złóż wynosi 14 mln ton. Wartość tylko niklu to około 4,00 mld USD. Złoża wysokiej jakości węgla kamiennego występują w ogromnych ilościach na Lubelszczyźnie. Węgiel „zanieczyszczony” jest tu złotem. Zasobność wynosi 40 mld ton, a wartość to 5 biliona USD. Złoża węgla brunatnego pod Legnicą wynoszą 15 mld ton, a ich wartość 87 mld USD. Złoża złota w różnych lokalizacjach, głównie na terenie Dolnego Śląska, zawierają 350 ton kruszcu o wartości 14,00 mld USD. Złoża miedzi i złota w rejonie Bytomia Odrzańskiego zawierają 8 mln ton miedzi i 100 ton złota. Łączna wartość tych złóż wynosi 62,5 mld USD. Konwencjonalne złoża gazu ziemnego na Ziemi Lubuskiej, Wielkopolsce i Podkarpaciu zawierają 1,7 bln m3 gazu o wartości 510 mld USD. Polska w całości leży na gigantycznym złożu ropy i gazu, bowiem twór geologiczny skał porowatych, który jest jak gąbka nasączony gazem i ropą, zaczynający się w Zatoce Perskiej, a kończący w Morzu Północnym pomiędzy Szkocją i Norwegią osiąga swoją kumulację właśnie w Polsce. Tylko, że to ogromne złoże znajduje się w Polsce zachodniej na głębokości 4 km, zaś w północnej 5 km i 7 km w Polsce południowowschodniej. Te głęboko położone złoża szacowane są na 650 mld ton, co daje 4764 mld baryłek. Złoża Arabii Saudyjskiej oszacowane są na 265 mld baryłek. Eksploatacja głębokich złóż jest dzisiaj z punktu widzenia technicznego możliwa. Wartość ropy, biorąc pod uwagę obecne ceny, wynosi 300 bilionów USD. Pod całą Polską znajduje się „gąbka” nasączona największą ilością ropy i gazu. To z ich części Norwegia, Arabia Saudyjska, Iran, Irak, Kuwejt czerpią swoje bogactwa! Polska leży wskutek unikalnego zbiegu czterech płyt tektonicznych na terenach idealnych do produkcji najtańszej i najczystszej energii elektrycznej, jaka powstaje z wyprowadzenia na powierzchnię gorących wód termalnych, albo rozgrzania wody o gorące skały do pary wodnej (geotermia) wystarczającej do napędu turbin elektrycznych. O tych złożach, które kryje Polska ziemia, pisał w 2009 roku w książce „Pola Laska” Alef Stern. Już wtedy wskazywał, że całą wojna o Polskę toczy się właśnie o te złoża, tj. o posag, który jest ukryty w ziemi.

Piszesz jako Gość