WEI: Pracownicze Plany Kapitałowe ratunkiem dla naszych emerytów

Środa, 29 listopada (16:09)

Pracownicze Plany Kapitałowe są ratunkiem przed wtórnym ubóstwem polskich emerytów - wynika z raportu Fundacji Warsaw Enterprise Institute opublikowanego w środę. Dodano, że PPK zmobilizują pracowników do systematycznego oszczędzania.

PPK maja zmobilizować pracowników do systematycznego oszczędzania /© Panthermedia

Jak wynika z raportu WEI, Pracownicze Plany Kapitałowe nie burzą konstrukcji obecnych ubezpieczeń emerytalnych.

Rekomendacje WEI w zakresie efektywnego systemu ubezpieczeń społecznych.

Po to, by Polska mogła uniknąć pułapki średniego rozwoju konieczne jest podniesienie stopy oszczędności i inwestycji. Z tą diagnozą zgadzają się wszyscy: przedsiębiorcy, ekonomiści, politycy, a nawet konsumenci. Potrzebnych jest więc wiele impulsów i działań (lub zaniechań, jak w przypadku ustabilizowania prawa) dotyczących różnych sfer życia społecznego i gospodarczego.

Już 16 miesięcy temu wicepremier Mateusz Morawiecki zapowiedział powstanie pracowniczych programów kapitałowych (PPK), rozwiązań emerytalnych, opartych na dobrowolnych oszczędnościach.

Resort finansów i rozwoju upublicznił właśnie ich szczegółową koncepcję. Mają zapewnić odpowiedni poziom świadczeń emerytalnych, pomimo niekorzystnych procesów demograficznych.

W przygotowanym raporcie, eksperci Warsaw Enterprise Institute analizują proponowane rozwiązania PPK w odniesieniu do całego systemu emerytalnego w Polsce.

Rząd, ponad rok temu, zaprezentował Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, gdzie ujęte są działania, które mają wzmocnić gospodarkę i zapewnić zrównoważony rozwój społeczny i gospodarczy. Mobilizacja krajowego kapitału jest właściwym działaniem zwiększającym możliwości inwestycyjne kraju. Oszczędności są także istotne, bo pozwalają na zapewnienie bezpieczeństwa i dobrobytu gospodarstw domowych.

Częścią tego planu jest Program Budowy Kapitału i zapisana w nim koncepcja pracowniczych programów kapitałowych, jako upowszechnienie dodatkowego, quasi-obowiązkowego oszczędzania długoterminowego. Ma być to przede wszystkim - jak tłumaczą autorzy koncepcji - inwestycja emerytalna, ale z możliwością wykorzystania oszczędności na cele mieszkaniowe i zdrowotne. Potrzebny jest impuls do zwiększenia długoterminowych oszczędności.

Przypomnijmy, że na koniec zeszłego roku wartość oszczędności prywatnych i publicznych to 20,9 proc. PKB. Stopa inwestycji wyniosła 18,1 proc. PKB. Dla porównania, jeszcze w 2010 r. oszczędności sięgały 16,5 proc. PKB, a inwestycje 20,3 proc. PKB. Zmiana proporcji wynika niestety ze spadku stopy inwestycji, a nie z szybkiego wzrostu stopy oszczędności.

Do czasu, gdy koncepcja Pracowniczych Programów Kapitałowych nie zostanie przedstawiona w postaci gotowej i uchwalonej ustawy, trudno ją na wyrost zaaprobować. Niemniej już teraz warto zauważyć, że jest to projekt, który nie burzy konstrukcji ubezpieczeń emerytalnych, a może ją rozwinąć. Wpisuje się w trójfilarową klasyfikację systemów emerytalnych zaproponowaną między innymi przez Bank Światowy.

Wprowadzenie PPK zmniejszy wynagrodzenie netto pracowników i zwiększa obciążenie pozapłacowymi kosztami, to jednak może dać wymierne (finansowe i niematerialne) korzyści.

Dla pracownika oznacza poprawę bezpieczeństwa socjalnego, w czasie gdy nie będzie mógł pracować. Zapowiadane rozwiązania mają się charakteryzować niskimi kosztami obsługi, co jest ważne szczególnie przy oszczędzaniu długoterminowym. W projekt wkomponowano elementy, które mogą dodatkowo zachęcić pracowników do oszczędzania: możliwość pożyczki na cele mieszkaniowe czy pomoc w trudnych sytuacjach związanych z nieprzewidziana chorobą.

Jeśli w ramach PPK wpływy z dodatkowych oszczędności wynosiłyby między 15 a 20 mld zł rocznie, to znajdzie to przełożenie na sytuację gospodarczą: wzmocnienie Giełdy Papierów Wartościowych, zmniejszenie znaczenia inwestorów zagranicznych na polskim rynku obligacji, wykreowanie dodatkowego kapitału dla inwestycji publicznych i prywatnych.

Z upublicznionych ostatnio szacunków Ministerstwa Finansów wynika, że wzrost gospodarczy mógłby rosnąć o 0,3 - 04 proc. PKB szybciej w długiej perspektywie. PPK są pomysłem, który na pewno wpłynie na wzmocnienie niskiej kultury oszczędzania w Polsce. Chociaż powstanie PPK będzie się wiązało z pewnym ubytkiem wynagrodzenia netto, a może także z wolniejszym wzrostem płac (przynajmniej w części przedsiębiorstw), to wydaje się, że idea programów emerytalnych inspirowanych przez państwo coraz powszechniej dociera do opinii publicznej.

Z założeń programu wynika, iż pracownik będzie mógł z niego zrezygnować, pracodawca zaś nie będzie mógł zawiesić płacenia składek bez względu na kondycję finansową i nieprzewidziane sytuacje.

Wydaje się, że dla bezpieczeństwa systemu oszczędzania, ale też ze względu na możliwość wystąpienia różnych turbulencji w gospodarce, regionie czy branży, warto się zastanowić nad mechanizmem czasowego wsparcia firm w kiepskiej (niezawinionej błędami w zarządzaniu) kondycji, pieniędzmi z Funduszu Pracy lub z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Warto uzmysłowić sobie, że wprowadzenie PPK oznacza dla firm nie tylko zwiększenie (nieznaczne) pozapłacowych kosztów pracy, ale także nowe obowiązki administracyjne oraz informacyjne.

To pracodawca będzie zobowiązany do zorganizowania oraz administrowania PPK (zawarcie umowy z TFI, opiekowanie się dokumentacją programu, potrącanie wszystkich składek opłacanych do PPK: finansowanych przez pracodawcę i pracownika - podstawowych i dodatkowych, obliczanie w nowy sposób składek obowiązkowych wpłacanych do ZUS).

Wprowadzenie PPK nie może przesłonić konieczności traktowania rożnych części systemu emerytalnego jako spójnej całości. PPK są potrzebnym rozwiązaniem, ale nie są remedium na wszystkie problemy systemu emerytalnego.

WEI rekomenduje rozpoczęcie debaty na temat kształtu obowiązkowego systemu ubezpieczeń społecznych, która powinna zakończyć się implementacją rozwiązań zwiększających wydolność finansową Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Niezbędne jest także uproszczenie instrumentów oferowanych w ramach III filaru oraz zmniejszenie ubezpieczeniowych i zaopatrzeniowych uprawnień dla określonych grup pracowników.

Kolejny ważny postulat to przywrócenie realnej wartości Funduszowi Rezerwy Demograficznej, zastanowienie się, w jaki sposób może być zasilony, jeśli zgodnie z przepisami są to składki i 40 proc. wpływów z prywatyzacji. Konieczna jest także rozsądna decyzja, co stanie się z pieniędzmi, jakimi obecnie zarządzają otwarte fundusz emerytalne.

Jeśli PPK mają spełnić role pomocniczą przy budowaniu rodzimego kapitału służącego rozwojowi polskich firm i wzmocnieniu inwestycji, to błędem byłoby powtórzenie mechanizmu z 2014 r., kiedy to 51 proc. oszczędności w OFE zostało przejętych przez państwo. Doświadczenia ostatnich trzech lat pokazują, że ponad 150 mld zł tylko na krótki czas poprawiło kondycję finansów publicznych. Polityka odpowiedzialnego rozwoju wymaga spójnej prorozwojowej polityki społecznej i gospodarczej.

OPINIE: Ponad połowa pracowników w PPK po 2 latach działania będzie sukcesem - Borys, PFR

W grudniu poznamy projekt ustawy dotyczącej Pracowniczych Programów Kapitałowych. Taką informację przekazał prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys podczas prezentacji raportu przygotowanego dla Warsaw Enterprise Institute.

Autorka raportu Aleksandra Fandrejewska-Tomczyk podkreśla, że programy kapitałowe będą uzupełnieniem istniejącego systemu emerytalnego. Zwróciła też uwagę, że wprowadzenie nowych propozycji może być czynnikiem wspierającym edukację finansową Polaków.

Adresatami Pracowniczych Programów Kapitałowych będzie ponad 11 milionów Polaków, którzy są obecnie aktywni na ryku pracy. Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys uważa, że z programów może skorzystać przynajmniej połowa uprawnionych.

Jeśli po dwóch latach funkcjonowania Pracowniczych Planów Kapitałowych zapisana do nich będzie ponad połowa z 11,4 mln objętych planami osób, to będzie to pierwszym kryterium sukcesu - zapowiedział Paweł Borys, prezes PFR. Dodał, że nie przewiduje, żeby PPK mógł prowadzić jakikolwiek podmiot poza TFI.

- Pierwszym kryterium sukcesu byłoby, gdyby po dwóch latach działania Pracowniczych Planów Kapitałowych zapisana była do nich ponad połowa z tych osób, które szacujemy, że będą nimi objęte (11,4 mln osób - PAP) - zapowiedział na konferencji Borys.

- Potem ta stopa będzie rosnąć, bo takie są uwarunkowania takiego systemu - dodał.

Borys zaznaczył, że PPK będą prowadzone wyłącznie przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych.

"Pamiętajmy, że mówimy o systemie zdefiniowanej składki i fundusz inwestycyjny jest w tym wypadku naturalnym wyborem. Jeżeli chodzi o zakłady ubezpieczeń, to są one objęte podatkiem od instytucji finansowych, więc chociażby z tego powodu jest tutaj problem. Poza tym, zakład ubezpieczeń w końcu i tak wpłaca to na jakiś rodzaj funduszu, więc byłoby to prawie dokładnie to samo" - powiedział."Nie widzieliśmy tu więc żadnej dodatkowej korzyści z tego, że prowadziłby to ktoś inny niż TFI" - dodał.

Na początku listopada Borys poinformował PAP Biznes, że w pierwszym etapie, od stycznia 2019 r., PPK będą obowiązkowe dla firm zatrudniających ponad 250 pracowników, czyli do Planów przystąpi ponad 3 mln uczestników. Od lipca 2019 r. program zostanie rozszerzony o firmy średnie (50-249 pracowników), od stycznia 2020 r. o firmy małe (20-49 pracowników), zaś od lipca 2020 r. o firmy mikro i sektor budżetowy. Całościowo do programu automatycznie ma zostać zapisanych 11,4 mln pracowników, ale na żądanie będzie się można z niego wypisać.

INTERIA.PL/PAP

Podziel się

~Emeryt 70 -

Gdzie mogę znaleźć panią LEWICKĄ? Chcę ją rozliczyć z kłamstw, które głosiła 20 lat temu, jak namawiała nas do OFE... Tak samo kiedyś znajdziecie tych, którzy was namawiają do PPK... LUDZIE... Nie dajcie się w to wciągnąć. To wasze zabezpieczenie na starość. Wszystko wam UKRADNĄ!!!

~madzia 30 yo -

Jak można po złodziejskich OFE wystąpić z czymś takim do POLAKÓW!!! Jak można złodziejstwo w imię Prawa dalej uprawiać? CZYM TO SIĘ RÓŻNI OD OFE? Nie widzę żadnych gwarancji... Ludzie, rozliczcie tych, którzy wam proponują następne ZŁODZIEJSTWO!! Dowód: ONI WIEDZĄ, CO BĘDZIE ZA 40 LAT...

~lolo -

Buzek obiecywał że emeryci będą latać na wyspy kanaryjskie a tu prosze czeka ich śmierć głodowa jesli państwo nie okradnie dodatkowo pracujących.

~madzia 30 yo -

A może niech każdy pracujący ma KONTO do którego TYLKO ON ma dostęp... TYLKO ON. Oprocentowane tylko o inflację... On zadecyduje w co zainwestować, on zadecyduje czy w ogóle inwestować... Czy ma spoczywać jak w skarpecie... Czy kupić bezpieczne obligacje, czy kupić akcje na giełdzie. Jeśli nie inwestuje, żadna złotówka nie ma prawa zniknąć... Co roku rewaloryzację ma mieć dopisaną. Koszty administracyjne powinny być minimalne, mniejsze niż zysk z oprocentowania z inflacji... Sam więc poniesie ryzyko swoich decyzji. Dlaczego tak nie zrobią? Odpowiem - BO NIE MOGLIBY NIC UKRAŚĆ....

Piszesz jako Gość