MŚ: Inicjatywa Ministerstwa Środowiska w sprawie rzeki Noteć

Środa, 6 grudnia (10:20) Aktualizacja: Środa, 6 grudnia (10:34)

- Odkrywkowa eksploatacja węgla w zlewni Noteci spowodowała zaburzenie przepływów wody w rzece. Powoduje to straty w środowisku naturalnym. Chcemy przeciwdziałać tej sytuacji - powiedział prof. Jan Szyszko, minister środowiska, podczas briefingu na temat koncepcji odtworzenia ciągłości przepływu na rzece Noteć.

Resort środowiska rusza na ratunek rzece Noteć /©Glowimages

- Przygotowaliśmy projekt, który będzie polegał na odtworzeniu ciągłości hydrologicznej rzeki Noteci na odcinku od ujścia rzeki Pichny do przekroju Mąkoszyn (Sierakowy). Na tym obszarze od 2015 r. obserwujemy bowiem brak stałego przepływu wód - podkreślił prof. Szyszko. - Wartość całego projektu szacowana jest na 130 mln zł - dodał.

Projekt w pierwszej kolejności zakłada sztuczne zasilenie rzeki Noteć, poprzez odprowadzanie wody kopalnianej, z odkrywki węgla brunatnego Tomisławice, w górę rzeki Noteci aż do przekroju Mąkoszyn. - Działanie to pozwoli na trwałe odtwarzanie przepływu wód na tym odcinku - zaznaczył Mariusz Gajda, wiceminister środowiska.

Projekt zakłada również oczyszczenie wód odwodnieniowych z kopalni, których część zawiera znaczną ilość zawiesin mineralnych - głównie węglowych.

- Projekt przewiduje też podpiętrzenie Jeziora Modzerowskiego i Jeziora Brdowskiego i tym samym uzyskanie możliwej do wykorzystania pojemności retencyjnej o wielkości maksymalnie 1 mln m3. Wymagać to będzie wykonania dwóch budowli piętrzących - dodał wiceminister Gajda.

Dla zwiększenia efektywności wspomnianych działań proponuje się również uszczelnienie koryta rzeki Noteć na czas eksploatacji i rekultywacji odkrywek z wykorzystaniem materiałów naturalnych.

Ponadto w okresach suchych oraz w przypadku czasowego zaniku wody w korycie Noteci, możliwe jest dodatkowe zasilanie koryta rzeki z byłej odkrywki Lubstów, która systematycznie wypełniana jest wodą z Noteci w okresach mokrych. W tym celu konieczne byłoby wybudowanie przepompowni.

Przewidziany jest także monitoring wód powierzchniowych (automatyczne wodowskazy), jak i podziemnych (automatyczne piezometry). Pozwoli on na odpowiedni rozdział wód, a także w szczególnych przypadkach na podjęcie dodatkowych działań.

PAP

Podziel się

~kastellor -

Projekt za 130 mln złotych... A to tylko wierzchołek góry lodowej związanej z kosztami wydobycia węgla brunatnego. Ciekawe kto zrekompensuje szkody wyrządzone w rolnictwie z powodu zmiany stosunków wodnych...

~Miki -

Szyszko robi z siebie ekologa Dodatkowo leszy staruszki i karmi gołąbki ale smrodu za sobą już nie wywietrzy . Nie wiem czy puszczenie do zanikającej rzeki zanieczyszczonych wód z kopalni to dobry pomysł. Jak chce zwiększyć retencje to powinien pielęgnować lasy w tym lasy łęgowe zasiedlać bobry a nie strzelać wtedy ogólnie poziom wód podniesie się i Noteć zacznie płynąc sama Ale ekolodzy pokroju Szyszki uważają że przyroda sobie nie poradzi więc chce pompować wody kopalniane i budować zapory na Wiśle.

Piszesz jako Gość