Lokaty terminowe na straconej pozycji?

Sobota, 10 lutego (06:00)

Jak podają analitycy Open Finance już trzeci rok na lokatach ponosimy straty. Zdaniem Bartosza Turek, analityka z Open Finance, okres realnych strat na lokatach może potrwać jeszcze przynajmniej trzy lata.

Jeszcze trzy lata będziemy ponosić straty na lokatach terminowych w banku /INTERIA.PL

Trzy lata strat na lokatach

Zły czasy dla deponentów trwa już od ponad roku. Niestety wszystko wskazuje na to, że przeciętna lokata bankowa nie da realnie zarobić także w 2018 i 2019 roku - szacuje Open Finance.

Znamy już komplet danych na temat lokat zakładanych przez Polaków w 2017 roku. Najnowsze statystyki udostępnione przez NBP nie napawają optymizmem. Wynika z nich bowiem, że roczne lokaty zakładane w poszczególnych miesiącach ubiegłego roku dadzą realne straty na poziomie od 0,5 do ponad 1%. Rok 2017 nie był pod tym względem ewenementem, bo straty dawały też depozyty zakładane w 2016 roku.

Chodzi o to, że inflacja pochłania wartość oszczędności dwa razy szybciej niż banki dopisują do nich odsetki. Wszystko przez to, że dziś przeciętna nowo założona lokata roczna była w grudniu 2017 roku oprocentowana na niewiele ponad 1,6% (dane NBP), a od tego wyniku należy odjąć podatek (19%), co daje odsetki "na rękę" na poziomie niewiele ponad 1,3%. Efekt jest więc zbyt mizerny, aby pokonać inflację, która zgodnie z ostatnią projekcją inflacji NBP ma być pod koniec 2018 roku na poziomie około 2,4%.

Niestety w 2018 roku szanse na poprawienie tego bilansu są bardzo nikłe. Co prawda oprocentowanie lokat ma w najbliższym czasie rosnąć, ale najpewniej zwyżki nie będą miały takiej skali, aby deponent wyszedł na realny plus. Z szacunków Open Finance wynika bowiem, że lokaty zakładane w grudniu 2018 roku mogą być oprocentowane na około 1,8%. Wciąż po potrąceniu podatku od zysków kapitałowych będzie to za mało, aby pokonać inflację wynoszącą 2-3%.

Symulacje te dotyczą statystycznego Kowalskiego zakładającego przeciętną roczną lokatę. I choć polowanie na dobrze oprocentowany depozyt jest obecnie nie lada sztuką, to nawet dziś dokładne przeanalizowanie bankowych ofert pozwala wyłuskać takie, które dają szansę na pokonanie inflacji przy pomocy lokat lub kont oszczędnościowych.

Trzy lata strat na lokatach

Zdaniem Bartosza Tureka, analityka z Open Finance, dostępne dane i prognozy pokazują, że bieżący okres realnych strat na lokatach może trwać przynajmniej trzy lata. Dotyczy to rocznych lokat zakładanych w latach 2016-2018, a więc tych, z których deponenci będą mogli podjąć pieniądze w latach 2017-2019. Tym samym możemy mieć do czynienia z najdłuższym okresem nieatrakcyjnych depozytów od przynajmniej 2005 roku. Efekt? rachityczne oprocentowanie lokat i inflacja coraz mocniej drenująca oszczędności Polaków skłaniają do coraz bardziej ryzykownych inwestycji. Zyskują na tym niemal wszystkie inne aktywa. Polacy chętnie kupują nieruchomości na wynajem, akcje, obligacje czy certyfikaty funduszy inwestycyjnych.

opr MZB

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2017

INTERIA.PL

Podziel się

~faxo -

Co ciekawe lokaty ( czyli tzw pseudo zyski ) są opodatkowane. czyli płacimy podatki od straty, a podatki powinny być od zysku. Tak porąbanego kraju jak Polska to ze świecą szukać. Głupota popędzana głupotą

~65rez -

Panstwo faworyzuje biedote. Bo jak inaczej nazwac tego co wedlug slusznego aparatu przy pensjach srednich 5tys nie ma lokaty? Moze czas uczyc dzieci ekonomi zamiast alleluja w szkole? Bo jak nazwac ludzi ktorzy nie chca pracowac za takie pieniadze i nie potrafia w rodzinie z 10tys odlozyc 2 na miesiac? A moze na starcie w rownaniach pojawiaja sie jak liczby urojone i pensje urojone? Panstwo stawia na tych co maja dwie lewe rece. Panstwo nie dosyc ze kopie dziure w moim portfelu to jeszcze zachowuje sie jak komornik bo non stop ingeruje we wszystko. Ja rozumiem ze jakis procent doroslych to nieodpowiedzialne dzieciaki ale czemu rownac w dol?? Gdzie wtedy jest nasza przyszlosc??

Gość

Piszesz jako Gość