Ponad 2 mln przedsiębiorców zapłaci wyższe składki

Niedziela, 11 lutego (06:00)

Liczba działalności gospodarczych pnie się w górę. Rosną też koszty prowadzenia firmy - w tym roku każdy przedsiębiorca zapłaci kilkaset złotych więcej z tytułu swoich własnych składek ZUS. Termin wpłaty pierwszej wyższej składki upływa w poniedziałek. Od 31 marca rusza za to "ulga na start" skierowana do przyszłych przedsiębiorców.

12 lutego br. mija ważny termin wpłaty składek ZUS /© Panthermedia

12 lutego br. mija termin wpłaty składek ZUS za styczeń 2018 r. dla prowadzących firmę osób fizycznych opłacających ZUS wyłącznie za siebie, a 15 lutego br. opłacających również za innych. Przelewy te będą wyższe niż w 2017 r. Sama składka zdrowotna urosła w stosunku do zeszłego roku aż o 7,6% i wynosi aktualnie 319,94 zł za miesiąc. To spory wzrost - przez ostatnie lata rosła dwa, a nawet trzy razy wolniej.

Podwyżka składki zdrowotnej kosztuje firmy 8,3 mld zł

Skalę podwyżki "zdrowotnego" można zobrazować rosnącą liczbą płatników faktycznie opłacających tę składkę. Zgodnie z danymi ZUS, na koniec III kw. 2017 r. składkę zdrowotną opłacało 2,166 mln przedsiębiorców będących osobami fizycznymi, tj. o 235 tys. więcej niż w 2012 r. o tej samej porze.

Składka zdrowotna obowiązuje każdego przedsiębiorcę przez cały rok w niezmienionej wartości, niezależnie od tego, czy przedsiębiorca np. otworzył firmę w połowie miesiąca, albo przez pół miesiąca chorował. Można zatem oszacować stałą miesięczną sumę, jaka trafi do ZUS z kont jednoosobowych firm z tytułu "zdrowotnego", na ok. 693 mln zł (przyjmując w uproszczeniu, że każdy ze wspomnianych płatników opłaca jedną składkę zdrowotną, tj. z jednego rodzaju działalności). W ciągu roku daje to potężną kwotę 8,3 mld zł.

Rosnące podstawy podwyżek

Za podwyżką wartości składki na ubezpieczenie zdrowotne stoi wysokie przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw (włącznie z wypłatami z zysku) w IV kw. 2017 r.

Jak odnotował GUS, wyniosło ono aż 4 739,91 zł. 75% tej wartości - tj. 3 554,93 zł - to minimalna podstawa, od jakiej właściciel firmy musi w 2018 r. co miesiąc opłacać za siebie składkę zdrowotną.

Ostateczna wysokość przelewu do ZUS zależy też od wartości, które kształtują składki społeczne (emerytalną, rentową, wypadkową, składkę na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe).

W przypadku właścicieli firm z ponad dwuletnim stażem jest to 60% przyjmowanego do budżetu prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia, które również poszybowało w górę. W sumie w tym roku przedsiębiorca opłacający pełne składki na ubezpieczenia społeczne oraz składkę na ubezpieczenie zdrowotne zapłaci z tego tytułu o 715 zł więcej niż rok temu (wzrost o 5,1%).

Do obliczania składek społecznych tych, którzy własny biznes prowadzą od niedawna, przyjmuje się 30% wynagrodzenia minimalnego. Jego wartość również wzrosła. W efekcie młodsi stażem przedsiębiorcy zapłacą w tym roku z tytułu składek ZUS o 386 zł więcej niż w zeszłym.

W stosunku do stanu obowiązującego w 2017 r. to podwyżka o 6,6%.

Pół roku wakacji od przelewów do ZUS

Na obniżkę zobowiązania wobec ZUS mogą liczyć jedynie te osoby, które jeszcze przedsiębiorcami nie są. Z dniem 31 marca 2018 r. wchodzi w życie przewidziana w ustawie Prawo przedsiębiorców tzw. "ulga na start".

Ulga zwalnia świeżo upieczonego przedsiębiorcę z podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym przez pierwsze 6 miesięcy od dnia podjęcia działalności gospodarczej. Ulga dotyczy osób fizycznych, które otwierają firmę po raz pierwszy albo otwierają ją ponownie po upływie co najmniej 60 miesięcy od dnia jej ostatniego zawieszenia lub zakończenia.

Nie dotyczy natomiast tzw. samozatrudnionych oraz nie zwalnia z płacenia składki zdrowotnej.

Katarzyna Miazek, Tax Care

Tax Care S.A.

Podziel się

~DD -

Właśnie dlatego PiS nie wygra żadnych następnych wyborów w taki sposób jakby chciał. Przedsiębiorcy z rodzinami, to kilka milionów (!) wyborców. Wzrost składki na ZUS jest oparty nie o dynamikę wzrostu dochodów mikrofirm, a te wcale nie rosną tak bardzo, a częstokroć spadają. Kto to wytrzyma. Obietnice PiS były inne. Zmniejszenie ZUS od 2019 r obejmie tylko garstkę tych, którzy i tak mogą siedzieć schowani w szarej strefie. Ale rząd jest w kropce - ktoś musi płacić na wszystkie "plusy" i inne przekupstwa (lekarze, górnictwo, mundurówka...). Do tego JPK, RODO i wszystkie inne plagi....Jak tak dalej pójdzie, ja na PIS już więcej nie zagłosuję, a głosowałem od zawsze, słowo.....

~Ada -

Żaden Rząd nie chce zwiększyć żenująco niskiej składki KRUS bo straci wyborców . Tak niska składka zdrowotna płacona przez KRUS jest przyczyna braku pieniędzy w służbie zdrowia. Ale KRUSOWCY są leczeni według wszelkich zasad kosztownej nowoczesnej medycyny np. Koszt operacji kardiochirurgicznych 80 000 tysięcy złotych itd. Są również grupy społeczne które wogole nie płaca na służbę zdrowia i co mydlenie oczu konstytucjami biznesu .Jedni są pijawkami drugich a rządzący jeszcze sprzyjają temu podnosząc w tym roku składkę ZUS .

Piszesz jako Gość