Inwestycje w nieruchomości - sprawdzamy na czym da się zarobić

Poniedziałek, 12 lutego (06:00)

Inwestorzy poszukują nowych aktywów na rynku nieruchomości. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się obiekty hotelowe oraz apartamenty pod wynajem. Zakupy inwestycyjne w zeszłym roku - zarówno na rynku komercyjnym, jak i mieszkaniowym - biły rekordy.

Coraz większym zainteresowaniem cieszą się obiekty hotelowe /©Glowimages

Takie dane dostarcza m.in. raport CBRE Poland Investment MarketView 2017", z którego wynika, że wartość zakupów inwestycyjnych wyniosła ponad 5 mld euro, co stanowiło wynik bliski rekordowi z 2006 roku. Według ekspertów, był to rok pod znakiem transakcji portfelowych - fuzji, przejęć itp. Ponad 55% całkowitego wolumenu w 2017 dotyczyło właśnie takich operacji. Największe transakcje portfelowe jakie miały miejsce w zeszłym roku to m.in. nabycie nieruchomości Griffin Premium RE przez Globalworth RE, sprzedaż portfolio nieruchomości handlowych IKEA firmie Pradera oraz nabycie portfolio Fashion House przez DAWM - napisano we wspomnianym raporcie.

Jakie typy nieruchomości są na inwestycyjnym celowniku? Oczywiście dominują te "typowe" - z obiektami handlowymi na pierwszym miejscu i 43-procentowym udziale w rynku. W zeszłym roku mieliśmy do czynienia z dużymi transakcjami - jak np. sprzedaż centrum handlowego Magnolia we Wrocławiu oraz Galerii Słonecznej w Radomiu. Sektor biurowy zanotował transakcje na poziomie 1,5 miliarda euro, co stanowi 31% udziału w rynku. Jeśli chodzi o nieruchomości magazynowe - sektor został zdominowany przez jedną paneuropejską transakcję portfelową, która stanowiła 81% całkowitego wolumenu w tym sektorze.

Hotele, apartamenty

Co jednak ważne - do "głosu" dochodzą także inwestycje w mniej oczywiste aktywa. Coraz większą popularnością cieszą się hotele. W zeszłym roku aktywność inwestycyjna na tym rynku osiągnęła najwyższy w historii poziom 0,35 miliarda euro. Jak podkreśla CBRE - rośnie również zainteresowanie inwestorów alternatywnymi aktywami - odnotowano pierwsze transakcje w sektorze PRS (Private Rented Sector), z czego największa to nabycie 72 apartamentów w Złota 44 Tower przez Catella Wohnen.

Coraz lepsza koniunktura na rynku inwestycji w hotele nie powinna dziwić, biorąc pod uwagę, że branża hotelowa w Polsce rośnie jak na drożdżach. To samo dotyczy zakupów apartamentów/mieszkań pod wynajem - zarówno "zwykły" jak i noclegi dla gości turystów. Dziś postrzega się ten segment jako bardzo atrakcyjny, z wysokimi, sięgającymi nawet 7 - 8 proc. stopami zwrotu. Analitycy WGN obserwują aktualnie dużą podaż apartamentów na wynajem z rynku pierwotnego, choćby w lokalizacjach nadmorskich. W takich kurortach jak choćby Międzyzdroje czy Świnoujście - ceny za takie obiekty sięgają 20 tys. zł/mkw. O popularności inwestycji w tym segmencie świadczy m.in. rozwój systemu condo - dziś coraz popularniejszego. Nowa podaż takich hoteli realizowana jest w największych miastach i atrakcyjnych turystycznie lokalizacjach.

Inwestycje w mieszkania i lokale

Drobny inwestor indywidualny, zazwyczaj nie ma możliwości inwestowania w duże nieruchomości komercyjne. Mogłoby się to zmienić dzięki REIT-om, ale nie wiadomo, czy i w jakim kształcie uregulowania ustawowe ich działania wejdą w życie.

W każdym razie gros takich inwestorów realizuje swoje projekty biznesowe na rynku inwestycji mieszkaniowych - pod wynajem. Zakupy inwestycje dziś w największym stopniu "nakręcają" koniunkturę w mieszkaniówce, a świadczyć może o tym choćby udział transakcji za gotówkę. Zakupy gotówkowe w III kw. 2017 (ostatnie dane NBP) stanowiły 65 proc. całego wolumenu transakcji na rynku pierwotnym w 6 największych miastach kraju i wyniosły ponad 4,2 mld zł. W dłuższej perspektywie widać zdecydowany wzrost udziału gotówki w zakupach oraz wzrost wartości takich inwestycji. Jeszcze cztery lata temu, a więc w III kw. 2013 udział zakupów gotówkowych w całym wolumenie wynosił 53 proc., natomiast ich wartość niecałe 2 mld zł. Tak więc zwiększyła się ona o ponad 100 proc.

Duży udział gotówki w transakcjach oznacza, że inwestorzy odmrażają kapitał, np. z lokat/depozytów, które aktualnie z powodu rekordowo niskich stóp procentowych, są nieopłacalne i przenoszą go na rynek nieruchomości. W mniejszym stopniu ten mechanizm obserwujemy także na rynku lokali użytkowych pod wynajem, choć mogą być to inwestycje bardziej zyskowne niż mieszkania. Są one też bezpieczniejsze i wygodniejsze. Standardowe umowy najmu lokali najczęściej podpisuje się na 3 - 5 lat, mieszkań - na rok/dwa.

Marcin Moneta, dział analiz

Pobierz: program PIT 2017

WGN Nieruchomości

Podziel się

~widzew-łódz -

Łódź. Ceny mieszkań spadają i to dość mocno. Średnia cena transakcyjna mieszkania do remontu to ok. 2700-2900 zł /m2. Oczywiście w Internecie mamy wysyp pobożnych życzeń w kwotach po 3500-4000 zł/2. I jest to nieosiągalne dziś. Wiem o tym doskonale bo jestem agentem nieruchomości. Łódź sie wyludnia i potwornie zadluza, zarobki są nedzne a tzw. Nowe inwestycje totalnie chybione. Po nowym roku będzie jeszcze gorzej, gdyż wzrasta wysokość wkładu własnego przy kredycie aż do 20%

~łodzanin -

Łódź to taki Śląsk w centralnej Polsce,tylko biedaszybów nie ma.Ogromne zakłady upadały na początku lat 90-tych tylko po to żeby sprzedać co się da za bezcen.Jak szedłem do szkoły w roku 90-tym była praca dla każdego.Po szkole w 95-tym już tej pracy nie było.Raptem kilka lat.Oczywiście działy które przynosiły zyski były już prywatne.Pracowałem na etacie w dziale który był jeszcze państwowy i zakład musiał mi dopłacać 20 zł do wypłaty bo ze stawki nie wychodziła mi najniższa pensja.Ktoś się dorobił a ludzie klepią biedę.Nie tylko w Łodzi

~paniszerknot -

ŁÓDZKI naganiacz chce wywindować ceny z metra - za 3000zł/m2 to wybuduję dom i jeszcze umebluję razem z garażem i zakupem działki i jeszcze zostanie na 10-lat paliwa.

~KP -

Jestem wstrząśnięty zakłamaniem i beztroską naszego społeczeństwa, które przyjmuje drugie tysiąclecie watykańskiego zaboru tak zwyczajnie, jakby kk nie miał za sobą pasma zbrodni, fałszerstw, złodziejstwa, pedofilii i bezkarności. Kościół ewidentnie troszczy się o własne zadośćuczynienie za śmierć Chrystusa za którą ma mu płacić w nieskończoność cały świat. Myślę, że już najwyższy czas traktować kk tak, jak kościół traktował nas przez ostatnie tysiąc lat w Polsce. Jeśli ktoś wątpi w to co mam na myśli niech spojrzy na jakikolwiek obraz ukrzyżowania i zrozumie kto jest kim, kto kogo krzyżuje. Bo nie mam wątpliwości, że kk krzyżuje naród codziennie. Nieumiejętność odczytania tej metafory doprowadziła do tego, że Polacy nie mają Polski. Nie jesteśmy właścicielami swojego kraju. Polska została nam wypożyczona przez Watykan po to byśmy pracowali na jego dobrobyt. W zamian za to ofiarowują nam opłatek, który mamy przyjąć z pochyloną głową i na kolanach. To zrobił kościół a nie Bóg. Zapewniam polskich katolików, że Bóg nie potrzebuje by ktokolwiek przed nim klęczał i zapewniam, że Bóg jest tajemnicą z którą kościół nie ma nic wspólnego. Nikt tak dobitnie i jednoznacznie nie zaprzeczył naukom Chrystusa jak Chrześcijaństwo. Nikt tak nie zbeszcześcił przykazań mistrza jak kościół katolicki. Ci, którzy chcą iść własną drogą duchową muszą nieustannie dostarczać pożywienia swojej wyobraźni. Nie można zadowolić się tym co mamy. Trzeba być głodnym, szukać i rozszerzać wyobraźnię. To droga do siebie, do wiedzy i do wolności. Trzeba szukać, nie ustępować, szukać, szukać, szukać. Powstań z klęczek Polaku. Nie bierz za wzór fałszywej pokory. Nie klękaj nigdy i przed nikim. Nieś swoje człowieczeństwo wysoko, prosto, godnie. Nie potrzebujesz kościoła ani religii, żeby rozmawiać o Bogu. Nie potrzebujesz nawet odwoływać się do Boga by czuć miłość w sercu, bo przecież każdy kocha lub pragnie miłości. Skończmy już straszliwą epokę religii i kościołów. Zacznijmy się troszczyć o siebie jak ludzie o ludzi i o Ziemię. Żadnych krzyży na drogę

~AA -

Tu chodzi o sprawiedliwość społeczną a nie nienawiść do katolików. Dlaczego wszyscy płacą podatki i ZUS a jest czarna strefa gospodarcza (watykańska) która tego nie robi. Kasa szanowni Państwo kasa ! Chce aby wszyscy równo płacili podatki i ZUS i nie było utrzymywania obcego państwa Watykan z naszych podatków oraz przelewów miliardów euro do Watykanu. Musi być kasa fiskalna dla kleru i obowiązek płacenia przez nich ZUS . Chcesz chodzić do kościoła i się modlić do zyda . Ok twoja sprawa ale twoi księża i biskupi muszą płacić podatki i ZUS jak inny obywatele i firmy.

Piszesz jako Gość