JSW stawia na węgiel koksowy

Sobota, 24 lutego (06:00)

JSW coraz mocniej stawia na węgiel koksowy. Chce zwiększać dostawy do europejskich producentów stali.

JSW stawia na węgiel koksowy /©123RF/PICSEL

Jastrzębska Spółka Węglowa zakłada, że globalne ceny węgla koksowego utrzymają się w najbliższym czasie na stabilnym poziomie. Przyczynią się do tego m.in. polityka surowcowa Chin oraz wzrost zapotrzebowania na węgiel w krajach takich jak Indie i Brazylia. Spółka zamierza zwiększyć udział węgla koksowego wykorzystywanego w hutnictwie w swoim miksie produktowym z 73 do 85 proc. Zapotrzebowanie europejskich producentów stali na ten surowiec wciąż będzie rosło, a już dziś znaczna jego część musi być importowana.

- Po kilku latach konsekwentnego i głębokiego spadku cen węgla koksowego światowe hutnictwo i górnictwo są po głębokiej restrukturyzacji. Od 2016 roku widzimy wzrosty cen węgla. Fakt, że najpierw był on bardzo gwałtowny, a w 2017 roku widzieliśmy dwa piki cenowe, które były powodowane głównie zaburzeniami po stronie podaży. Jednak w naszej ocenie restrukturyzacja, która nastąpiła w górnictwie, oraz konsekwentna polityka Chin w zakresie ograniczania mocy produkcyjnych węgla i stali, mają całościowo dobry wpływ na branżę - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jolanta Gruszka, zastępca prezesa zarządu do spraw handlu Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Również wzrost zapotrzebowania na węgiel w krajach takich jak Indie i Brazylia, które nie mają własnych źródeł surowca, spowoduje, że ceny utrzymają się na poziomie stabilnym i z pewnością lepszym niż w poprzednich latach.

- Mimo to, prognozując ścieżki cenowe do wieloletniej strategii rozwojowej, podeszliśmy do tego bardzo ostrożnie. Chcemy, żeby strategia była zbudowana na solidnym fundamencie planowanych przychodów - tak żeby spółka mogła uniknąć albo minimalizować sytuacje, w których będzie konieczność wstrzymywania czy zawieszania inwestycji ze względu na nagły spadek przychodów. Widzimy te ceny na poziomie stabilnym i korzystnym dla spółki -podkreśla Jolanta Gruszka.

Strategia największego w Polsce producenta węgla koksowego zakłada, że w najbliższych latach także wydobycie tego surowca utrzyma się na stabilnym poziomie. Celem JSW jest zwiększenie udziału węgla koksowego w miksie produktowym na rzecz węgla do celów energetycznych.

- W tej chwili udział węgla koksowego w naszym miksie produktowym jest w okolicach 73 proc., w perspektywie naszej strategii (do 2030 roku) planujemy wzrost do 85 proc. - mówi Jolanta Gruszka.

JSW jest największym dostawcą węgla koksowego dla przemysłu hutniczego. Według prognoz spółki zapotrzebowanie europejskich hut na ten surowiec będzie rosło. Już dziś importowane jest ponad 30 mln ton węgla koksowego rocznie, a wykorzystanie mocy produkcyjnych hutnictwa waha się pomiędzy 70 a 74 proc. Nadal jest więc potencjał do zwiększania produkcji.

- UE postrzega węgiel koksowy jako surowiec krytyczny dla przemysłu hutniczego w Europie. Stąd nasz rozwój właśnie w tym kierunku. Marginalizujemy w tej chwili produkcję węgla do celów energetycznych, tym bardziej że nasz węgiel do celów energetycznych pochodzi z pokładów węgla koksującego, więc ma takie cechy jakościowe, które ograniczają jego rynek zbytu do energetyki zawodowej - mówi Jolanta Gruszka.

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2017

Newseria Biznes

Podziel się

~ja -

Przecież wiadomo było od początku ściema ze smogiem i zakaz palenia węglem. Za poprzednich gospodarzy hałdy węgla zalegały i zamykano kopalnie. Przygotowanie było do podarowania za złotówkę . Dziś hałdy węgla sprzedane i nie nadążają z wydobyciem. Niemcy zamykają atom więc o co chodzi? kolaboranci chcieli opchnąć. Stąd nagonka i biadolenia bo zaliczka wzięta a towaru nima.

~Bromba -

Tzw. 'cywilizowana Europa' zniszczyła i rozgrabiła nasz przemysł, kapitał ludzki. Teraz oficjalnie staniemy się kolonią zasilającą tzw. 'cywilizowaną Europę' w surowce. Do kompletu brakuje tylko wkręcenie nasz w lichwiarskie pożyczki IMF na 50-100% rocznie i będziemy nasz węgiel za darmo oddawać tzw. "cywilizowanej Europie".

Gość

Piszesz jako Gość