Flipping - coraz popularniejsza metoda inwestycji w warszawskie nieruchomości

Wtorek, 17 kwietnia (05:57)

Jak wynika z raportu Metrohouse i Expandera niskie stopy procentowe w Polsce skłaniają stołecznych inwestorów do poszukiwania coraz atrakcyjniejszych lokali. Popularne staje się również kupowanie nieruchomości do remontu, ich odnowa i sprzedaż z zyskiem, czyli tzw. flipping. Przy szukaniu finansowania dla tego typu inwestycji jedynym problemem może być spadająca dostępność kredytów.

W związku z niskim oprocentowaniem lokat bankowych inwestorzy zainteresowani rynkiem nieruchomości cały czas poszukują atrakcyjnych lokali. - Największym powodzeniem, bez zmian, cieszą się mieszkania jedno i dwupokojowe. Przy zakupie liczy się przede wszystkim atrakcyjna cena oraz dobra lokalizacja, co ma bezpośredni wpływ na zwrot z inwestycji. Spora grupa kupujących poszukuje mieszkań wymagających remontu, a następnie po wykonaniu niezbędnych prac, które mają wpływ na uatrakcyjnienie nieruchomości, decydują się równolegle na wynajem i sprzedaż lokalu z zyskiem. Flipping, bo tak określa się taki obrót nieruchomościami zakupionymi po atrakcyjnej cenie, to w mojej ocenie coraz częstszy sposób inwestowania i zarabiania na rynku nieruchomości. Według raportu Metrohouse i Expandera średnie ceny mieszkań na rynku wtórny w Warszawie wynoszą obecnie 7818 zł za m kw. Nie odnotowano zmian w stosunku do sytuacji sprzed miesiąca. - komentuje Marek Rybarczyk, ekspert Metrohouse.

Raty kredytów na stabilnym, niskim poziomie - gorzej ze zdolnością

Osoby, które planują kupić mieszkanie w Warszawie za kredyt muszą przygotować się na to, że niestety stają się one coraz trudniej dostępne. - Z miesiąca na miesiąc spada przeciętna zdolność kredytowa. Dla rodziny z dochodem 5000 zł netto wynosi ona, w zależności od banku, od 292 000 zł do 372 000 zł. Dobrą wiadomością jest natomiast to, że jeśli uda nam się uzyskać kredyt, to jego rata w najbliższych latach nie powinna rosnąć. Prezes NBP zasugerował niedawno, że stopy procentowe w naszym kraju mogą pozostać na obecnym poziomie nawet do 2020 r. W przypadku mieszkania o powierzchni 50 m kw. kupowanego w Warszawie za przeciętna cenę i z 10-proc. wkładem własnym, rata wyniesie od 1 978 zł do 2 285 zł w zależności od banku. Warto więc porównywać oferty kredytowe - mówi Jarosław Sadowski, ekspert Expandera.

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2017

Metrohouse.pl

Podziel się

~PATI JAKI -

Czy Wy jesteście ślepi? Tylu 30-latków nie ma rodzin bo ich na to nie stać a Wy piszecie, że mieszkania będą drożeć? Nawet Pani Julia Pitera nie skusiła się na warszawskie ceny i wyszukała okazji za 224 zł za metr:)) Mieszkania już są tańsze. Ok 7 lat temu w Warszawie ceny wahały się od 8 do 12 tys za metr a dziś już proponują ludziom na skrzynkach meilowych ceny od 5500 zł za metr. To były czasy wyżu demograficznego a teraz jest niż, który umie liczyć i nie rzuci się na kredyt na 30 lat a wielu tego kredytu nie dostanie. Mieszkania już tanieją a teraz tempo spadku cen będzie większe bo coraz mniej ludzi interesuje się kupnem lokalu. Przyjdzie taki czas, że w Warszawie mieszkania będą poniżej 3000 zł za metr i to nie będzie koniec spadków cen

~POGRZEBACZ -

W Warszawie przed 2008 roku kredytobiorcy brali wielką płytę po 9000 bo "mieszkania miały tylko drożeć" tak przynajmniej twierdzili "eksperci". Teraz jej za 6000 nie mogą sprzedać. Oj Bartosz Bartosz.... Nabazgrany wykresik, który nie oddaje spadków po kryzysie w 2008 roku. I wszystkich tych biednych ludzi, którzy obecna wartość kredytu do spłaty przewyższa obecną cenę mieszkania pomimo blisko 10 letniego spłacania. Zanim weźmiesz kredyt zastanów się 100 razy. Wzięcie kredytu to jedna z największych krzywd, jaką biedny człowiek może sobie zrobić samemu. Kredyty są dla ludzi bogatych, którzy dla kaprysu posiadania czegoś natychmiast są skłonni zapłacić za towar więcej niż kosztuje. Przekleństwem świata stał się fakt ze lichwiarzom udało się wmówić sporej części ludzkości, że kredyt jest dla ludzi biednych. Co jest fałszywe, bo jeśli nie stać cię na kupienie towaru za gotówkę, to tym bardziej nie stać cię na wzięcie go na kredyt, bo wtedy nie tylko zapłacisz za towar, ale jeszcze do tego oddasz często drugie tyle odsetek bankierowi i w sumie płacisz o wiele więcej niż towar jest wart. Jedyna szansa to oszczędzać i mieć zawsze w zanadrzu trochę grosza na nieprzewidziane wydatki. Biorąc kredyt stajesz się jeszcze biedniejszym, bo tym, co zarobisz musisz się dzielić z bogatym bankierem. Kredyt w perspektywie czasu nie sprawi, że stać cie na więcej tylko na mniej.

~studentka -

Mieszkamy na Ochocie 10 lat - Włodarzewska 51 - PORAŻKA!!! Ulica nieprzejezdna - pobudowali masę bloków a uliczka została wąziutka jak była. Teraz jest plan (w sumie ZAWSZE BYŁ ale ludzie nie czytali planów zagospodarowania przestrzeni) aby pod blokami, wzdłuż torów puścić nam dwupasmówkę, a po drugiej stronie torów - zakład segregacji śmieci!!! Nad głową przelatują nam samoloty lądujące bądź startujące z Okęcia. Próbujemy sprzedać mieszkanie - ale chętnych brak! I niech nikt tu nie pisze, że ceny WZROSŁY!!! Wystarczy przejść się po osiedlach - co drugi balkon to banner - Sprzedam! Wszyscy się wynoszą - tylko chętnych brak.

~Agent Tomek -

Sam szukam mieszkania.Prawda jest taka ze jedynie sprzedaja sie mieszkania z obnizona cena o 20-30% od tych ktore sa na sprzedaz.Kupie jezeli sprzedajacy schodza z normalnej ceny o 30%.Agencje sa jedynym problemem na rynku wtornym.Zachlanosc i manipulacja hamuje spadek wszytkich cen.Chcesz tanio kupic szukaj prywatnych ogloszen!!!

~posrednik -

ja tylko patrzę jak w Warszawie ceny mieszkań lecą w dół. 60% mieszkańców stolicy to ludzie po 60 roku życia.coraz więcej jest mieszkań do sprzedania na rynku a ich ceny spadają ,już po samym wyposażeniu mieszkania widać że to mieszkania po zmarłych bądź schorowanych ludziach więc z zakupem mieszkanie warto poczekać a kupi się na pewno o kilkadziesiąt tysięcy złotych taniej. taka prawda

Gość

Piszesz jako Gość