Nauczyliśmy się wyciskać benzynę niemal ze wszystkiego. Nawet z plastikowych odpadów

Niedziela, 15 kwietnia (05:56)

Paliwa są tak intratnym biznesem, że nauczyliśmy się wyciskać benzynę niemal ze wszystkiego. Jednak alternatywne technologie mają wzięcie dopiero wtedy, gdy przytrafia się na nie polityczna koniunktura.

Nauczyliśmy się wyciskać benzynę niemal ze wszystkiego (zdj. ilustracyjne) /AFP

Za dwa lata powstanie w Polsce zakład produkujący benzynę z plastikowych odpadów. Tak zadeklarował pod koniec marca cytowany przez PAP główny twórca technologii Adam Hańderek.

Kilkanaście lat temu wynalazca, z wykształcenia weterynarz, zainteresował się procesem uzyskiwania biopaliwa z rzepaku. Jednak o wiele ciekawsze okazały się dla niego tworzywa sztuczne. To, że po podgrzaniu ulegają one procesowi rozpadu, wiedziano, ale nikt nie potrafił sobie poradzić z problemem osadu powstającego podczas depolimeryzacji. Uzyskiwana w ten sposób benzyna była zbyt zanieczyszczona, by można jej było używać. Po wielu próbach Hańderek w 2010 r. opatentował "urządzenie do termicznej depolimeryzacji odpadowych tworzyw sztucznych" produkujące czystą benzynę z plastiku. Kolejne lata upłynęły na testach i udoskonalaniu technologii we współpracy z Instytutem Chemii Przemysłowej oraz Przemysłowym Instytutem Motoryzacji PIMOT. W tym ostatnim działa nawet prototypowy reaktor przetwarzający plastik na paliwo syntetyczne.

Polski sukces został w zeszłym roku zauważony za granicą. Firma Technologie Recyklingu Adam Hańderek otrzymała Nagrodę Główną Nowych Technologii Innova Barcelona 2017 oraz Główną Nagrodę na Międzynarodowych Targach Innowacyjności w chińskim Chengdu. Zainteresowanie zagranicy nie powinno dziwić. - W 2016 r. na świecie wyprodukowaliśmy 311 mln ton tworzyw sztucznych. Jeżeli przyjmiemy, że połowa z nich nadaje się do przetworzenia na paliwo, to można z tego wyprodukować ponad 150 mln ton paliw - tłumaczył obrazowo dziennikarzowi PAP Adam Hańderek. Twierdząc jednocześnie, że jego technologia pozwala na produkcję benzyny Pb95 nawet o 10 proc. tańszej niż jej obecna cena hurtowa. Wystarczy wrzucić plastikowe butelki lub folię do reaktora i w temperaturze ok. 420 st. C przetworzyć w płynny węglowodór. Co więcej, cały proces nie zanieczyszcza środowiska naturalnego. Przy obecnych kłopotach ze składowaniem odpadów, których doświadczają wszystkie kraje wysokorozwinięte, brzmi to jak zaproszenie do zrobienia złotego interesu. Nie wspominając już o potencjalnie ogromnych korzyściach dla Polski.

Niestety jest jeden drobiazg - nikomu jeszcze w branży paliw syntetycznych nie udało się odnieść spektakularnego sukcesu bez wsparcia własnego rządu.

Andrzej Krajewski

13 kwietnia 2018

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2017

Dziennik Gazeta Prawna

Podziel się

~zibi -

Przypomnę kolejnego Polaka facet opracowała utylizację azbestu ,produkt po utylizacji nadaje się np na podsypkę pod autustrady albo w budownictwie i co ? |I normalnie jak to w Polsce nikt nie był w kraju zainteresowany patent poszedł za granice chyba do australi

Piszesz jako Gość