Klienci skarżą się na ubezpieczycieli

Sobota, 14 kwietnia (05:56)

W ubiegłym roku do Rzecznika Finansowego wpłynęło 14,4 tys. skarg na ubezpieczycieli, w tym ponad 8,8 tys. na ubezpieczycieli majątkowych oraz 4,8 tys. na towarzystwa ubezpieczeń na życie.

Najwięcej wniosków dotyczyło największego ubezpieczyciela czyli PZU, ale o ile w przypadku spółki majątkowej, gdzie było ich 2,9 tys. czyli 33 proc. wszystkich, odpowiada to udziałowi w rynku, o tyle w drugiej kategorii, na PZU Życie przypada blisko 60 proc. wszystkich wniosków, podczas gdy udział w rynku wynosi 34 proc.

Wyższe wskaźniki skarg w stosunku do udziałów w rynku mają m.in. Generali TU i TU Interrisk VIG. Na co najczęściej skarżą się klienci? Najwięcej skarg związanych jest z ubezpieczeniami komunikacyjnymi (35 proc.), przede wszystkim z OC, ale także autocasco.

Klienci kwestionują najczęściej całkowitą lub częściową odmowę uznania roszczenia, opieszałe prowadzenie postępowań likwidacyjnych, co prowadziło do nieterminowego zaspokajania roszczeń, utrudnienia w udostępnianiu akt szkody oraz brak wyczerpujących uzasadnień dla przyjmowanych przez zakłady ubezpieczeń stanowisk (tu zarówno w przypadkach odmowy uznania roszczenia jak i wysokości ustalonego odszkodowania).

Zgłaszane są też wnioski dotyczące likwidacji szkody poprzez nieuprawnione kwalifikowanie jej jako szkody całkowitej.

Skargi dotyczą też praktyki zaniżania przez ubezpieczycieli wartości pojazdu w stanie sprzed szkody, a zawyżania wartości wraku, przy jednoczesnym braku pomocy w ich zbyciu za ustaloną przez ubezpieczyciela cenę. Zgłaszane problemy obejmowały też sytuacje kłopotów z uzyskaniem pełnej rekompensaty za najem pojazdu zastępczego, prawa osoby poszkodowanej do decydowania o wyborze części stosowanych do naprawy pojazdu, zasadności stosowania przez ubezpieczycieli amortyzacji części.

W grupie skarg związanych ze szkodami na osobie, najczęściej pojawiały się zarzuty dotyczące ustalania na zbyt niskim poziomie świadczeń odszkodowawczych, dochodzonych w ramach obowiązkowego ubezpieczenia OC sprawcy szkody (m.in. zaniżony procent uszczerbku na zdrowiu, zbyt niska kwota zadośćuczynienia, odmowa uznania kosztów prywatnego leczenia). Sporo skarg dotyczy też autocasco, najczęściej sporu o wysokość przyznanego odszkodowania oraz zapisów warunków polisy (OWU).

W kategorii polis życiowych najczęściej klienci skarżą się do Rzecznika Finansowego po tym jak ubezpieczyciel odmówił uznania roszczenia uzasadniając, że zdarzenie nie mieści się w granicach ochrony gwarantowanej umową, a także w przypadkach gdy towarzystwo twierdzi, że ubezpieczony zataił lub podał niepełne informacje o stanie zdrowia przed zawarciem umowy ubezpieczenia, sporu o wysokość świadczenia i podobnie jak w innych kategoriach opieszałości w postępowaniu odszkodowawczym i nieterminowego wypłat. Część wniosków dotyczyła zbyt niskiej bądź całkowitej odmowy wypłat. W przypadku polis na życie z UFK, skargi dotyczą przede wszystkim wysokich opłat likwidacyjnych w przypadku rezygnacji.

Monika Krześniak-Sajewicz

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2017

INTERIA.PL

Podziel się

~obserwator -

PZU to najgorsza firma ubezpieczeniowa na rynku.Nie wypłacimy odszkodowania i co nam zrobicie jak słynny szatniarz z Misia-bez badań lekarskich bez rozmowy z klientem na podstawie kilku zaświadczeń lekarskich odmowa uznania szkody gdy na podstawie tych samych dokumentów i badania lekarskiego lekarz orzecznik ZUS przyznaje 10 % trwałego uszczerbku na zdrowiu.ZUS uznał złamanie jako następstwo wypadku w pracy a PZU uznało że to wynik choroby kości?Czy to nie złodziejstwo?I odpowiedź na odwołanie od decyzji w stylu-jak ci nie pasuje to możesz iść do sądu.Komunistyczny moloch ma gdzieś klientów więc trzeba go omijać szerokim łukiem.Nie spotkałem jeszcze klienta ktory nie miał problemów z likwidacją szkody w PZU Życie.

~pl -

Tak się dzieje, bo kasta w togach jest wasalem różnego rodzaju "towarzystw" i bronią ich jak lwy (za co?), a twierdzą, że są 'niezawiśli" !!!! Czas na zmiany !!!

~aaa -

Sprawa prosta, bo mogą i włos im z głowy nie spadnie ! Gdyby w PL były szybkie skuteczne sądy i nieuchronna drakońska kara, to szybko by płacili.

~mi_to_lotto -

Wszyscy ubezpieczyciele są po jednych pieniądzach. Po wypadku samochodowym została przypisana kierowcy wina zniszczenia słupa drogowego. Kierowca w szoku....notatkę policyjną podpisał. OC wzrosło drastycznie. Po jakimś czasie odnalazł się dowód, że kierowca tego słupa nie uszkodził. Tym dowodem jest filmik z wypadku. Kierowca napisał do Policji prośbę o sprostowanie notatki, napisał też do ubezpieczyciela. I jakie stanowisko zajęły obie uczciwe i praworządne instytucje? Policja odpisała, że film nie jest miarodajnym dowodem, tylko notatka, a policjant, który był na miejscu zdarzenia ponad 2 lata temu potwierdził, że słup uszkodził sprawca wypadku. Pamięć absolutna!!!! Marnuje się ten facet w policji. A ubezpieczyciel ze lwem w logo, stwierdził, że opiera się na notce policyjnej. I psy zająca zjadły. Mimo, że mamy rację i bezsprzeczny dowód nie jesteśmy w stanie udowodnić prawdy. W sądy nie wierzymy. Bo spodziewamy się identycznej odpowiedzi jak z policji i z generali. Jak generali może brać kasę i mając niezbity dowód naszej niewinności ukręcić sprawie łeb i wmówić, że białe jest czarne? To jest nieuczciwe. Tylko co w takim przypadku może zwykły szarak?

~norm -

Teraz już wiem dlaczego za rządów PIS, PZU zarabia a tu się okazuje że nie płaci odszkodowań dojnej zmiany ciąg dalszy

Gość

Piszesz jako Gość