Unijna pożyczka pomoże domom pożerać mniej energii

Środa, 16 maja (12:38)

Samorządy, spółdzielnie, wspólnoty mieszkaniowe i towarzystwa budownictwa społecznego mogą w siedmiu województwach zaciągać nisko oprocentowane pożyczki unijne na poprawę efektywności energetycznej budynków wielomieszkaniowych. Duże zużycie energii w starych blokach czy kamienicach to powód bardzo wysokich kosztów i dla mieszkańców, i dla gospodarki.

/INTERIA.PL

Badania energochłonności polskich budynków pokazują, że właśnie mieszkania pochłaniają ok. 40 proc. energii, która co roku zużywana jest w Polsce. Z tego ok. 70 proc. "pożera" ogrzewanie, a pozostałą część oświetlenie i sprzęt gospodarstwa domowego. Nic więc dziwnego, że poprawa efektywności energetycznej budynków jest kwestią ważną i gospodarczo, i społecznie. A ponieważ modernizacja energetyczna bywa kosztowna, z pomocą przychodzą unijne pożyczki.

- Na preferencyjne pożyczki na rzecz szeroko pojętej poprawy efektywności energetycznej budynków mieszkalnych BGK ma do dyspozycji w tej perspektywie finansowej UE ponad 700 mln zł dla siedmiu województw - mówi Interii Maria Szufleńska, dyrektor w BGK.

Te województwa to: podlaskie, małopolskie, opolskie, łódzkie, dolnośląskie, wielkopolskie i lubuskie. W swoich strategiach uznały one, że poprawa efektywności energetycznej budynków jest jedną z najbardziej istotnych spraw, a finansowanie jej na rynku komercyjnym relatywnie drogie. Dlatego zgłosiły się po pożyczki unijne. Są one już dostępne w pięciu województwach, a niebawem będą w dwóch kolejnych (patrz tabela poniżej).

- Szeroki wybór produktów pożyczkowych dopasowany jest do rzeczywistych, wcześniej zidentyfikowanych potrzeb poszczególnych regionów - mówi Maria Szufleńska.

Kto może zaciągnąć pożyczkę na poprawę efektywności energetycznej? To pieniądze dla wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni, jednostek samorządu terytorialnego i towarzystw budownictwa społecznego. Są też pieniądze dla przedsiębiorców.

BGK jako menedżer tych funduszy wybrał w każdym regionie profesjonalne instytucje finansowe pełniące funkcję pośredników. To one właśnie będą bezpośrednio udzielać pożyczek. Jest tak w sześciu regionach, oprócz Wielkopolski, gdzie BGK sam ich udziela.

W inwestycjach nie chodzi tylko o mniejsze zużycie energii przez mieszkania, ale również o to, żeby "konsumpcja" energii mniej szkodziła środowisku.

- Celem projektu jest przede wszystkim ograniczenie zużycia energii, spadek emisji gazów cieplarnianych, czyli osiągnięcie efektu ekologicznego i szeroko rozumiane oszczędności. Przede wszystkim mają one służyć wspieraniu inwestycji w zakresie kompleksowej głębokiej modernizacji energetycznej budynków wielorodzinnych, mieszkaniowych, wraz z wykorzystaniem instalacji OZE w modernizowanych energetycznie budynkach - wyjaśnia Maria Szufleńska.

Podobnie jak w innych unijnych programach pożyczkowych zakres możliwych do sfinansowania inwestycji jest naprawdę szeroki. Za pieniądze można na przykład sfinansować ocieplenie ścian, wymianę stolarki okiennej, zbudować przeszklone fasady, świetliki, ogrody zimowe, wymienić oświetlenie na energooszczędne w częściach wspólnych budynków, dokonać wymiany źródeł ciepła, założyć systemy wentylacji czy klimatyzacji.

Żeby uzyskać pożyczkę unijną, wspólnota mieszkaniowa czy spółdzielnia po prostu składa wniosek o pożyczkę do instytucji finansowej współpracującej z BGK (w przypadku Wielkopolski - bezpośrednio do BGK). Nabór wniosków jest ciągły, co znaczy, że trwa przez kilka lub kilkanaście miesięcy aż do wyczerpania puli środków. Wiele dotacji unijnych przeznaczonych na ten cel zostało już wyczerpanych. W regionach, w których BGK ma ofertę pożyczkową, dotacje na projekty termomodernizacyjne nie są już dostępne.

O pożyczki należy pytać zatem u pośredników finansowych wybranych przez BGK i u nich należy składać wnioski. Takimi pośrednikami są na przykład w woj. podlaskim Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Białymstoku, w woj. małopolskim - Małopolska Agencja Rozwoju Regionalnego z Krakowa, w Opolu - Fundacja Rozwoju Śląska, a w woj. łódzkim - Łódzka Agencja Rozwoju Regionalnego i Alior Bank. Pełna lista pośredników we wszystkich województwach opublikowana jest na stronach internetowych BGK.

- Pozyskanie środków jest proste i przyjazne. Procedura jest dużo łatwiejsza niż przy dotacjach, wniosek jest łatwiejszy i krótszy. Nasi partnerzy bardzo szybko go oceniają. Cała procedura może zamknąć się w ciągu miesiąca do dwóch, gdy w przypadku dotacji trwa kilka miesięcy do roku. Dodatkowo zadaniem naszych partnerów, czyli instytucji finansowych, jest kompetentna pomoc w przeprowadzeniu przez całą procedurę uzyskania pożyczki - mówi Maria Szufleńska.

Dwa województwa w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych mają do dyspozycji ponad 245 mln zł na rewitalizację budynków. Dla małopolskiego jest to ponad 132 mln zł (pośrednikiem finansowym jest konsorcjum Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego oraz Stowarzyszenia Samorządowe Centrum Przedsiębiorczości i Rozwoju w Suchej Beskidzkiej), a dla wielkopolskiego (pożyczek bezpośrednio udziela BGK) - ponad 112 mln zł. To pożyczki na projekty, które zostały uwzględnione w lokalnym lub gminnym programie rewitalizacji. Gminy przedstawiają takie programy do zatwierdzenia urzędom marszałkowskim i wskutek pozytywnej decyzji mają szansę otrzymać unijne finansowanie.

- Celem pożyczki na rewitalizację w regionie małopolskim, dostępnej dla samorządów, jest sfinansowanie przebudowy, rozbudowy czy modernizacji budynków, adaptacja obiektów infrastrukturalnych. Istotne jest to, żeby te obiekty były przeznaczone na cele społeczne - informuje Maria Szufleńska.

- Możemy sfinansować na przykład przebudowę lub rozbudowę żłobków, przedszkoli, świetlic, budowę palców zabaw, ścieżek zdrowia, boisk. Możemy też sfinansować zagospodarowanie jakiejś przestrzeni na cele gospodarcze, żeby spowodować ożywienie działalności gospodarczej. Pożyczka ta w swoim zakresie może również finansować prace związane z termomodernizacją budynków użyteczności publicznej - dodaje.

Warunki unijnych pożyczki na termomodernizację czy rewitalizację są wyjątkowo korzystne i nieosiągalne na rynku nawet dla samorządów, choć każdy region ma nieco inną specyfikę jeśli chodzi o konkretne kryteria. Wszędzie jednak charakteryzuje je niskie oprocentowanie, brak dodatkowych opłat i prowizji oraz bardzo długie terminy spłaty. Przykłady?

- Na przykład w woj. małopolskim (oprocentowanie) zaczyna się od 0,15 proc., a w podlaskim od 0,19 proc. Wysokość zależy od tego, jaka oszczędność energii zostanie osiągnięta. Najniższe oprocentowanie jest wtedy, gdy oszczędność energii przewyższa 60 proc. W innych przypadkach oprocentowanie jest trochę wyższe, ale np. w Małopolsce nie jest ono wyższe niż 0,5 proc., a w podlaskim - 0,56 proc. Nie ma też dodatkowych opłat i prowizji, a okres spłaty jest bardzo długi. Zależy on też od województwa, ale np. w Małopolsce wynosi do 20 lat - mówi Maria Szufleńska.

Wśród pożyczek na poprawę efektywności energetycznej są też takie, które zostały zaadresowane do małych i średnich firm. Chodzi o wsparcie tańszym pieniądzem inwestycji, które doprowadziłyby do mniejszego zużycia energii czy też do wykorzystywania energii z odnawialnych źródeł.

- To oferta skierowana jest dla przedsiębiorców z terenu woj. dolnośląskiego, podlaskiego oraz opolskiego, a ich zakres jest bardzo szeroki i dotyczyć może m.in. modernizacji, ulepszenia energetycznego budynków wraz z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii, montażu instalacji umożliwiających odzysk energii, zastosowanie urządzeń i technologii energooszczędnych czy głęboką modernizację energetyczną budynków należących do przedsiębiorstw, w których prowadzona jest działalność gospodarcza - mówi Maria Szufleńska.

Dla porównania poniżej w tabeli pożyczki unijne na rzecz wsparcia inwestycji dotyczących poprawy efektywności energetycznej dla wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni mieszkaniowych, jednostek samorządu terytorialnego, towarzystw budownictwa społecznego oraz małych i średnich firm:

Jacek Ramotowski

INTERIA.PL

Podziel się

~asmok6 -

"Unijna pożyczka pomoże domom pożerać mniej energii". No tak, jak się bierze pożyczki to się ma długi. A jak się ma dlugi i zapłaci odsetki, prowizje i inne takie, to na ogrzewanie już może nie wystarczyć. Więc się zużyje mniej energii skoro się nie będzie grzało :) Sprytnie.

Gość

Piszesz jako Gość