Polscy mleczarze optymistyczni w sprawie eksportu do Chin

Piątek, 18 maja (14:58)

Sprzedaż polskich produktów mleczarskich na rynku chińskim idzie coraz lepiej - ocenił w czwartek w rozmowie z PAP przedstawiciel Polskiej Izby Mleka na targach żywności SIAL w Szanghaju, gdzie promowali się m.in. polscy mleczarze.

Sprzedaż polskich produktów mleczarskich ma się doskonale /©123RF/PICSEL

"Nauczyliśmy się już przygotowywać zarówno opakowania, jak i walory smakowe pod chińskiego konsumenta. Widzę przyszłość polskiego przemysłu mleczarskiego w kwestii eksportu do Chin bardzo optymistycznie" - powiedział.

W należącym do OSM w Łowiczu zakładzie mleczarskim w Toruniu powstaje słodki jogurt naturalny - jeden z produktów opracowanych konkretnie na rynek Chin. "Jogurt jest bardzo słodki i tego oczekuje chiński konsument" - wyjaśnił w rozmowie z PAP specjalista ds. eksportu z OSM w Łowiczu Szymon Makoś, dodając, że popyt na jogurty w Chinach rośnie z roku na rok.

OSM w Łowiczu to jedna z polskich firm mleczarskich, które coraz lepiej radzą sobie na rynku najludniejszego kraju świata. Makoś powiedział, że spółdzielnia dostarcza obecnie do Chin około 600 kontenerów rocznie; są to głównie produkty z długim terminem przydatności, takie jak mleko UHT, jogurty oraz serwatka i mleko w proszku.

Według danych przekazanych przez Polską Izbę Mleka wartość eksportu polskich produktów mleczarskich do Chin wyniosła w ubiegłym roku prawie 48,2 mln euro, co oznacza wzrost z poziomu ok. 38 mln euro w roku poprzednim. Największy udział w ubiegłorocznym eksporcie miały serwatka w proszku (26,1 mln euro), mleko i śmietana płynna niezagęszczone (11,2 mln euro) oraz mleko i śmietana zagęszczone lub w proszku (9 mln euro).

Przedstawiciel Polskiej Izby Mleka wyjaśnił, że mimo dużej odległości dzielącej Polskę od Chin, polscy producenci rywalizują tam z wytwórcami nowozelandzkimi czy australijskimi "doskonałą jakością i świetną ceną". Zaznaczył, że Chińczycy cenią towary wytworzone w Europie, a polskie mleko jest tańsze niż mleko z innych krajów europejskich.

"Rynek jest na tyle chłonny i tak ogromny, a sprzedaż mleka rośnie w takim tempie, że jest to rynek bardzo atrakcyjny dla polskich producentów, aczkolwiek dość wymagający (...) Każdy producent chcący zaistnieć na chińskim rynku musi dostosować swoje produkty do chińskiego konsumenta" - wyjaśnił.

Inna polska firma obecna na targach SIAL w Szanghaju, SM Mlekpol, informowała niedawno, że w pierwszym kwartale 2018 roku wysłała do Chin ponad 400 kontenerów mleka UHT, w tym mleka smakowego - podawał Portal Spożywczy.

Na targach w Szanghaju promuje się również SM Mlekovita, która według jej menedżera ds. eksportu Krzysztofa Florczyka jest liderem w eksporcie polskich produktów mlecznych do Chin. "Dostarczamy tutaj setki kontenerów miesięcznie" - powiedział PAP Florczyk.

Wyjaśnił, że chodzi głównie o produkty sproszkowane i mleko UHT. Jego firma opracowuje na rynek chiński specjalne opakowania, ale sprzedawane tam produkty nie różnią się niczym od tych, oferowanych w Polsce - zapewnił.

"Zaczynamy coraz śmielej radzić sobie na (chińskim) rynku serów topionych. To jest bardzo duży rynek, na razie zdominowany przez zachodnie firmy, ale nasze produkty z powodzeniem sprzedajemy na Zachód, więc przyjdzie moment, kiedy zaczniemy te sery sprzedawać w Chinach" - dodał.

Zakończone w piątek targi SIAL uznawane są za jedną z największych imprez targowych branży spożywczej w Azji. W tym roku wystawia się na nich 3,4 tys. instytucji, a organizatorzy spodziewają się 110 tys. odwiedzających, pracujących w sektorze. Gościem honorowym targów jest Unia Europejska. W środowej uroczystości otwarcia imprezy wziął udział m.in. sekretarz stanu w polskim Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jacek Bogucki oraz unijny komisarz ds. rolnictwa Phil Hogan.

Z Szanghaju Andrzej Borowiak

PAP

Podziel się

~mex -

I to jest właściwy kierunek, a nie amerykanie z ich roszczeniami z ustawy 447. Polska powinna zabiegać o końcówkę Nowego Jedwabnego Szlaku u nas, jak widać mamy czym z Chinami handlować zarówno w jedną jak i w drugą stronę. Nawet za komuny Ceausescu i Tito mogli grać ruskim na nosie bo byli dogadani z Chińczykami. A wtedy Chiny były słabe. Dziś Rosja gospodarczo coraz bardziej uzależnia się od Chin, dlatego mając sojusz z Chinami i przed Rosją będziemy bezpieczni.

~123 -

Jeszcze przed paroma dniami mieszano z blotem wszystkich, lacznie z Chinczykami, za swietowanie 200-tnej rocznicy urodzin Marksa, a teraz wychwalamy Chinczykow kupujacych polskie produkty. Pieniadze nie smierdza. Obluda Polakow przewyzsza nawet Niemcow, choc ci akurat swietowali urodziny Marksa.

~moherowy psuja -

Ludzie, czy wy dalej nie łapiecie, że za tej władzy jeden kontener jogurtu jak wyjedzie z Polski do Chin, to władza odtrąbi taki sukces w mediach tak jakby gdyby to tam 100 transportowców z kontenerami wysłano. Artykuł po przeczytaniu na pierwszy rzut oka widać, że sponsorowany.

~krajer -

Tylko, jak zwykle, nie spieprzcie tego "jakością"... I żeby naszym rządzącym chciało się wreszcie uruchomić terminal, szeroki tor, czy porządne lotnisko /węzeł przeładunkowy/ a nie tylko gadać i obiecywać! "Czas to pieniądz" a Chińczycy aż dreptają z niecierpliwości i w końcu pójdą do kogoś innego!

Piszesz jako Gość