Dlaczego małe firmy mają tak wielkie kłopoty z płatnościami za faktury?

Wtorek, 22 maja (06:00)

Ponad 85 proc. małych przedsiębiorstw i mikrofirm ma problemy z płatnościami za faktury. Większe firmy wykorzystują to, ale też najmniejsze firmy słabo zarządzają swoimi finansami.

Małe firmy mają wielkie kłopoty z płatnościami /©123RF/PICSEL

- Małe i mikrofirmy mają problemy z zarządzaniem płynnością finansową, także w sytuacji, gdy mają nadwyżkę - mówi w rozmowie z MarketNews24 Izabela Kozakiewicz, dyrektor operacyjny ivipay.com.

Istnieje kilka powodów tej sytuacji - słaba jest na przykład wiedza o narzędziach, które można wykorzystywać, aby zmniejszyć kłopoty z płatnościami za faktury.

marketnews24.pl

Podziel się

~ES -

Powiedziała co wiedziała, a że miało wiedziała to głupoty gadała. Problem jest taki, że w naszym kraju ten kto ma więcej pieniędzy ma racje. Duże firmy i korporacje wykorzystują drobnych przedsiębiorców najczęściej podwykonawców i poddostawców by zwyczajnie kredytować swoją działalność i obniżać swoje koszty. Znam wiele przykładów gdzie: 1. Zleceniobiorca przeciąga płatności pod byle pretekstami nie odebrać zadania pomimo, że korzysta już z rezultatu wykonanego zlecenia - na ponaglenia potrafi odpowiedzieć, że "mamy czas, pieniądze i prawników więc jeśli coś nie pasuje to proszę iść do sądu" - wykorzystują w ten sposób przewlekłość i kosztowność postępowania. 2. Zlecane są roboty dodatkowe (szczególnie dot. to branży budowlano- montażowej) - najczęściej wynikają one z braków w dokumentacji dostarczonej przez zamawiającego - później po wykonaniu prac (trzeba je zrobić niezwłocznie bo bez tego nie można realizować pozostałej części umowy) miesiącami przeciąga się podpisanie formalnego Aneksu oraz dokonanie odbioru prac. Często próbuje się negocjować po wykonaniu zlecenia wartość robót lub wręcz ich nie odbierać. 3. W regulaminach zakupów dużych firm/korpo często są zapisy, że w przypadku sporu z Zamawiającym podmiot wykluczony jest z możliwości pozyskiwania innych zadań lub składania ofert. 4.Gdy nie zamyka się budżet, nieudane zadanie próbuje się przerzucić na podwykonawcę lub poddostawcę pomimo, że często fiasko leży po stronie zarządzania kontraktem - w tym przypadku patrz pkt. 1 - "mamy forsę, mamy czas" - albo bierzesz co dajemy albo się bujamy, a ty ponosisz koszty finansowania. Takich przykładów jest dużo ..... i do półki nie będzie narzędzi systemowych (prawnych) chroniących interesy mniejszych podmiotów do tego banki, korpo, dziwne konsorcja będą wykorzystywać słabsze podmioty, a osoby takie jak ta pani będą opowiadać farmazony o niewiedzy. Ciekawy jestem ile lat zarządzała przedsiębiorstwami i bezpośrednio stykała się z tego typu problemami - siedząc po jednej i drugiej stronie.

~ecik -

W lutym złożyłem wniosek o zwrot VAT - mała firma, kwota ponad 47 tysięcy nadpłaty - po wielkich ceregielach US zwrócił mi 28 maja. To wedle deklaracji miesiąc po terminie - odsetek oczywiście nie zapłacili. Ja jednak za każdy dzień zwłoki płacić muszę, i to bez wezwania. Kolega, miał 115 tysięcy nadpłaty - zwrócili mu tylko 50, bo takie mają "zalecenia" z góry. Pytam : z czego mam płacić dostawcom?

~Johny -

a kto jeszcze u Ns ma kupować i co? Potworzyliscie w centarch miast centra ghandlowe,sieciówki,z ktorymi jak konkurowac i za co,o internecie nie wspomnę.Firmy prowadzace sprzedaz internetową powinny taniej soprzedawac Firmom artykuły niz prywatnym osobom fizycznym!

Gość

Piszesz jako Gość