Znika problem zapamiętywania haseł i loginów

Poniedziałek, 21 maja (07:40)

Już za kilka tygodni pojawi się usługa, dzięki której nie będzie trzeba zapamiętywać dziesiątek haseł i loginów do różnych instytucji. Do internetowych serwisów prywatnych usługodawców z różnych branż będzie można się zalogować za pomocą bankowego identyfikatora.

Zniknie problem zapamiętywania haseł i loginów /©123RF/PICSEL

Krajowa Izba Rozliczeniowa, która opracowała ten system potwierdzania tożsamości online, jest gotowa do startu razem z pierwszymi partnerami.

- Zakładam, że w perspektywie najbliższych tygodni uruchomimy mojeID dla usług innych niż publiczne. Jeden bank jest już w trakcie pilotażu (realizowanego w ramach usług publicznych), kilka jest po zakończonych testach gotowych technicznie do produkcji, a kolejnych kilka w trakcie testów. Jednocześnie finalizujemy umowy z reprezentantami trzech różnych branż: medycznej, telekomunikacyjnej oraz energetycznej, które pozwolą swoim klientom na korzystanie z usługi mojeID do identyfikacji w serwisach internetowych - mówi Interii Piotr Alicki, prezes Krajowej Izby Rozliczeniowej.

Jak dodaje, biorąc pod uwagę tempo przygotowań, do końca roku 70-80 proc. klientów banków będzie mogło korzystać z tej możliwości, a po drugiej stronie kolejnych kilkadziesiąt firm z różnych sektorów jest zainteresowanych włączeniem usługi do swojej oferty.

Poprzez mojeID będzie można potwierdzić swoją tożsamość na potrzeby założenia swojego konta użytkownika (profilu) u danego usługodawcy, a także logować się w serwisie internetowym np. u operatora telefonicznego czy w prywatnej lecznicy, ale to dana firma będzie decydować o tym czy oferuje jedną z tych możliwości czy obydwie.

Sposób działania usługi mojeID, jest zbliżony do procesu płatności w sklepie internetowym. Użytkownik po wybraniu opcji zaloguj na stronie usługodawcy przekierowany zostanie na stronę na, której będzie mógł wybrać bank przez który chce potwierdzić swoją tożsamość.

Cały proces jest zależny od użytkownika, począwszy od wybrania opcji zalogowania poprzez mojeID, wyboru banku i samego zalogowania. Użytkownik na stronie bankowości elektronicznej widzi na rzecz jakiego podmiotu i jaki zakres danych jest przekazywany. Co warte podkreślenia, w tym procesie np. sklep, przychodnia czy telekom nie ma wglądu w loginy bankowe. A z drugiej strony bank nie widzi jakie czynności klient wykonuje w danej instytucji i nie ma dostępu do jego danych na portalu, któremu weryfikuje tożsamość użytkownika. Użytkownik widzi jaki zakres danych jest przekazywany i ich finalne "uwolnienie" odbywa się po jego akceptacji.

W parlamencie trwają prace nad ustawą, która wprowadza przepisy ułatwiające obywatelom potwierdzanie swojej tożsamości w publicznych usługach online.

- Jeśli parlament uchwaliłby ustawę z węźle krajowym jeszcze przed wakacjami, to z pewnością usprawniłoby także proces wprowadzania mojeID, mimo, że uruchomienie tej usługi w sektorze komercyjnym nie jest bezpośrednio uzależnione od tych regulacji. Jednak ustawa ujednolici pewne kwestie np. definicji, procedur, używanych pojęć itp., również w tym zakresie - dodaje Piotr Alicki.

W Polsce został przyjęty tzw. federacyjny model zarządzania tożsamością, który zakłada istnienie wielu węzłów identyfikacji za pomocą, których można potwierdzić swoją tożsamość. Do każdego z węzłów przyłączone zostały tzw. środki identyfikacji elektronicznej (w uproszczeniu zestaw danych identyfikujących użytkownika). Węzeł krajowy odpowiedzialny jest za przyłączanie podmiotów świadczących usługi na rzecz administracji publicznej, mojeID jest adresowany na potrzeby rynku komercyjnego.

Monika Krześniak-Sajewicz

INTERIA.PL

Podziel się

~pamiętliwy -

Ja proponuję, rezygnujmy z banków. trzymajmy kasę w "skarpetce". Żaden komornik, skarbówka nie zajmie naszych pieniędzy. To moja odpowiedź na Lobby parlamentarne. Pewno chcą zrobić z tego usługę płatną. A my nie dawajmy się cwaniaczkom. Codziennie nas oskubują z pieniędzy. A to podnoszą cenę na benzynę lub wymyślają idiotyczne podatki (deszczówkę") Przypomina mi to zbliżanie się do czasów jakie mieliśmy pod koniec PRL-u, kiedy to obowiązywały setki podatków, panowała hiperinflacja z banknotami o nominale 2 mln złotych. Zobaczcie do czego to zmierza.

~oldeagle -

Banki będą wiedzieć wszystko. Co gdzie kupujesz (karta) gdzie się logujesz i na jak długo. W powiązaniu z danymi z telefonów - będzie można śledzić ludzi krok po kroku. Człowiek będzie jak piesek na smyczy.

~P.L. -

BĘDZIE TAKI PRZEKRĘT JAK Z E-SĄDAMI, ALBO Z PŁATNOŚCIĄ NA KONTACH, GDZIE RACHUNEK NIE JEST IDENTYFIKOWANY Z WŁAŚCIELEM KONTA. WSZYSTKO PO TO, ZEBY ROBIĆ FERMENT W SPOŁECZEŃSTWIE I NISZCZYĆ LUDZI.

Piszesz jako Gość