Millenialsi nie płacą swoich długów

Wtorek, 22 maja (09:30)

Kredyty udzielone osobom w grupie wiekowej 18-24 lata są dwa razy gorzej spłacanie niż w pozostałych grupach wiekowych - wynika z danych Biura Informacji Kredytowej.

Analizując kredyty udzielone w latach 2016-2017 osobom w wieku 18-24 lat, okazuje się, że ponad 5 proc. z nich (już w ciągu pierwszego roku od uruchomienia kredytu) ma zaległość w obsłudze przekraczającą 90 dni. Dodatkowo, kredyty ratalne, udzielane np. na zakupy elektroniki, są gorzej spłacane niż gotówkowe.

- W kolejnych miesiącach następne kredyty pochodzące z tych lat będą wypadały z regularnej obsługi i ostateczna szkodowość udzielanych młodym kredytów konsumpcyjnych, jak pokazuje doświadczenie z wcześniejszych roczników, ukształtuje się na poziomie 10 proc. kredytów konsumpcyjnych udzielonych w latach 2015 - 2016 - podaje BIK.

W tym właśnie czasie banki udzieliły osobom poniżej 25. roku życia kredytów na kwotę ok. 4 mld zł rocznie, co stanowi 8 proc. kredytów ratalnych i gotówkowych udzielonych przez sektor bankowy w tym okresie.

A łączna kwota pożyczek zaciąganych przez młodych rośnie, bo w 2017 r. była o 6 proc. wyższa niż rok wcześniej. Przy czym są to zobowiązania na relatywnie niskie kwoty. Średni kredyt konsumpcyjny (ratalne i gotówkowe łącznie) w grupie wiekowej 18-24 lata wyniósł 7,2 tys. zł, a w całej populacji 10,6 tys. zł.

To kolejne dane potwierdzające, że młodzi nie podchodzą sumiennie do spłaty swoich długów.

Jak miesiąc temu podawał BIG Infomonitor problemy z płatnościami rat kredytów i rachunków ma 154,5 tys. milenialsów, łącznie ich zaległości dochodzą do 872 mln zł, a niesolidnych dłużników z tego pokolenia przybywa.

W kategorii zobowiązań pozakredytowych, których 18-24-latkowie mają blisko 402 mln zł, przodują niezapłacone rachunki za telefon - 94,9 mln zł. Problem ten dotyczył ponad 35 tys. osób. Średni dług to 2683 zł. Na drugim miejscu znalazło się przeterminowane zadłużenie z tytułu wykonawczego, czyli pieniędzy, których wypłatę nakazał sąd. Wśród wkraczających w dorosłość znajdują się osoby, które zalegają z opłatą alimentów czyli zobowiązań o wieloletnim charakterze.

Millenialsi mają też m.in. do uregulowania kary za jazdę bez ważnego biletu. Jak podawał BIG Infomonitor, prawie 9 tys. osób w wieku 18-24 lata zalega z tego tytułu na kwotę niemal 11 mln zł. Uwagę zwraca wysokość średniej zaległości z tego tytułu 1224 zł. Jest to o 450 zł więcej niż przeciętna zaległość za jazdę na gapę ogółu Polaków.

Monika Krześniak-Sajewicz

INTERIA.PL

Podziel się

~wex -

Ale po co młodzi biorą w ogóle kredyty? To przerażające.Myślą.że będzie jak w reklamie telewizyjnej? Uśmiechnięta pani da im kredyt a potem "żyli długo i szczęśliwie"? Kredyt to ostateczna ostateczność,bierze się go kiedy już naprawdę nie ma innego wyjścia. https://twitt(...)m/minds

~ramol -

najważniejsze dla nich żeby mieć najnowszy=najdroższy telefon, najnowsze buty i dresik bo co by reszta powiedziała )))) A potem się okazuje że jednak KRÓL czy KRÓLOWA są nadzy )))

~lama -

teraz to dom na mega kredyt samochód oczywiście też oczywiscie nowy na mega kredyt wczasy na kredyt wypasiony smartfon tez na raty wszystko na kredyt takich mamy tych smiesznych pseudo nowo bogackich ale zastaw sie i postaw sie to sie teraz liczy ale żeby ludzie zobaczyli.Póżniej wystarczy mały wypadek choroba cokolwiek i banki zabieraja wszystko i jeszcze scigają do końca życia za odsetki i za to co zabraknie

Gość

Piszesz jako Gość