W Warszawie najlepiej sprzedają się małe mieszkania

Piątek, 8 czerwca (06:00)

W stolicy z roku na rok maleje zainteresowanie dużymi mieszkaniami (powyżej 80 mkw.). Najlepiej sprzedają się mniejsze lokale, co potwierdza tezę o dużym zaangażowaniu klientów kupujących mieszkania z myślą o wynajmie.

W Warszawie najlepiej sprzedają się niewielkie mieszkania /©123RF/PICSEL

- Obserwując statystyki kwartalne dla warszawskiego rynku pierwotnego wyraźnie widać wzrost zainteresowania niewielkimi mieszkaniami - przekonuje Marcin Krasoń z Home Broker. - Odwrotna sytuacja występuje w przypadku mieszkań największych (ponad 80 mkw.). Liczba chętnych na nie jest ograniczona, a ofert nie brakuje. W pierwszym kwartale 2018 r. stanowiły one 26 proc. ofert i zaledwie 6 proc. transakcji - dodaje.

Obserwując statystyki kwartalne dla warszawskiego rynku pierwotnego wyraźnie widać wzrost zainteresowania niewielkimi mieszkaniami. W 2013 r. lokale o powierzchni nieprzekraczającej 40 mkw. stanowiły 13 proc. transakcji. Potem wartość ta rosła, by w 2016-2017 dobić nawet do 24-25 proc. To doprowadziło do wyprzedania się niewielkich mieszkań, a deweloperzy nie nadążali z budową kolejnych - wynika z analizy Home Broker.

Jednak dane Narodowego Banku Polskiego dla największego rynku mieszkaniowego w Polsce nie pozostawiają złudzeń: deweloperzy budują w Warszawie coraz więcej małych mieszkań, a i tak jest ich za mało.

Osoby kupujące mieszkanie w celach inwestycyjnych powinny mieć statystykę na uwadze. Duże lokale jest bardzo trudno sprzedać. Choć duże mieszkania są tańsze w ujęciu za metr kwadratowy, to nominalne ceny są oczywiście wyższe, dodatkowo należy pamiętać o kosztach utrzymania takiej nieruchomości - w efekcie zaledwie co 17 sprzedawane na warszawskim rynku wtórnym mieszkanie ma więcej niż 80 mkw. - zwraca uwagę Marcin Krasoń.(js)

INTERIA.PL

Podziel się

~posrednik bud. -

a tylko patrzę jak w Warszawie ceny mieszkań lecą w dół. 60% mieszkańców stolicy to ludzie po 60 roku życia.coraz więcej jest mieszkań do sprzedania na rynku a ich ceny spadają ,już po samym wyposażeniu mieszkania widać że to mieszkania po zmarłych bądź schorowanych ludziach więc z zakupem mieszkanie warto poczekać a kupi się na pewno o kilkadziesiąt tysięcy złotych taniej. taka prawda

~Ewelina -

Haha nam się udało sprzedać mieszkanie Włodarzewska 51 G - czyli w głębi - w 2014 roku i tak, kupujący nie przeczytał (my z resztą te parę lat temu jak kupowaliśmy od dewelopera też nie...), że w planach zagospodarowania - od około połowy lat 70tych - biegnie tam - wzdłuż torów - dwupasmowa ulica, która dokładnie przebiegałaby nam pod nosem - osiedle zamknięte, ale niestety, z uwagi na tą inwestycję, murek musiałby być dokładnie przy klatce! Temat sortowni śmieci pojawił się bodajże w 2008/2009 roku - wtedy udało się nam ta inwestycję zablokować, ponownie pojawił się chyba w 2012 i już po ptakach. Ulica wąska, wyremontowana chyba w 2010 przed wyborami samorządowymi - nie ma wystarczającej przepustowości dla mieszkańców obecnych budynków, a ponieważ stanowi naturalny skrót z Al. Krakowskiej do Włoch/Ursusa - to i rano i po południu - korki korki korki!!!!! Do nas dojazd był jeszcze gorszy ponieważ przy wąskiej drodze osiedlowej jest/była szkoła prywatna i rano oraz po południu rodzice przywozili swoje pociechy - masakra! Nam się udało stamtąd uciec rzutem na taśmę!!! ODRADZAM OSOBIŚCIE OCHOTĘ i ulicę Włodarzewską!!!!!! też Ewelina (tylko chyba starsza :) )

~czerwus -

W Warszawie ceny mieszkan spadaja, teraz mozna kupic kawalerke na Ochocie ( 30m2) z malym balkonem za 185000-190000zl, sa takie przy ul.Mołdawskiej i Pruszkowskiej,podobnie Sp-nia sprzedaje juz od kilku przetargów na Ochocie 2 pokojowe do remontu za cene wywoławcza 246000 zl i nie ma chętnych, nikt juz nie kupuje mieszkan ,ceny spadaja , jak tak dalej pojdzie to co drugie mieszkanie na Ochocie bedzie stało puste, ale posrednicy winduja ceny gdyz chca zarobic na niskiej marży ( 2 %) a jak sie dogadasz to nawet za 1 % prowizji,niew spieszcie sie z zakupem mieszkan, na Bemowie nowe po 5900zl za m2, a na Wilanowie po 6100zl tylko tam sa zalania i strasznie smierdzi dlatego trzeba systematycznie niwelowac je zapachem

~home broker -

W Warszawie w 2008 średnia cena ofertowa oscylowała nawet w okolicach 8,4 tyś za m2 i wtedy i pismaki i "doradcy" (czytaj naganiacze) home brokera pisali, że będzie powyżej 12 tyś , jednakże dziś mamy 5,9 i ceny ładnie spadają. Dodam, że ceny transakcyjne są znacznie niższe niż ofertowe. Na rynku wtórnym można kupić za niecałe 4tyś za m2 nawet już pojawiają się ogłoszenia 41 m2 po "okazyjnej cenie" 189 tyś, ogłoszenie miesiąc już jest i ludzie nie pędzą, zęby kupić. Takich ofert będzie coraz więcej , gdyż w Polsce zarobki są jak na wschodzie a ceny jak na zachodzie, co skutkuje tym, iż Polacy podchodzą odpowiedzialnie do zakładania rodziny i decydują się na 1 dziecko. Średnia dzietność polskich kobiet to 1,3 czyli rodzi nam się jakieś 35% mniej osób niż umiera. Jak do tego dodamy to , iż jakieś 2 mln ludzi nie widząc możliwości normalnego życia w tym kraju wyemigrowało na zachód w przeciągu kilku lat, to możemy dojść do słusznego wniosku, iż Polska ma jedną z najgorszych demografii na świecie . Kto imigruje do UE wybiera inny kraj, bo na zachodzie można dostać kilkaset euro zasiłku (więcej niż jakiś murzyn by dostał harując w PL) i z niego żyć, lub jak komuś się chce pracować to ponad 1 tyś euro. W Polsce para pracująca za minimalną stawkę zarobi 3 tyś zł netto a w europie ok 8- 15w zależności od kraju a w niektórych regionach życie jest tańsze od piskich miast .

~cwaniak -

Warszawa, bardzo dobra lokalizacja osiedla i samego mieszkania w budynku. Nie wielkie, ciche, z pełnym widokiem na park. Cena ofertowa początkowa 289.000 pln. Cena transakcyjna: 235.000 pln. Czyli zjazd o 18,7%. Takie realia

Gość

Piszesz jako Gość