Coraz trudniej znaleźć okazyjne ceny mieszkań w Łodzi

Wtorek, 10 lipca (06:00)

Rosnące ceny mieszkań w Łodzi powodują ożywienie na rynku domów. Zapytania dotyczą zwłaszcza niedrogich segmentów znajdujących się w granicach administracyjnych miasta. Z uwagi na duże zainteresowanie kredytami hipotecznymi, ci którzy chcą skorzystać z tego rodzaju finansowania powinni składać wnioski o kredyt do kilku banków jednocześnie. Dzięki temu znacząco ograniczą ryzyko utraty wpłaconego zadatku.

W Łodzi drożeją mieszkania /©123RF/PICSEL

W Łodzi średni cena nabywanych mieszkań wynosi już 4106 zł. Statystyki sprzedażowe pokazują, że przedmiotem transakcji w ostatnich tygodniach są mieszkania w cenie od 3000 do 6000 zł za m kw. W popularnym segmencie mieszkań z wielkiej płyty ostatnie transakcje zawierane są w przedziałach cenowych 3500-4600 zł za m kw.

W ciągu ostatniego roku ceny wzrosły o 11 proc., co stawia Łódź w grupie miast, gdzie zmiany cen są najbardziej znaczące. Obecnie ceny za m kw. w okolicach 2500 zł są coraz rzadszym widokiem na liście transakcji. W tej cenie możemy liczyć jedynie na mieszkania w kamienicach do całkowitego remontu. - Większość klientów poszukuje mieszkań dwu i trzypokojowych, przeznaczając na to budżet od 200 do 300 tys. zł. Zwykle oczekują lokali, które nie wymagają dużego zaangażowania remontowego, mówi Maciej Czyż, ekspert Metrohouse z Łodzi. Wyższe ceny mieszkań powodują wzrost zainteresowania rynkiem domów. W granicach administracyjnych Łodzi ceny segmentów rozpoczynają się od 500 tys. zł.

Osoby, które w najbliższym czasie planują kupić mieszkanie ze wsparciem kredytu hipotecznego, ostrzegamy, że obecnie do banków spływa bardzo dużo wniosków. Szczególnie dotyczy to tych instytucji, które mają atrakcyjną ofertę kredytową. W związku z tym niestety zwiększone jest prawdopodobieństwo odrzucania wniosków tych klientów, którzy nie mają ponadprzeciętnych dochodów czy wysokiego wkładu własnego. - Aby nie narażać się na utratę zadatku i szansy na zakup wymarzonego mieszkania, najlepiej wnioskować o kredyt jednocześnie aż do trzech banków. Dwa powinny zostać wybrane na podstawie atrakcyjności oferty. Trzeci natomiast powinien być opcją awaryjną. Powinien to być bank, w którym mamy największą szansę na uzyskanie kredytu. W jego wyborze pomoże nam np. ekspert finansowy. - komentuje Jarosław Sadowski, Expander.

Kolejną istotną kwestią jest to, że wraz ze wzrostem cen mieszkań kupujący muszą się zadłużać na coraz wyższe kwoty. Nie jest to takie łatwe, gdyż w ostatnich latach banki znacząco ograniczyły dostępność kredytów. - Od kwietnia 2015 r. zdolność kredytowa 4-osobowej rodziny z dochodem 8000 zł netto spadła z ok. 800 tys. zł do ok. 650 tys. zł. Na szczęście w tym roku dostępność kredytów przestała spadać, ale jest dużo niższa niż jeszcze trzy lata temu. Banki obniżyły więc dostępne kwoty kredytów, a tymczasem rosnące ceny mieszkań sprawiają, że na zakup mieszkania trzeba pożyczać coraz większe kwoty. To ostatnie przekłada się oczywiście na wzrost rat. W przypadku mieszkania o powierzchni 50 m2 , kupowanego w Warszawie po przeciętnej cenie, rata wyniesie obecnie 1977 zł (w przypadku 10-proc. wkładu własnego). To aż o 266 zł więcej niż w przypadku osoby kupującej takie mieszkanie 3 lata temu - dodaje ekspert Expandera.

Marcin Jańczuk, dyrektor ds. Marketingu i PR, Metrohouse Franchise S.A.

Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors

Metrohouse.pl

Podziel się

~łodzanin -

Łódź. Ceny mieszkań spadają i to dość mocno. Średnia cena transakcyjna mieszkania do remontu to ok. 2700-2900 zł /m2. Oczywiście w Internecie mamy wysyp pobożnych życzeń w kwotach po 3500-4000 zł/2. I jest to nieosiągalne dziś. Wiem o tym doskonale bo jestem agentem nieruchomości. Łódź sie wyludnia i potwornie zadluza, zarobki są nedzne a tzw. Nowe inwestycje totalnie chybione. Po nowym roku będzie jeszcze gorzej, gdyż wzrasta wysokość wkładu własnego przy kredycie aż do 20%

~LODZANIN -

JAK MOŻE ŁÓDŹ CORAZ DROŻSZA NA RYNKU JEŚLI W BARDZO DUŻYM TEMPIE SIĘ WYLUDNIA . MŁODZI WYJEŻDŻAJĄ NA SAXY . POZOSTALI SAMI SENIORZY .MIESZKAJĄCY SAMOTNIE CO DRUGIE MIESZKANIE W BLOKACH

~greg -

na rynku wtórnym jest taki wysyp mieszkań że ja nie wiem kto będzie kupował te nowo wybudowane . w łodzi jest dosłownie epidemia na rynku wtórnym i jakoś rwania nie ma na te mieszkania każdy czeka na duże spadki cen. są to głównie mieszkania które ludzie za komuny dostali z przydziału a potem wykupili na własność za grosze

~senior z łodzi -

Łódź została potraktowana przez Balcerowicza jak PGRy. Młodzi ludzie wyjechali albo na Zachód albo do Warszawy. Większość Łodzian to seniorzy. Tak jak Polska nie jest krajem dla młodych ludzi tak Łódź jest smutnym miejscem dla starszych.Proszę o nieubliżanie sobie nawzajem, bo rozmaicie może być w twojej małej ojczyźnie. Już ponad 35 lat nie mieszkam w Łodzi, ale bardzo tęsknię do mojego kochanego miasta i nie raz łza się w oku zakręci.

Gość

Piszesz jako Gość