Trump: Możliwe restrykcje USA wobec europejskiego przemysłu samochodowego

Czwartek, 12 lipca (15:41)

Prezydent Donald Trump oświadczył w czwartek na konferencji po szczycie NATO, że USA mogą wprowadzić restrykcje wobec europejskiego przemysłu samochodowego, jeśli Unia Europejska nie będzie traktowała jego kraju sprawiedliwie w kwestiach handlowych.

Prezydent Donald J. Trump /EPA

Jak przypomniał w lipcu do Waszyngtonu wybiera się delegacja Komisji Europejskiej, która ma prowadzić ze stroną amerykańską rozmowy na temat handlu. "Zobaczymy" - powiedział Trump.

- A jeśli nie będą negocjowali w dobrej wierze, zrobimy coś, co ma związek z milionami samochodów, które trafiają do naszego kraju (z Europy - PAP) i są opodatkowane na praktycznie zerowym poziomie, na bardzo niskim poziomie. (...) Chcę tylko sprawiedliwości dla Stanów Zjednoczonych - powiedział.

Planowane cła na samochody to jeden z głównych elementów protekcjonistycznej polityki handlowej Trumpa, realizowanej pod hasłem "Ameryka przede wszystkim". Prezydent wielokrotnie skarżył się na deficyt USA w handlu zagranicznym w tym sektorze, szczególnie w wymianie z Niemcami i Japonią.

Komisja Europejska ostrzegła Stany Zjednoczone na początku lipca, że nałożenie taryf importowych na samochody i części samochodowe z UE zaszkodzi nie tylko unijnemu, ale też amerykańskiemu przemysłowi i doprowadzi do środków odwetowych o wartości 294 mld USD.

PAP

Podziel się

~Xxx -

Ameryka nie moze przegrac, bo ma wszystkie karty. Trump moze zakazac handlu calkowicie i przetrwac, gdyz Ameryka jest najwiekszym rynkiem zbytu i sama sobie moze produkowac wszystko co tylko chce i sama od siebie kupowac. Chiny dla przykladu sa papierowa potega, bo nie istnieja bez eksportu (szczegolnie do USA). Duzo gadania, duzo wojenek ale niedlugo wszyscy sie dogadaja, bo musza.

~Versjan -

na co nałoży cła komisja europejska ? na GPS, na Windows, na iPhone, na MacOS, na Androida, na Adobe, na Google itd ? I co zastąpi GPS tym ruskim system ? Trochę powagi tylko od kogo wymagać, od bojownika demokracji tiemmermans czy różowego nosa żankloda ?

~Koneser -

Trampek, nie podskakuj! W Europie żyje 750 milionów potencjalnych konsumentów, a w Ameryce zaledwie 325 mln czyli połowa tego co w Europie, więc kto ma więcej do stracenia? O Chinach 1379 mln nie wspominając. Niech tylko reszta świata przejdzie na rozliczenia w juanach i euro, co już się dzieje, to mało kto będzie wiedział co to jest ta Ameryka.

~Piotr -

.BMW podalo ze zamyka swoja fabryke w USA i zniknie 28 tys. miejsc pracy dla amerykanow a przenosi ja do Chin.Trampek mysli ze tylko innym moze zaszkodzi ale sie myli bo kij ma dwa konce.Jeszcze inne firmy wyprowadzaja sie z USA,tyylko ciekawe jak odpowiedza mu wyborcy .

Gość

Piszesz jako Gość