Ekspert MFW: Polska gospodarka "jest w dobrym stanie"

Wtorek, 17 lipca (07:00)

Maury Obstfeld, dyrektor wydziału badań Międzynarodowego Funduszu Walutowego podczas poniedziałkowej konferencji prasowej z okazji opublikowania aktualizacji Światowej Prognozy Gospodarczej MFW, ocenił, że "generalnie polska gospodarka jest w dobrym stanie".

Zdjęcie ilustracyjne /© Panthermedia

Obstfeld, odpowiadając na pytanie Polskiej Agencji Prasowej, dodał, że "zaniepokojenie MFW budzą niektóre aspekty obecnej polityki, na przykład wydatki na programy dla emerytów".

Wyjaśnił, że "generalnie władze Funduszu uważają, że wydatki powinny być zorientowane na młodych (obywateli), a w mniejszym stopniu na rencistów. Ten aspekt bieżącej polityki trochę nas martwi, jednak generalnie z makroekonomicznego punktu widzenia polska gospodarka jest w dobrym stanie" - powtórzył szef Wydziału Badań i Analiz MFW.

Fundusz zaktualizował ostatnią, kwietniową prognozę rozwoju światowej gospodarki na rok 2018 i pierwsze miesiące przyszłego roku i obniżył z 4 procent do 3,9 procent PKB przewidywane tempu wzrostu globalnej gospodarki.

Rozwój ten będzie nierówny, zwłaszcza w najbardziej rozwiniętych gospodarkach świata. MFW przewiduje spowolnienie wzrostu gospodarczego w strefie euro, w Japonii i w Zjednoczonym Królestwie.

W przypadku Stanów Zjednoczonych eksperci MFW przewidują solidne tempo wzrostu PKB o 2,9 procent w tym roku i o 2.7 procent w roku 2019.

Fundusz ostrzega jednak, że rekordowo niskie i nadal spadające bezrobocie w USA może doprowadzić do wzrostu inflacji, powyżej poziomu przewidywanego obecnie przez amerykański bank centralny (Fed).

Osłabieniu ulegnie także tempo wzrostu w Chinach - w drugiej największej gospodarce świata - z 6,9 procent w roku 2017 do 6,6 procent w roku bieżącym i 6,4 procent w roku 2019.

W strefie euro wraz z osłabieniem tempa wzrostu w Niemczech, analitycy MFW przewidują spadek wzrostu gospodarczego z 2,4 procent w roku 2017 do 2,2 procent w roku bieżącym i 1,9 procent w roku 2019.

Jeszcze bardziej zróżnicowane będzie tempo rozwoju gospodarczego na rynkach wschodzących, na które wpływ będą miały takie czynniki, jak wzrost cen ropy naftowej, notowany w ciągu ostatnich pięciu tygodni wzrost kurs dolara w stosunku do podstawowych walut światowych o 5 procent, wzrost oprocentowania kredytów i wkładów bankowych w USA, oraz eskalacja napięcia w światowym handlu.

Czynniki te, szczególnie wzrost cen ropy naftowej, będą miały negatywny wpływ na tempo wzrostu gospodarczego w krajach wschodzących, będących poważnymi importerami ropy naftowej, jak Argentyna, Brazylia i Indie.

Wzrost cen ropy naftowej przyśpieszy natomiast wzrost gospodarczy państw eksportujących ropę naftową jak Rosja.

W konkluzji swoich przewidywań eksperci MFW, w nawiązaniu do obecnej eskalacji napięcia w międzynarodowych stosunkach handlowych wskazują, że najlepszą receptą na utrzymanie dalszego rozwoju globalnej gospodarki "jest unikanie protekcjonistycznych środków oraz poszukiwanie wspólnych rozwiązań, które sprzyjają dalszej wymianie handlowej produktów i usług".

Z Waszyngtonu Tadeusz Zachurski

PAP

Podziel się

~jazmig -

MFW oczekuje, że państwo nie będzie realizowało swoich zobowiązań wobec emerytów, tylko inwestowało w tych, którzy sami mogą siebie utrzymać. To jest chore. Naukę i infrastrukturę dla młodych sfinansowali emeryci, młodzi z tego korzystają i mają obowiązek rewanżu wobec emerytów.

~qwerty -

m@soni z MFW nie chcą dac ani złotówki emerytom i najchętniej widzieli by emerytów w pudełku pod ziemią -niestety taka Prawda ! ale im sie to nie uda!

Gość

Piszesz jako Gość