Duże korzyści z likwidacji użytkowania wieczystego

Wtorek, 7 sierpnia (06:00)

Prawie 2,5 mln Polaków skorzysta na likwidacji użytkowania wieczystego. Dzięki nowym przepisom sporo też zaoszczędzą.

Likwidacja użytkowania wieczystego przyniesie korzyści ponad 2,5 mln Polaków /©123RF/PICSEL

Od 2019 roku użytkownicy wieczyści staną się właścicielami działek, na których stoją ich domy lub bloki. Likwidacja tej instytucji oznacza znacznie mniejsze wydatki dla ok. 2,5 mln Polaków. Roczne opłaty za użytkowanie wieczyste, które może trwać nawet 99 lat, zostaną zastąpione roczną opłatą przekształceniową, która będzie pobierana przez 20 lat. Dodatkowo ktoś, kto zadeklaruję wniesienie całej opłaty jednorazowo, może liczyć na nawet 60-proc. zniżkę. Na nowych przepisach stracą jednak gminy.

- Przyjęta przez Senat ustawa o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności to bardzo dobra wiadomość dla wszystkich użytkowników wieczystych tego typu nieruchomości. Z dniem 1 stycznia 2019 roku dojdzie do przekształcenia prawa użytkowania wieczystego na własność. I choć w praktyce tego nie odczują, jest to dla nich bardzo dobre z uwagi na opłaty - podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Jacek Kosiński, adwokat z Kancelarii Jacek Kosiński Adwokaci i Radcowie Prawni.

Zgodnie z ustawą, która czeka na podpis prezydenta, od 2019 roku prawo użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych budynkami mieszkalnymi przejdzie do historii. Zastąpi je prawo własności. Dla ponad 2,5 mln obywateli - użytkowników wieczystych zamieszkujących w budynkach mieszkalnych położonych na gruntach publicznych, będących własnością Skarbu Państwa i samorządu terytorialnego - oznacza to znacznie niższe opłaty.

- Przekształcenie będzie co prawda następowało odpłatnie, ale w tej chwili użytkownik wieczysty także ponosi opłaty roczne z tytułu użytkowania wieczystego. Ustawodawca zdecydował, że przekształcenie będzie następowało odpłatnie, ale wysokość tej opłaty będzie także roczna i w wysokości równej dotychczasowej opłacie z tytułu samego użytkowania wieczystego. Co więcej, opłata ta będzie uiszczana tylko przez okres 20 lat - mówi Kosiński.

Wysokość opłat za przekształcenie zostanie ustalona według stanu na 1 stycznia 2019 roku. Osoby, które uregulują opłaty wcześniej niż w ciągu 20 lat, mogą liczyć na bonifikaty. Ci, którzy zapłacą całą sumę jednorazowo w pierwszym roku, dostaną 60 proc. zniżki. W kolejnych latach bonifikata będzie obniżana o 10 proc. Będzie to jednak dotyczyć tylko przekształcenia gruntów należących do Skarbu Państwa. Dotychczas opłata roczna z tytułu użytkowania wieczystego mogła być waloryzowana co trzy lata.

- Z punktu widzenia gminy ewidentnie są pewne minusy, dlatego że w pewnym momencie straci ona źródło przychodu, które jest w tej chwili szacowane na około 1-2 proc. budżetu. Z punktu widzenia zwykłych mieszkańców są to jednak same plusy, bo ewidentnie co najmniej na dwóch poziomach mogą liczyć na zniżki tej opłaty - tłumaczy adwokat.

Jak podkreśla ekspert, przekształcenie użytkowania wieczystego w prawo własności następuje z mocy prawa, nie wymaga żadnych formalności, a zaświadczenie o przekształceniu wysyłane jest z urzędu.

- Zgodnie z wolą ustawodawcy wszystkie obciążenia, które w tej chwili są wpisane i obciążają prawo użytkowania wieczystego, z mocy prawa stają się obciążeniami prawa własności. Tutaj nie jest wymagana czynność ze strony użytkownika wieczystego. Należy pamiętać o spółdzielcach, co do zasady to spółdzielnia jest użytkownikiem wieczystym i teoretycznie wszystkie benefity związane z przekształceniem i potencjalnymi bonifikatami będą dotyczyły spółdzielni. Ustawodawca przewidział, że spółdzielnia musi się podzielić i proporcjonalnie korzyści muszą się przełożyć na obniżenie opłat dla spółdzielców - mówi Jacek Kosiński.

Newseria Biznes

Podziel się

~xxx -

Pracowaliśmy, kupiliśmy mieszkanie na kredyt, spłacaliśmy, lacicliśmy roczny podatek, teraz się okazuje że musimy wykupić grunt pod blokiem, potem zapewne będziemy placić podatek katastralny, bo mieszkanie i grunt nasz. Niepracujacuy i leniwy dostanie mieszkanie , nic nie musi płacić ani wykupywać, rząd dopłaci mu do czynszu przez 15 lat. Nie pracuj ! Zostaniesz pieszczochem władzy.

~geodeta -

Może mi autor wytłumaczy jaką korzyść odniesie posiadacz mieszkania własnosciowego z KW oprócz tego, że będzie musiał wybulić parę tysięcy? Ludzie wybulą rząd będzie miał na premie. Co mu z tego, że będzie iluzorycznym właścicielem iluś tam m2 gruntu pod blokiem?

~niewolniksklave -

Morawiecki robi dużo większy skok na kasę obywateli RP jak to zrobił Rostowski okradając OFE. Budżet państwa dzięki temu przekształceniu zyska setki miliardów złotych, a właścicielom pozostaną nadal bezwartościowe świstki papierów zwanymi aktami własności. Bowiem nadal będzie obowiązywało prawo przymusowego wywłaszczenia czy to co wszywko znajduje się pod ziemią należy do skarbu państwa. Więcej nasklave.aktualnosci

~Future 2050R -

2018 rok, to może być rok dużych spadków, ale nie sądzę, aby to był ostateczny dołek. Optuje , że nie ujrzymy żadnych istotnych wzrostów cen mieszkań przed 2030 rokiem. mówię o średnich cenach. Argumenty przedstawionej poniżej, o których notabene nie mówi rząd, tylko jak mantrę powtarza o konieczności wprowadzania coraz to kolejnych programów zachęcających do inwestowania (czytaj: zadłużania się praktycznie na całe życie) w mieszkania i nieruchomości. Wszelki agencje rządowe wręcz zarzekają się że idą wzrosty na rynku nieruchomości i inwestycja w nieruchomości jest najlepsza formą lokowania kapitału . 1) wahania cen dość dobrze pokrywają się z liczebnością populacji 25-26-latków. W 2008 roku było ich najwięcej prawie 700 000. Żaden późniejszy rocznik nie jest tak liczny - co więcej, za 10 lat 25-latków będzie ok. 2x mniej niż w 2008 roku - to oznacza duuużo mniejszy popyt na "pierwsze mieszkanie" - i to nie tylko chodzi o kupno, ale również o najem. 2) wahania cen są odwrotnie proporcjonalne do liczebności populacji 75-latków, bo śmiertelność i związane z tym "zwalnianie mieszkań" wpływa na podaż. w tym wieku umiera najwięcej osób - a pokolenie obecnych 75-latków jest o 15% mniej liczne, niż być powinno (II wojna światowa) - dlatego to pokolenie dotychczas zostawiało po sobie nienaturalnie mało mieszkań, co nie było w stanie zaspokoić nawet połowy potrzeb rynku. Młodzi ludzie bez mieszkań w spadku "po pradziadkach" szli na rynek pierwotny... Tuż po zakończeniu IIWŚ nastąpił potężny wyż demograficzny, ze szczytem w 1955 roku. Obecni 60-latkowie, to bardzo liczna grupa, będąca właścicielami sporej części rynku nieruchomości. To są ludzie dla których mieszkania (2 miliony) budował Gierek, to są też właściciele setek tysięcy PRLowskich "klocków" i willi z początków transformacji ustrojowej. 1) 2) Co będzie za 15 lat? Co się stanie z milionami mieszkań i domów, gdy zacznie umierać 800 000 starszych osób rocznie, a równocześnie będzie tylko 300 000 25-latków wchodzących w danym roku w dorosłość? i tak będzie przez kilka lat, rok po roku - to musi wygenerować potężną nadpodaż, która będzie rosła i rosła - w najbardziej skrajnym scenariuszu, o 250 000 mieszkań rocznie. Czy w takich warunkach ceny będą rosły? Raczej będą spadać dalej... nie wiem, kto te mieszkania kupi - może samorządy, aby zasilić zasób lokali komunalnych, lub na preferecyjny wynajem? Możliwe hipotetyczne scenariusze, optymistyczne :)

Gość

Piszesz jako Gość