Rząd przyjął projekt ustawy o PPK

Wtorek, 28 sierpnia (13:19) Aktualizacja: Wtorek, 28 sierpnia (14:24)

- Rząd przyjął projekt ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych - poinformował we wtorek na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Premier Mateusz Morawiecki (P) oraz minister finansów Teresa Czerwińska (L) /PAP

- Przekazujemy z budżetu państwa w ciągu najbliższych 10 lat 35-40 mld zł lub więcej jako kolejny impuls do programu, który jest przecież programem społecznym, przez ten program chcemy lepszego zabezpieczenia emerytów. (...) W ten sposób chcemy zachęcić do dobrowolnego oszczędzania - powiedział Morawiecki.

Dodał, że środki w ramach PPK będą mieć charakter prywatny i będą podlegać dziedziczeniu.

- Pracownicze Plany Kapitałowe to nie jest następne OFE. W tamtym przypadku najwyższe sądy naszego kraju stwierdził bardzo wyraźnie, że tamte środki były środkami nieprywatnymi, publicznymi. Od samego początku jest rzeczą jasną w tym przypadku, że (....) środki (w ramach PPK - PAP) stają się automatycznie dziedzicznymi, prywatnymi środkami obywateli - powiedział.

- Projekt ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych jest bardzo korzystny dla wszystkich pracowników, ale również dla pracodawców - powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że program jest bardzo prospołeczny, najwięcej na nim skorzystają ci, którzy zarabiają mniej.

- To program bardzo prospołeczny. Dlatego, że dopłata ze strony państwa - te 250 zł powitalna, a później 240 zł co roku - jest równa dla każdego. Czyli, jeżeli ktoś wpłaca 1 proc. swojego wynagrodzenia stosunkowo niewysokiego - załóżmy 2 tys. 700 zł, czyli te 120 proc. przyszłego prawdopodobnego minimalnego wynagrodzenia brutto, czyli 1 proc. od tego 27 zł - to niezależnie od tego, państwo dopłaca takiemu pracownikowi 240 zł - tłumaczył na konferencji prasowej Morawiecki.

Jak mówił, jeśli ktoś zarabia relatywnie więcej np. 4 tys. zł czy 5 tys. zł i płaci 3 lub 4 proc. - zgodnie z zapowiedzią minister finansów Teresy Czerwińskiej jest możliwe podniesienie procenta składki - to również otrzymuje 240 zł.

- Ten program jest solidarnościowy, jest równościowy, traktuje lepiej, bardziej korzystnie, tych którzy zarabiają mniej i oni najwięcej na tym skorzystają - wskazał premier.

W ocenie szefa rządu program ten jest korzystny również dla pracodawców.

- Pracodawcy coraz lepiej rozumieją, jak bardzo trzeba szanować pracownika, jak ważne jest to, żeby pracownik był mentalnie, duchowo przywiązany do swojej firmy, do swojego przedsiębiorstwa - mówił Morawiecki.

Dodał, że wszyscy pracodawcy podpisali się pod tym programem na Radzie Dialogu Społecznego.

W program będą zaangażowane: państwo, pracodawcy i pracownicy. Według projektu państwo ma płacić składkę powitalną 250 zł i dopłatę roczną 240 zł. Pracodawca płaciłby składkę podstawową 1,5 proc. i dobrowolną do 2,5 proc., a pracownik składkę podstawową 2 proc. i dobrowolną do 2 proc. Łączna minimalna składka wynosiłaby 3,5 proc., a maksymalna 8 proc.

Zgodnie z przedstawionym projektem osoby najniżej uposażone (o dochodach niższych lub równych 120 proc. wynagrodzenia minimalnego) będą mogły wpłacać na PPK mniej niż 2 proc., z tym, że nie mniej niż 0,5 proc. wynagrodzenia przy zachowaniu 1,5 proc. wpłat pracodawcy i dopłat 240 zł przez państwo.

Według przyjętej przez rząd wersji projektu ustawa miałaby wejść w życie 1 stycznia 2019 r. z półrocznym vacatio legis.

Największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób, zaczną stosować przepisy ustawy od 1 lipca 2019 r. Podmioty zatrudniające co najmniej 50 osób - od 1 stycznia 2020 r., a firmy zatrudniające co najmniej 20 osób - od 1 lipca 2020 r. Pozostałe podmioty będą musiały stosować ustawę od 1 stycznia 2021 r. Ten ostatni termin obowiązuje też podmioty należące do sektora finansów publicznych.

Pracownicze Plany Kapitałowe mają objąć ponad 11 mln osób.

- - - - - -

Rafalska o PPK: Nowy, dobrowolny sposób oszczędzania

- Pracownicze Plany Kapitałowe to nowe rozwiązanie prawne, nowy dobrowolny, dobry sposób długoterminowego oszczędzania - powiedziała we wtorek szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska. Wskazała, że trzy czwarte Polaków w żaden sposób nie zabezpiecza się finansowo na przyszłość.

Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych, przedłożony przez ministra finansów.

- Trzy czwarte Polaków w żaden sposób nie zabezpiecza się na przyszłość, w żaden sposób nie oszczędza. To pokazują dane z Zielonej Księgi systemu emerytalnego, przeglądu przeprowadzonego w 2016 r. - mówiła podczas konferencji minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

- Czy to znaczy, że Polacy nie chcą oszczędzać na swoje zabezpieczenie na starość? Nie. Najczęściej przyczyną jest trudna sytuacja materialna, niskie przychody bądź ich całkowity brak. Z tych osób, które mogłyby oszczędzać i odkładać na swoje zabezpieczenie na starość jest 11 proc. i też tego nie robią - wskazała.

Pracownicze Plany Kapitałowe to, jak mówiła, "nowe rozwiązanie prawne, nowa jakość". - Nowy dobrowolny sposób długoterminowego oszczędzania pozwoli nam uzupełnić lukę, która powstanie pomiędzy okresem, kiedy przestajemy pracować i przechodzimy na emeryturę - wskazała.

Jak podnosiła, procesy demograficzne są nieuchronne i jesteśmy społeczeństwem, które się starzeje. Jej zdaniem PPK - "propozycja, która była bardzo długo, bardzo starannie i pieczołowicie konsultowana na wszystkich poziomach, nie tylko między resortami, ale także wśród partnerów społecznych" - jest bardzo dobra. - Jej przyjęcie było nieodzownym elementem, jeśli chcieliśmy powiedzieć, że chcemy, by w przyszłości Polaków, którzy są na emeryturze, nie dotknęło ubóstwo - dodała.

- - - - - -

Czerwińska: Ustawa o PPK łączy cel społeczny z inwestycyjnym

- Ustawa o Pracowniczych Planach Kapitałowych łączy w sobie cel społeczny z celem pobudzania inwestycji, dzięki gromadzeniu kapitału na inwestycje - mówiła minister finansów Teresa Czerwińska we wtorek podczas konferencji po posiedzeniu rządu.

Czerwińska z premierem Mateuszem Morawieckim informowała o przyjętym tego dnia przez Radę Ministrów projekcie ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych.

Minister finansów mówiła o szczegółach projektu. "Ten dobrowolny system będzie komponowany na zasadzie pewnego solidaryzmu, będzie w nim partycypował pracownik, pracodawca, państwo" - przekonywała.

Zaznaczyła, że "podstawowa składka dla pracodawcy to jest 1,5 proc. wynagrodzenia brutto, z możliwością powiększenia jej do 4 proc.". - Jeśli chodzi o pracownika, to jest składka 2 proc., z możliwością powiększenia do 4 proc., przy założeniu, że również wprowadzamy składkę 0,5 proc. dla osób najniżej zarabiających, czyli dla takich, (...) którzy mają dochody mniejsze lub równe 120 proc. wynagrodzenia minimalnego - informowała minister finansów.

Podkreślała, że taki układ składek "daje możliwość bardzo szerokiej partycypacji w tym programie".

Jeśli chodzi o rolę państwa, będą dwa rodzaje partycypacji. "250 zł to jest składka powitalna na przystąpienie do tego programu, plus do tego, na koniec każdego roku, 240 zł dodatkowej zachęty, czyli kwoty wpłacanej na konto pracownika, który będzie w takim Pracowniczym Planie Kapitałowym partycypował" - wyjaśniała Czerwińska.

Zapewniała, że środki "są całkowicie prywatne". Jak dodała, będzie możliwość rezygnacji z PPK i "wycofania swoich środków w każdym momencie". Będzie możliwość czasowego wycofania części środków np. na cele mieszkaniowe.

- Pracownik sam decyduje, czy chce przystąpić do programu i jak długo chce w nim pozostać - przekonywała Czerwińska.

Gdy ktoś osiągnie 60. rok życia, "środki będą pozostawione do jego dyspozycji". - Wówczas będzie możliwość wypłaty tych środków jednorazowo. Gdy ktoś będzie chciał wypłacić je jednorazowo, to 25 proc. bez obciążeń podatkowych, 75 proc. z obciążeniem podatkowym - mówiła minister finansów.

Środki, zapewniała, będą bezpieczne, a program PPK będzie prowadzony przez TFI, zakłady ubezpieczeń i PTE, czyli podmioty "pozostające całkowicie w nadzorze KNF".

Program będzie obejmował 11,5 mln pracowników i będzie wprowadzany etapowo. Największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób, zaczną zatem stosować przepisy ustawy od 1 lipca 2019 r. Podmioty zatrudniające co najmniej 50 osób - od 1 stycznia 2020 r., a firmy zatrudniające co najmniej 20 osób - od 1 lipca 2020 r. Pozostałe podmioty będą musiały stosować ustawę od 1 stycznia 2021 r. Ten ostatni termin obowiązuje też podmioty należące do sektora finansów publicznych.

Dzięki tej ustawie, podkreślała Czerwińska, "nasze dochody, gdy będziemy na emeryturze, będą jednak wyższe w stosunku do wynagrodzenia, w porównaniu do obecnego momentu".

PAP

Podziel się

~wasyl -

ALEŻ TO JUŻ BYŁO !! Otwarty fundusz emerytalny w Polsce: osoba prawna stanowiąca odrębną masę majątkową, zarządzana i reprezentowana przez Powszechne Towarzystwo Emerytalne (PTE), działający na podstawie ustawy z dnia 28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych (Dz.U. z 2017 r. poz. 870). Członkowie OFE posiadają jednostki rozrachunkowe zapisane na ich indywidualnych rachunkach, których wartość jest wyceniana każdego dnia roboczego w oparciu o aktualną wartość rynkową aktywów OFE i sumę jednostek rozrachunkowych zapisanych na rachunkach prowadzonych przez dane OFE. OFE inwestuje posiadane środki w instrumenty finansowe dopuszczone przez obowiązujące przepisy i w granicach dopuszczonych limitów

Gość

Piszesz jako Gość