Michael O'Leary pożegna się z Ryanairem?

Poniedziałek, 24 września 2018 (06:00)

Kierujący Ryanair Michael O'Leary udzielił ciekawego wywiadu irlandzkim mediom. Zwierzył się, że lubi swoją pracę. Zapowiedział jednak, że nie jest pewny czy przedłuży za rok kontrakt z linią.

Michael O'Leary, dyrektor Ryanair. Fot. Toby Melville /FORUM

Michael O'Leary pracuje dla irlandzkiej linii lotniczej niemal od początku istnienia przewoźnika. Jest w kierownictwie od powstania Ryanair w 1985. Był wcześniej bliskim współpracownikiem Tonyego Ryana, współzałożyciela, od którego nazwiska pochodzi znana w Europie marka linii.

Wywiad jest pierwszym kontaktem z mediami dyrektora od zakończenia ostatniego strajku załogi przewoźnika. O'Leary mówi w rozmowie, że nie wyklucza zakończenia pracy w Ryanair w 2019 r.

- Nie wiem, kiedy będę miał dość. Lubię bardzo tę firmę. Lubię dla niej pracować - mówił. - Nie robię tego dla pieniędzy a dla wyzwań, jakie mi towarzyszą w tej pracy.

Dyrektor nie wyklucza, że za rok odmówi przedłużenia kontraktu. Uzależnia to tylko od swojego samopoczucia i właśnie wyzwań, jakie mogą go czekać. A tych ostatnio nie brakowało.

Strajk był trudną próbą

Zapytany o strajki w firmie, strajk pilotów i personelu lotniczego O'Leary, nie ukrywał, że były to trudności i, w pewnym sensie, właśnie dla nich chce pracować.

- Rośniemy. Ryanair przewozi 142 miliony pasażerów. Kupiliśmy LaudaMotion i rozbudowaliśmy flotę o kolejne 50 maszyn - dodawał. Po czym przyznał, że zgoda na powołanie związków zawodowych nie będzie nigdy jego sukcesem jako menażera, ale nie dało się jej uniknąć.

Kto zastąpi dyrektora?

Wobec możliwej zmiany na fotelu dyrektora generalnego linii podnoszą się pytania, kto wejdzie na miejsce Michaela O'Learyego? On sam nie szukałby następcy poza firmą. W jego ocenie jest w kierownictwie irlandzkiego przewoźnika kilkoro kandydatów gotowych zająć jego miejsce. Jednak dystansuje się od wskazywania nazwisk, bo to nie będzie już jego decyzja.[...]

PulsHR.pl

Podziel się