Solidarność chce rozszerzyć zakaz niedzielnego handlu

Czwartek, 11 października (14:33)

Będzie dalsze ograniczenie niedzielnego handlu. Związek Zawodowy Solidarność zaraz po najbliższych wyborach złoży w Sejmie projekt ustawy w tej sprawie. Zrobi to za pośrednictwem posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Alfred Bujara, przewodniczący sekcji krajowej pracowników handlu NSZZ "S". Fot. Grażyna Myślinska /FORUM

Zmiany mają polegać na wydłużeniu czasu, w którym sklepy mają być w zamknięte. Dziś są to niedziele od północy do północy. Solidarność razem z PiS-em chce, żeby sklepy były zamykane już w soboty o godzinie 22:00.

- Pracownicy dzisiaj, a w większości kobiety, wychodzą o 1:00, wracają z pracy przed 2:00 w nocy, kiedy jest trudno - zwłaszcza w małych miastach - dotrzeć do domu - argumentuje Alfred Bujara z Solidarności.

Po tej "zakazanej" niedzieli sklepy mają być natomiast otwierane najwcześniej w poniedziałek o godzinie 5:00 rano.

Poza tym nowa ustawa ma ograniczyć unikanie zakazu niedzielnego handlu polegające na przerabianiu sklepów na placówki pocztowe.

Zgodnie z ustawą, która weszła w życie 1 marca, handel w niedziele jest dozwolony jedynie w pierwszą i ostatnią niedzielę każdego miesiąca.

Od 1 stycznia 2019 roku przepisy ustawy ograniczającej handel w niedziele będą zaostrzone - handel będzie dozwolony tylko w jedną niedzielę w miesiącu - ostatnią.

Od 1 stycznia 2020 roku ograniczenie handlu będzie jeszcze większe - zakaz handlu ma obowiązywać we wszystkie niedziele z wyjątkiem siedmiu w roku. Od 2020 roku wolne od handlu będą tylko: dwie niedziele handlowe przed świętami Bożego Narodzenia, jedna przed Wielkanocą i cztery dodatkowo - ostatnie niedziele: stycznia, kwietnia, czerwca oraz sierpnia.

Ponadto - jak zapisano w ustawie - w Wigilię Bożego Narodzenia oraz w sobotę bezpośrednio poprzedzającą Wielkanoc handel będzie możliwy do godziny 14:00.

Ustawa przewiduje katalog 32 wyłączeń. Zakaz nie obowiązuje m.in. w piekarniach, cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z prasą, placówkach pocztowych. Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi kara w wysokości od 1 tys. zł do 100 tys. zł, a przy uporczywym łamaniu ustawy - kara ograniczenia wolności.

Krzysztof Berenda

Więcej informacji ekonomicznych na RMF24.pl

RMF/PAP

Podziel się

~Poznaniak -

Państwo zakazów i nakazów wprowadza reżim pisowski przy udziale nierobów związkowych. Jeśli ktoś chce pracować w niedzielę i święta, dlaczego banda związkowa im to zakazuje? Dlaczego policja, służba zdrowia, kolejarze, tramwajarze, strażacy i wiele innych grup społecznych mają pracować? Oni nie mają rodzin? To jest dyskryminacja różnych grup zawodowych !

Gość

Piszesz jako Gość