Mały ZUS to dopiero początek - potrzeba powiązania składki z dochodem

Czwartek, 18 października 2018 (06:00)

Wprowadzenie ustawy o ZUS dla małej działalności gospodarczej, która wejdzie w życie 1 stycznia 2019 roku, jest ogromnym sukcesem. Obejmie ponad 200 tys. prowadzących głównie jednoosobowe firmy i obniży ich składkę, dostosowując ją do ich możliwości finansowych. To ważna zmiana również dlatego, że po raz pierwszy po 1989 roku został obalony dogmat ryczałtowego ZUS-u jako niewzruszalnej zasady przy prowadzeniu działalności.

Rewolucja obejmie ponad 200 tys. prowadzących głównie jednoosobowe firmy /©123RF/PICSEL

To dopiero pierwszy krok, ponieważ dalej mamy do czynienia z problemem powiązania składki z dochodem. Pracownik ma obowiązek być ubezpieczonym, a przedsiębiorca, jeśli chce i może, płaci składkę i ma zagwarantowaną emeryturę. W przeciwnym razie jej nie dostaje. Trzeba zacząć dyskutować, jaki system sprawdziłby się w Polsce.

- Obecnie, nawet jeżeli ktoś nie zarobi wymaganego 1300 złotych, musi odprowadzić składkę. Można rozpocząć dyskusję i zastosować warianty takie, jak są np. w Anglii czy w Niemczech - powiedział serwisowi eNewsroom Adam Abramowicz, rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. - Na Wyspach składka jest dostosowana do możliwości płatniczych.

Do dochodu tamtejszego małego przedsiębiorcy, w przeliczeniu 2800 złotych, składka wynosi 60 złotych. Pada argument, że takie kwoty nie dadzą możliwości późniejszych wypłat na indywidualnych kontach. Rzeczywiście Anglia jest bogatszym krajem i tamtejszy system działa dużo dłużej niż w Polsce.

Pozostaje jednak rozwiązanie niemieckie, które zakłada pełną dobrowolność przedsiębiorcy. Dlaczego mamy utrzymywać sytuację, w której państwo nie daje swojemu obywatelowi szansy na normalną pracę i utrzymanie siebie i rodziny? Dzisiaj problem ten jest częściowo złagodzony przez niskie bezrobocie, ale jeszcze kilka lat temu ludzie, zwłaszcza z małych miast i wsi, nie mieli takiej możliwości.

Brak etatów zmuszał ich do zakładania firm. Nie chcieli pracować w szarej strefie - chociaż dziś działa w niej prawie 700 tys. osób. Takie działanie jest niesprawiedliwe i dziwi też zagranicznych przedsiębiorców.

Ryczałtowy ZUS to największy problem sektora MŚP. Pochylając się nad nim należy - zaraz za ustawą o ZUS dla małej działalności gospodarczej - rozpocząć dyskusję o tym, jak reformować dalej cały system - jeśli chodzi o prowadzących działalność samodzielnie - podsumował Abramowicz.

eNewsroom

Podziel się