Premier Mateusz Morawiecki o gazociągu Baltic Pipe

Poniedziałek, 15 kwietnia (13:07)

Premier Mateusz Morawiecki podsumował swoją wizytę w Brukseli. Z unijnymi urzędnikami rozmawiał między o unijnym budżecie, rolnictwie oraz podpisanej umowie na dofinansowanie z unijnego budżetu budowy gazociągu Baltic Pipe.

Polska mocno wywersyfikuje dostawy gazu /AFP

Szef polskiego rządu powiedział, że budowa Baltic Pipe jest momentem strategicznie przełomowym.

- To przełom, bo możemy powiedzieć, że za trzy lata Baltic Pipe powstanie. Spowoduje to, że nasze bezpieczeństwo gazowe będzie w zupełnie innym miejscu niż cztery, pięć lat temu, za czasów naszych poprzedników - mówił premier. 1/3 środków na inwestycję ma pochodzić z funduszy europejskich.

Podpisy na dofinansowanie gazociągu złożyli prezes GAZ-SYSTEMU Tomasz Stępień i dyrektor unijnej Agencji Wykonawczej do Spraw Innowacji i Sieci (INEA) Dirk Beckers.

W uroczystości uczestniczyli premier Mateusz Morawiecki i komisarze - do spraw unii energetycznej Marosz Szefczovicz oraz energii i klimatu Miguel Arias Canete.

Na budowę połączenia gazowego między Danią i Polską zostanie przekazanych 215 milionów euro.

O przyznaniu tych pieniędzy z unijnego programu "Łącząc Europę" Komisja informowała w styczniu, a podpisana dziś umowa umożliwi przekazanie funduszy.

Baltic Pipe to strategiczny projekt, który umożliwi przesył błękitnego paliwa ze złóż w Norwegii do Danii i Polski, a także do odbiorców w krajach Europy Środkowo-Wschodniej i państwach bałtyckich.

IAR

.............................

Umowa połączenia gazowego Polski z Danią podpisana

GAZ SYSTEM podpisał w poniedziałek w Brukseli umowę na dofinansowanie budowy gazociągu Baltic Pipe, dzięki któremu do Polski ma trafiać gaz z Norwegii. Wsparcie z kasy UE ma wynieść blisko 215 mln euro.

Z tej okazji do belgijskiej stolicy przyleciał premier Mateusz Morawiecki. Poza nim w uroczystości podpisania umowy w siedzibie Komisji Europejskiej wzięli udział pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski, prezes GAZ-SYSTEM-u Tomasz Stępień, a także wiceprzewodniczący KE ds. unii energetycznej Marosz Szefczovicz oraz komisarz ds. klimatycznych i energii Miguel Arias Canete.

Baltic Pipe to strategiczny projekt infrastrukturalny, mający na celu utworzenie nowego korytarza dostaw gazu na europejskim rynku. Umożliwi on przesyłanie gazu bezpośrednio ze złóż zlokalizowanych w Norwegii na rynki w Danii i Polsce, a także do odbiorców w sąsiednich krajach. Według GAZ SYSTEM-u zdolność przesyłowa nowego rurociągu ma wynosić 10 mld m sześc. rocznie.

Dofinansowanie ma zostać przeznaczone na realizację prac budowlanych zarówno dla gazociągu podmorskiego, łączącego systemy przesyłowe Polski i Danii, jak i na rozbudowę oraz modernizację polskiego systemu przesyłowego gazu ziemnego.

W styczniu KE poinformowała, że w budowę połączenia zostanie zainwestowane prawie 215 mln euro. Listę projektów energetycznych, które otrzymają dofinansowanie unijne zatwierdziły już kraje członkowskie. Wśród nich znalazł się duńsko-polski projekt.

PAP

Baltic Pipe to strategiczny projekt infrastrukturalny, mający na celu utworzenie nowego korytarza dostaw gazu na europejskim rynku. Umożliwi on przesyłanie gazu bezpośrednio ze złóż zlokalizowanych w Norwegii na rynki w Danii i w Polsce, a także do odbiorców w sąsiednich krajach. Zdolność przesyłowa ma być na poziomie 9 mld m sześc. rocznie.

Projekt ma na celu m.in. wzmocnienie dywersyfikacji dostaw, integracji rynku gazu i zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego w Danii, Polsce i innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej oraz regionu Morza Bałtyckiego.

Na Baltic Pipe składa się w sumie pięć głównych komponentów: gazociąg na dnie Morza Północnego łączący systemy przesyłowe Norwegii i Danii, rozbudowa duńskiego systemu przesyłowego, tłocznia gazu na duńskiej wyspie Zelandia, gazociąg na dnie Morza Bałtyckiego między Danią a Polską praz rozbudowa polskiego systemu przesyłowego.

..................

Nowelizacja dyrektywy gazowej dot. Nord Stream 2 zatwierdzona

Kraje członkowskie w poniedziałek ostatecznie zatwierdziły nowelizację dyrektywy gazowej, która dotyczy gazociągu Nord Stream 2. Zakłada ona, że podmorskie części gazociągów na terytorium UE będą podlegały przepisom restrykcyjnego trzeciego pakietu energetycznego.

Po przyjęciu dokumentu przez kraje nowe prawo zostanie przetłumaczone na wszystkie języki UE, a potem opublikowane w dzienniku urzędowym UE. Wejdzie w życie 20 dni później.

Następnie kraje unijne będą miały dziewięć miesięcy na wdrożenie nowych regulacji do swoich systemów prawnych. Gazociągi będą objęte regulacjami od momentu ich wejścia w życie.

Prace nad nowelizacją dyrektywy w Radzie UE (która skupia kraje członkowskie) toczyły się przez wiele miesięcy bez postępów. Propozycje były blokowane przez kraje niechętne dyrektywie, w tym Niemcy, które są zaangażowane w budowę Nord Stream 2. Przełom i kompromis udało się osiągnąć na początku lutego.

Projekt nowelizacji przewiduje, że podmorskie części gazociągów na terytorium UE będą podlegały przepisom restrykcyjnego trzeciego pakietu energetycznego.

W przypadku odcinka Nord Stream 2, który będzie przebiegał również poza wodami terytorialnymi Niemiec, warunki prawne jego funkcjonowania będą musiały zostać wynegocjowane przez Berlin i Moskwę.

Część dyplomatów, w tym z Polski, podkreśla jednak, że wynik tych negocjacji będzie musiał opierać się na unijnym prawie, nad czym czuwać będzie Komisja Europejska. To właśnie na takich zapisach zależało państwom, które były sceptyczne wobec Nord Stream 2.

Nowelizację dyrektywy gazowej na początku kwietnia zatwierdził Parlament Europejski; część polskich europosłów odniosła się jednak do dyrektywy sceptycznie. Europosłowie PiS wstrzymali się od głosu. Część z nich wskazywała, że projekt nowego prawa został w toku prac legislacyjnych tak zmieniony, że może nie mieć realnego wpływu na Nord Stream 2.

PAP

IAR/PAP

Podziel się