Pieniądze z OFE trafią na prywatne konta

Poniedziałek, 15 kwietnia (14:42) Aktualizacja: Poniedziałek, 15 kwietnia (15:25)

Plan zakłada przeniesienie 100 proc. aktywów, które pozostały w OFE na prywatne indywidualne konta emerytalne IKE. W maju światło dzienne ma ujrzeć projekt ustawy.

Premier Morawiecki ujawnił szczegóły likwidacji OFE /AFP

Teraz członkami OFE jest blisko 16 mln osób, które łącznie mają tam 162 mld zł. Rząd podjął już ostateczną decyzję. Mają być one w całości przeniesione na IKE i to będzie opcja domyślna, ale uczestnik będzie miał wybór i będzie mógł złożyć deklarację, że chce zostać w ZUS i jego pieniądze wówczas będą przekazane z OFE do FUS i zapisane na podstawowym koncie emerytalnym FUS w pierwszym filarze.

Przy operacji przenoszenia tych środków zostanie naliczona 15-procentowa opłata przekształceniowa, czyli o tyle zostaną pomniejszone przenoszone kwoty, ale potem nie będzie już od tych pieniędzy naliczany podatek dochodowy. Wynika to stąd, że w przypadku emerytur z ZUS płaci się podatek według stawki PIT, czyli 18 lub 32 proc., a wprowadzenie opłaty przekształceniowej uwzględnia efektywnej składki, która wynosi według wyliczeń rządowych około 15-16 proc. Opłata przekształceniowa ma sprawić, że żadna z tych grup (osoby, których pieniądze trafią z OFE do IKE oraz tych, którzy jednak wybiorą ZUS) nie będzie uprzywilejowana podatkowo.

Opłata przekształceniowa, czyli 15 proc. pieniędzy zgromadzonych dziś w OFE (około 24 mld zł), będzie pobrana w dwóch ratach po 7,5 proc. w 2020 i 2021 roku i przekazana do FUS, ale potem pieniądze z IKE będą wypłacone bez jakichkolwiek podatków. Jeśli ktoś zdecyduje jednak, że woli by aktywa z OFE zostały przeniesione do ZUS, to powinien pamiętać, że aktywa przeniesione do IKE będą dziedziczone, natomiast przeniesione do ZUS nie będą dziedziczone.

Co ważne, pieniądze które trafią z OFE na IKE będą niejako "znaczone", czyli będzie je można wypłacić dopiero po osiągnięciu wieku emerytalnego (czyli 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn). Będą one brane pod uwagę przy wyliczaniu i przyznawaniu minimalnej emerytury z ZUS.

Pieniądze z OFE przekazane do FUS, w przypadku osób, które wybiorą ZUS byłyby przekazywane w gotówce oraz aktywach w proporcji do struktury OFE, czyli aktywa inne niż gotówka byłyby zewidencjonowane na koncie Funduszy Rezerwy Demograficznej i zarządzane przez FRD.

Z kolei fundusze inwestycyjne zarządzające pieniędzmi z OFE będą mieć obniżające się przez wiele lat minimalne progi zaangażowania w polskie akcje o około 2,5 pkt proc. rocznie, co jest ważne z punktu widzenia giełdy.

W OFE jest 162 mld zł i 15,8 mln osób, średnio ponad 10 tys. zł, ale ta kwota jest bardzo zróżnicowana w zależności od osoby.

Połowa osób ma mniej niż 5 tys., 20 proc. między 5 tys. a 10 tys., a tylko około 30 proc. ma więcej niż 10 tys. Nie są to więc kwoty, które w dużym stopniu wpłyną na nasze późniejsze świadczenia. Dlatego rząd liczy, że takie automatyczne przeniesienie pieniędzy z OFE na IKE zachęci więcej osób do późniejszego dobrowolnego wpłacanie na indywidualne konta, a pieniądze z OFR traktuje jako taki "kapitał początkowy".

Chodzi o to, żeby upowszechnić indywidualne konta emerytalne, a pieniądze z OFE będą w pewnym sensie wkładem początkowym.

Ten krok, jako kolejny po wprowadzeniu Pracowniczych Planów Kapitałowych ma uporządkować system emerytalny. Z naszych informacji wynika jednak, że to jeszcze nie ostateczny finał porządków w dobrowolnym systemie, bo kolejnym ma być zbudowany system rent dożywotnich czyli takiego, w którym uczestnik miałby wybór takiego świadczenia, które będzie wypłacane do śmierci, a nie tylko przez okres 10 czy 15 lat.

Ważne z punktu widzenia giełdy założenie jest takie, że fundusze będą miały minimalny próg zaangażowania na rynku akcji, który będzie się obniżał o 2,5 pkt proc. rocznie (około 3 mld zł maksymalnej podaży akcji z OFE). Ma to zapobiec ryzyku zbyt dużej podaży akcji na GPW, co oznaczałoby także utratę wartości środków w OFE.

Po przekształceniu OFE cała składka emerytalna (19,52 proc.) będzie wpływała do ZUS czyli nie będzie już żadnych wpłat do OFE ze składki emerytalnej. Rząd liczy, że IKE będą aktywne i coraz więcej uczestników będzie wpłacać dodatkowe, dobrowolne oszczędności.

Intencją wszystkich zmian czyli wprowadzenie PPK oraz przeniesienia aktywów z OFE jest zmniejszenie luki w stopie zastąpienia (relacja przyszłej emerytury do ostatnich zarobków). Według obecnych szacunków w przypadku młodych osób ta stopa zastąpienia wyniesie około 30 proc.

Na początku maja ma być gotowy projekt ustawy (która jednocześnie będzie zmieniać kilka ustaw). Planowane są bardzo szerokie konsultacje, podobnie jak w przypadku PPK. Na lipiec planowany jest przyjęcie ustawy przez rząd. We wrześniu lub październiku parlament mógłby zająć się ustawą i wówczas na początku przyszłego roku OFE mogłyby już się przekształcić w IKE.

Monika Krześniak-Sajewicz

- - - - -

Karol Pogorzelski, ekonomista ING Banku Śląskiego: - Uważam, że oddawanie pieniędzy z OFE na indywidualne konta emerytalne to błąd. W Polsce rośnie odsetek osób, które nie wypracują sobie nawet emerytury minimalnej. Chodzi zwłaszcza o kobiety, które mniej zarabiają, mają często przerwy w zatrudnieniu oraz wcześniej przechodzą na emeryturę. Problem dotyczy też dużej rzeszy samozatrudnionych. Zobowiązanie do wypłaty emerytur minimalnych takim osobom bierze na siebie państwo. Oddając pieniądze z OFE (zamożnym więcej, mniej zamożnym mało) na dłuższą metę pozbawia się środków publicznych, dzięki którym mogłoby to zobowiązanie spełnić.

Poważnym problemem przed jakim stoi Polska jest spadająca stopa zastąpienia i wynikające z tego ubóstwo emerytur. Prywatyzacja pieniędzy z OFE, nie tylko tego problemu nie rozwiązuje, lecz może go wręcz pogłębić. Środki z IKE, IKZE i PPK nie będą bowiem wypłacane do końca życia, jak w ZUS, tylko przez określony okres (najczęściej 10 lat) po przejściu na emeryturę. Z naszych danych wynika, że w pierwszych latach emerytury osoby starsze nie mają jeszcze dużych problemów z budżetem. Dopiero po 70 roku życia zaczynają mieć kłopoty z wydatkami. Wynika to z pogarszającego się stanu zdrowia, który z jednej strony generuje wydatki na leczenie a z drugiej utrudnia dorabianie. Trudno oczekiwać, że Polacy będą trafnie przewidywać swoją oczekiwaną długość życia i stan zdrowia i stosownie zarządzać własnym funduszem emerytalnym. Dlatego martwi mnie przesuwanie systemu emerytalnego z opartego na ubezpieczeniach społecznych w kierunku indywidualnego gromadzenia oszczędności.

Pod wielkimi hasłami o prywatyzacji dużych kwot nie kryją się tak naprawdę duże zmiany dla uczestnika systemu. Czy zamiana OFE na IKE, to aż taka różnica skoro i tak środki te będzie można wypłacić dopiero po osiągnięciu wieku emerytalnego.

- - - - -

Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole: Patrzę na plan rządu dotyczący OFE jak na próbę ustabilizowania finansów publicznych i zapewnienia finansowania "Piątki Kaczyńskiego" w warunkach spowolnienia gospodarki oraz niepewności co do sytuacji globalnej. To ruch, który niewątpliwie zabezpiecza rząd i jego wydatki. Jeśli założymy, że wszyscy członkowie OFE wybierają IKE to przez dwa lata rząd zyskuje co roku po 12 mld zł. A oprócz tego jeszcze około 3 mld zł składek, które idą do ZUS a nie do OFE, czyli w sumie 15 mld zł rocznie. To zasypuje lukę powstającą w wyniku zwiększonych wydatków.

A gdyby wszyscy członkowie OFE teoretycznie wybrali ZUS to ten wariant w ogóle jest ciekawy analitycznie. Wtedy 160 mld zł idzie do ZUS, w pierwszym kroku ZUS zapisuje na subkontach 160 mld zł i ma 160 mld w aktywach, które może wykorzystać do finansowania emerytur. Albo inaczej, mniej potrzebować na finansowanie bieżące emerytur.

Dlatego tak czy inaczej rząd zabezpiecza się i daje duże możliwości finansowania "Piątki Kaczyńskiego" w dłuższej perspektywie.

Byłem zwolennikiem ograniczenia OFE, więc muszę być konsekwentny. Jednak ta rozbiórka OFE będzie się działa w momencie reformy i wprowadzenia Pracowniczych Planów Kapitałowych. Ta czasowa zbieżność jest niedobra dla PPK i nie będzie sprzyjać wiarygodności PPK na starcie.

A cała operacja potwierdza, że nie ma pełnego finansowania dla "Piątki" i rząd szuka pieniędzy. Jednak ta operacja nie będzie miała wpływu na ratingi Polski, "Piątka" nie podbije długu w sposób wyraźny, więc agencje ratingowe to zaakceptują.

Ciężko powiedzieć co wydarzy się w roku 2022 czy później. Jednak pamiętajmy, że w finansach publicznych można sporo, można ograniczać wydatki lub je przesuwać. A np. brak waloryzacji 500 plus to około 3 mld zł rocznie oszczędności przy inflacji 2,5 proc.

- - - - -

Nie trzeba będzie osobiście zakładać Indywidualnego Konta Emerytalnego (IKE), bo Otwarte Fundusze Emerytalne zostaną przekształcone w Otwarte Fundusze Inwestycyjne, co zapewni ciągłość zarządzania pieniędzmi. PTE zarządzające OFE zostaną przekształcone w TFI, a rachunek uczestnika OFE zostanie zamieniony na Indywidualne Konto Emerytalne, na którym zostaną zewidencjonowane pieniądze z OFE.

Kluczowe zmiany proponowane przez rząd:

- OFE zostaną przekształcone w Otwarte Fundusze Inwestycyjne

- PTE zarządzające OFE zostaną przekształcone w TFI

- Rachunek uczestnika w OFE zostanie zamieniony w IKE, na którym będą zewidencjonowane środki z OFE

- Od przenoszonych środków do IKE zostanie pobrana opłata przekształceniowa w wysokości 15 proc., ale potem nie będzie już od tego podatku według stawek PIT (tak jest w ZUS)

- Od tego momentu cała składka emerytalna będzie trafiać na konto w ZUS (nie będzie już wpłat na OFE)

- Uczestnik OFE będzie miał wybór, jeśli nie chce przeniesienia środków z OFE do IKE, może złożyć deklarację, że woli by zostały przeniesione do ZUS (będzie mógł złożyć taką deklarację)

- Środki z OFE po przeniesieniu na IKE byłyby "znaczone", będzie z nich można skorzystać dopiero po osiągnięciu wieku emerytalnego czyli 60-65 lat

- Środki przeniesione z OFE na IKE będą brane pod uwagę (wliczane) przy przyznawaniu emerytury minimalnej z ZUS

- Średni stan środków uczestnika OFE wynosi 10 tys. zł, ale jest bardzo zróżnicowany i połowa ma tam mniej niż 5 tys. zł

Indywidualne konto emerytalne

Ustawa o IKE umożliwia gromadzenie pieniędzy na dodatkową emeryturę. Posiadacz konta IKE może wybrać konkretny sposób oszczędzania, począwszy od lokaty bankowej, poprzez ubezpieczenie kapitałowe, fundusze inwestycyjne, aż po samodzielne inwestowanie na giełdzie. Rachunki IKE są oferowane przez wiodące towarzystwa ubezpieczeniowe, banki, domy maklerskie. Dochody z tytułu oszczędzania na IKE są zwolnione od podatku od dochodów kapitałowych w wysokości 19 proc., tzw. podatku Belki, czyli zryczałtowanego podatku dochodowego od osób fizycznych, o którym mowa w art. 30a ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. z 2018 r. poz. 1509), pod warunkiem dokonania wypłaty po osiągnięciu 60 roku życia lub po ukończeniu 55 lat i uzyskaniu uprawnień emerytalnych.

Wysokość wpłat na IKE do 2008 roku była ograniczona do 1,5-krotności średniego miesięcznego wynagrodzenia brutto rocznie. Obecnie limit wpłat wynosi 3-krotność przeciętnego prognozowanego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na dany rok, określonego w ustawie budżetowej. W roku 2019 kwota ta wynosi 14 295 zł .

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2018

INTERIA.PL

Podziel się