Fundusze idą pod prąd

Czwartek, 1 sierpnia 2002 (08:16)

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych, wbrew trendom w skali makro, poprawiają wyniki. Jeszcze liczą bilanse półrocza, ale z naszych informacji wynika, że będą one dużo lepsze niż rok temu. Poprawę branża zawdzięcza ministrowi Markowi Belce i pożyczkowym potrzebom budżetu.

Branża funduszy inwestycyjnych wykazuje dobre wyniki, jakby na przekór trendom gospodarczym. Choć większość TFI przyniosła w ubiegłym roku straty, to są one na ogół mniejsze niż poniesione rok wcześniej. Jest też kilka TFI, które mogą się pochwalić zyskami. Różnicę między wynikami z roku 2000 i 2001, TFI zawdzięczają przede wszystkim wprowadzonemu pod koniec ubiegłego roku podatkowi od zysków kapitałowych, który napędził im klientów.

Tak zwany efekt Belki pokaże się również w pierwszym półroczu i zapewne w całym roku bieżącym. Prawdopodobnie co najmniej połowa z ok. dwudziestu TFI podsumuje półrocze 2002 z dodatnim wynikiem finansowym - w końcu ub.r. były takie tylko trzy (rok wcześniej dwa). Przy tym maleją straty tych, którym nadal nie udaje się wyjść na swoje.

Nie byłoby oczywiście olbrzymiego wzrostu aktywów w funduszach papierów dłużnych, gdyby nie ich wyniki. Typowy fundusz obligacyjny przeznaczony dla klientów indywidualnych przynosi więcej, niż przeciętna lokata w banku. Wzrost wartości jednostki funduszu obligacyjnego powyżej 20 proc. w roku 2001 nie należy do rzadkości. Wyniki fundusze te zawdzięczają tyleż jakości zarządzania, co wysokiemu oprocentowaniu obligacji skarbowych. Minister finansów rzuca długi cień.

Prawo i Gospodarka

Podziel się

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość