Płace chmurą nad gospodarką

Środa, 31 maja 2006 (18:34) Aktualizacja: Środa, 31 maja 2006 (18:36)

Bilans czynników ryzyka dla przyszłej inflacji CPI nie zmienił się istotnie od ostatniego posiedzenia, ale pojawia się czynnik ryzyka związany z naciskami płacowymi w sferze budżetowej - poinformowała RPP po majowym posiedzeniu.

/INTERIA.PL

Zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów RPP nie zmieniła wysokości stóp procentowych na zakończonym w środę posiedzeniu. "Bilans czynników ryzyka dla przyszłej inflacji nie zmienił się istotnie od ostatniego posiedzenia Rady, jakkolwiek pojawia się czynnik ryzyka związany z naciskami płacowymi w sferze budżetowej" - podała Rada.

"Zrealizowanie tych żądań może prowadzić do zwiększenia nacisków na wzrost płac w pozostałej części sektora publicznego i w ten sposób wzrostu dynamiki wynagrodzeń w całej gospodarce. Zrealizowanie zwiększonych podwyżek musiałoby jednocześnie prowadzić do wzrostu napięć w finansach publicznych i w ten sposób utrudniałoby ograniczanie ich deficytu" - podano w komunikacie.

PKB W 06 NA POZIOMIE 5 PROC.

Prezes NBP Leszek Balcerowicz powiedział na konferencji prasowej, że wzrost gospodarczy w 2006 roku może sięgnąć 5 proc. "Ożywienie gospodarcze powinno się utrzymać, wzrost gospodarczy może sięgnąć 5 proc." - powiedział prezes.

"Jeżeli mówimy o perspektywach długoterminowych to musimy skoncentrować się na słabościach, które trzeba usuwać, a które były niejednokrotnie identyfikowane w raportach międzynarodowych instytucji finansowych" - dodał.

RPP wstępnie skomentowała także środowe dane o wzroście PKB w I kwartale. GUS podał, że wzrost wyniósł 5,2 proc. rdr, wyższe od oczekiwań było tempo popytu krajowego, niższe natomiast inwestycji. "Wszystkie dane świadczące o narastaniu popytu są starannie analizowane przez ekspertów NBP, a następnie na posiedzeniach RPP. Jestem pewny, że tak będzie" - powiedział Balcerowicz. "Nie ma wątpliwości że najistotniejszym motorem wzrostu stało się spożycie indywidualne i to musimy obserwować, ale nic nie wskazuje też na to, że trend inwestycyjny nie dawał szans na utrzymanie stosunkowo wysokiego wzrostu także w następnych kwartałach" - powiedział z kolei członek RPP Dariusz Filar, dodając, że niższe od oczekiwań dane o dynamice inwestycji nie świadczą o zmianie trendu. Zdaniem Balcerowicza inflacja w 2006 pozostanie niska.

"Z większości prognoz wynika, że inflacja w tym roku nie osiągnie poziomu celu, ale z punktu widzenia polityki pieniężnej najważniejszy jest 2007 i 2008 rok" - powiedział.

ZŁOTY STABILNY DZIĘKI FUNDAMENTOM

Członkowie RPP ocenili także perspektywy kursu złotego, podkreślając, że mało prawdopodobny jest trend aprecjacyjny, ale zdrowe fundamenty gospodarki polskiej pozwolą na zminimalizowanie zawirowań na rynkach wschodzących. Sytuacja na rynkach wschodzących jest zróżnicowana, mamy kraje o dobrych i gorszych fundamentach. Szczęśliwie Polska z niskim deficytem obrotów bieżących bilansu płatniczego, niską inflacją, przyzwoitym wzrostem należy do krajów, których fundamenty są zdrowe. To może działać jako poduszka bezpieczeństwa [..] w tym sensie gospodarka polska jest mniej podatna na zawirowania" - powiedział Filar w środę na konferencji prasowej po posiedzeniu RPP.

"Nie ma jednak podstaw do oczekiwania trendu aprecjacyjnego jak w 2004 roku, ale istnieją czynniki gwarantujące pewien margines bezpieczeństwa" - dodał. Prezes NBP powiedział także, że ostatnio zwiększyła się wśród inwestorów awersja do ryzyka i polska gospodarka musi pozytywnie wyróżniać się wśród rynków wschodzących. "Można sformułować tezę, że kontynuacja procesu aprecjacji złotego jest o wiele mniej prawdopodobna niż to było do niedawna" - powiedział także prezes, podkreślając, że odpowiedzialna jest za to m.in. mniejsza różnica w stopach procentowych. "Zarysowuje się także proces wzrostu awersji do ryzyka wśród inwestorów i na tym tle ważniejsze jest pozytywne odróżnianie się naszej gospodarki od innych krajów, co możemy osiągnąć tylko poprzez reformy [...] Kwestia reform i odporności rynku na zawirowania zewnętrzne jest powiązana" - dodał Balcerowicz.

INTERIA.PL

Podziel się

~janko -

zapomniał p.Balcerowicz jak zdołował gospodarke bedac w rządzie AWS. Szybko przed widmem krachu finansów państwa spieprzył na stanowisko prezesa NBP. Czy już zapomnieliście jego wygłupy??. Przypomnę jeszcze jeden: w czerwcu 1990 roku inflacja wg Balcerowicza miała być 1%. A co było wszyscy wiemy.

~2-Morrow -

Przed wyborami gada się wiele i co z tego wychodzi? Ano w następnych wyborach PIS przepadnie!!!!!!!!!!!!!

Gość

Piszesz jako Gość