Gminy dzielą ulgami podatkowymi

Czwartek, 1 czerwca 2006 (07:12) Aktualizacja: Czwartek, 1 czerwca 2006 (07:14)

Wczoraj upłynął termin, kiedy zarządy jednostek samorządu terytorialnego musiały podać do publicznej wiadomości wykaz podmiotów, którym w zakresie podatków lub opłat udzielono ulg, odroczeń, umorzeń lub rozłożono spłatę na raty.

/AFP

Musiały również upublicznić wykazy osób prawnych i fizycznych, którym udzielono pomocy publicznej, oraz wykazy podmiotów, którym udzielono poręczeń i gwarancji.

W ten sposób wójtowie (burmistrzowie, prezydenci miast), starostowie i marszałkowie województw mieli wypełnić obowiązek realizacji zasady jawności i przejrzystości finansów publicznych. Niestety, przepisy ustawy nie zawierają szczegółowych regulacji dotyczących wykonania tego obowiązku. Ustawa określa jedynie termin, w jakim wykazy te powinny być sporządzone.

Brak wskazówek

Ustawa o finansach publicznych nie zawiera również upoważnienia dla ministra finansów do wydania aktów wykonawczych. Jednak resort finansów - w związku z wątpliwościami dotyczącymi interpretacji przepisów ustawy o finansach publicznych - skierował do prezesów Regionalnych Izb Obrachunkowych pismo (nr ST1-4834-598/06 z 25 maja 2006 r.).

W piśmie tym minister finansów podkreślił, że zasada jawności jest realizowana m.in. przez jawność debaty nad sprawozdaniem z wykonania budżetu jednostki samorządu terytorialnego i udostępnianie wykazu podmiotów, którym została umorzona należność wobec jednostki samorządu terytorialnego. Jak stwierdzono: skoro ustawodawca zdecydował o wprowadzeniu ogólnej zasady jawności jako obligatoryjnej w działalności jednostek samorządu terytorialnego, to są one obowiązane ją respektować, natomiast ustalenie sposobu realizacji tej zasady należy już do organów jednostek samorządu terytorialnego, przy uwzględnieniu powszechnie obowiązujących przepisów.

Podobne stanowisko zajęło Biuro Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. - Oceny co do sposobu (?) i zakresu udzielenia informacji publicznej (np., w jakim zakresie informacja o osobie fizycznej zostanie uznana za informację publiczną, w jakim zaś ma ona charakter prywatny) właściwe podmioty dokonują w odniesieniu do definicji informacji publicznej określonej w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Taką decyzję powinien więc podjąć zarząd jednostki samorządu terytorialnego - przekazała nam Małgorzata Kałużyńska-Jasak, rzecznik prasowy GIODO.

Urzędnicy mieli problem

Z sondy przeprowadzonej przez Gazetę Prawną w urzędach gmin i urzędach miejskich wynika, że pomimo kłopotów z właściwą interpretacją przepisów, urzędnicy wywiązali się z nowego obowiązku. Jednak w wielu urzędach, z którymi się kontaktowaliśmy, jeszcze na dzień przed terminem upublicznienia wykazu nie była ustalona jego ostateczna forma, ponieważ toczyły się dyskusje, jak prawidłowo należy to zrobić. Trudno się temu dziwić, skoro tylko nieliczne wiedziały o wspomnianym piśmie ministra finansów.

Ostatecznie okazało się, że zobowiązane organy zastosowały różną formę sporządzenia tych wykazów.

Jedne z nich przedstawiały te dane zbiorczo, bez wyszczególniania formy i wysokości pomocy czy ulg, bez podawania nawet podstawowych danych dotyczących zamieszczonych tam podmiotów. Inne również robiły zbiorcze wykazy wszystkich podmiotów, z tym że wyszczególniano w nich formę pomocy.

Kłopotliwe dane osobowe

Urzędnicy największy kłopot mieli z kwestią danych osobowych: w jaki sposób podać informacje dotyczące np. osób fizycznych czy firm, żeby nie można było zidentyfikować tych podmiotów. Wątpliwości dotyczyły prawidłowego określenia konkretnych podmiotów: czy powinno być tylko ogólnie wskazane "podmiot gospodarczy" lub "osoba fizyczna" czy też podmioty gospodarcze należy określać za pomocą ich firmy, a osoby fizyczne - imienia i nazwiska.

Dość powszechnie zastanawiano się, jak wywiązać się z obowiązku realizacji zasady jawności finansów publicznych i jednocześnie nie naruszyć przepisów o ochronie danych osobowych. Urzędnicy wskazywali na fakt, że ich wątpliwości co do podawania zbyt szczegółowych danych wynikają stąd, że wykazy zawierają nie tylko ulgi uznaniowe, które dany podatnik zawdzięcza np. wójtowi, ale również ulgi ustawowe, przysługujące mu dlatego, że spełnił warunki określone w konkretnych przepisach - np. poniósł nakłady inwestycyjne na rzecz gospodarstwa rolnego i jest beneficjentem ulgi inwestycyjnej.

Sporządzanie wykazów jest corocznym obowiązkiem wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Edyta Wereszczyńska

OPINIE

Piotr Augustyniak
doradca podatkowy w Kancelarii Hogan & Hartson

Przepisy ustawy o finansach publicznych jednoznacznie stanowią, że do publicznej wiadomości powinien być podany wykaz osób, którym udzielono ulg, odroczeń czy też umorzeń. Trudno jest wyobrazić sobie wykaz bez nazwisk lub nazw. Dodatkowo należy zauważyć, że zgodnie z art. 22 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, w przypadku odmowy udzielenia informacji ze względu na wyłączenie jej jawności z powołaniem na ochronę danych osobowych, prawo do prywatności oraz tajemnicę inną niż państwowa, służbowa, skarbowa czy statystyczna - podmiotowi, któremu odmówiono dostępu do informacji publicznej, przysługuje prawo do wniesienia powództwa do sądu powszechnego o udostępnienie takiej informacji.

Tomasz Nowak
prawnik w Kancelarii Grynhoff, Woźny i Wspólnicy

Ustawa o finansach publicznych nie wskazuje formy, w jakiej powinno nastąpić upublicznienie wykazu podmiotów, którym wójt, burmistrz, prezydent umorzył zaległości podatkowe lub udzielił innych ulg w zapłacie podatku. Nie ma wyraźnej podstawy prawnej do ogłoszenia wykazu w wojewódzkim dzienniku urzędowym. Publikacja wykazu może zatem nastąpić w dowolny sposób. Istotne jest jedynie, aby wszyscy zainteresowani mieszkańcy gminy mieli zapewniony swobodny dostęp do danych objętych wykazem. Może to być np. ogłoszenie w lokalnej gazecie czy obwieszczenie w siedzibie urzędu gminy.

POSTULUJEMY

Należy dokładnie określić, w jaki sposób organy samorządowe powinny podawać do publicznej wiadomości wykazy podatników, którym udzielono ulg.

Gazeta Prawna

Podziel się

~Polak -

oraz kto daje pod stołem ma umorzone, i to decyzją jednego czlowieka bez komisji bez nadzoru społecznego kiedy to się zmieni, kary godne i tak od zmian kiedy zkasowano Zarządy w gminach małych a ich jest 70 procent w kraju.Propozycja zmian prowadzona przez Samoobronę żeby wójtów czy burmistrzów wybierali radni , jak najbardziej na czasie. Obecnie są oni nie do ruszenia mogą nawet kierować z więzienia i to jest zgodne z prawem[ złodziejskim ]prawem.

Gość

Piszesz jako Gość