Irlandczycy ruszą za pracą do Polski?

Poniedziałek, 31 lipca 2006 (12:27) Aktualizacja: Poniedziałek, 31 lipca 2006 (12:28)

Obecnie to Polacy jeżdżą do Irlandii szukać zajęcia, tymczasem być może niedługo także Irlandczycy ruszą do Polski za pracą. Kierownictwo zakładów Della w Limerick zaproponowało niektórym pracownikom przeprowadzkę do Łodzi, gdzie firma zamierza wybudować nowe zakłady produkcyjne.

/AFP

Informacja pojawiła się już kilka dni temu w prasie. W niedzielę kierownictwo Della potwierdziło, że firma zwróciła się z pytaniem do niektórych pracowników z liczącej trzy tysiące osób załogi, czy chcieliby przenieść się do Łodzi, gdzie budowany jest nowy zakład komputerowego giganta.

Jak pisze poniedziałkowy "Irish Examiner", informacja wywołała spore poruszenie wśród zatrudnionych w Limerick, gdyż obawiają się oni, że niższe koszty produkcyjne i tańsza siła robocza w Polsce mogą okazać się zagrożeniem dla długofalowej perspektywy miasta, gdzie mieszczą się najbardziej rentowne zakłady tego komputerowego potentata. Rzeczniczka Della powiedziała gazecie, że zakłady w Limerick są "niezwykle ważne", ale Dell rozgląda się za nową bazą produkcyjną w Europie Centralnej.

- Od dwóch lat zabiegamy o to, by mieć w Europie Środkowo- Wschodniej własne zakłady produkcyjne. Irlandia ma dobrą pozycję, jeśli chodzi o obsługę klientów w krajach Europy Zachodniej, ale rynki Europy Centralnej i Wschodniej są silniejsze - powiedziała rzeczniczka gazecie.

W ub. tygodniu akcje Della spadły do najniższego poziomu od pięciu lat - 19,02 USD (15.07 euro).

Na co możemy liczyć

Amerykanie chcą zainwestować w Polsce 120 mln euro. Oznacza to kilka tysięcy miejsc pracy dla inżynierów i informatyków. Szacuje się, że jeden etat w Dell "generuje" cztery kolejne w firmach kooperujących. Inwestycja może więc dać nawet 12 tys. miejsc pracy.

Dell to największy na świecie producent komputerów. Założył go w 1984 r. Michael Dell, student uniwersytetu w Austin w Teksasie. Dziś ma siedzibę w Round Rock koło Austin. Roczne obroty koncernu przekraczają 9 mld dolarów. W Europie ma na razie tylko jedną fabrykę - w irlandzkim mieście Limerick. Zaplecze w Łodzi dla Della jest, bo uczy się tu 106 tys. studentów. Takie kierunki jak informatyka i elektronika prowadzi nie tylko Politechnika Łódzka, ale także trzy szkoły prywatne.

Miejsce na prestiżową inwestycję ma być równie prestiżowe - chodzi o działkę w obrębie centrum miasta.

INTERIA.PL

Podziel się

~teresa -

To malo prawdopodobne, choc kuszace. O wiele nizsze koszty utrzymania, tansze mieszkania, zywnosc, to moze byc zacheta dla Irlandczykow. Jezeli dodatkowo zapewni sie im odpowiednio wysoki poziom opieki socjalnej... to i ja wroce z Irlandi do Polski z mezem i z dzieckiem...

~PAWLO -

Kolego chyba masz o sobie bardzo słabe mniemanie jestem właścicielem duzej stolarni nikomu nie płace mniej niz 1500 zl na reke a z nadgodzinami jest i jeszcze raz tyle i niemam pelnego skladu to niemowcie mi że w polsce zarabia sie tylko po 900 zl bo te czasy to byly 4 albo 5 lat temu , a zato co zarobisz w irlandi sprobuj sobie tam wybudowac dom albo kupic swoje mieszkanie zobaczymy czy cie bedzie nato stac , a nie mieszkac w 8 osób w 2 albo 3 pokojach , pozdrawiam.

Piszesz jako Gość