Dane makro w centrum uwagi

Piątek, 16 marca 2007 (09:27) Aktualizacja: Piątek, 16 marca 2007 (09:27)

Podobnie jak w poprzednich dniach, w czwartek GPW była jednym z wielu rynków dryfujących w rytm globalnych nastrojów inwestycyjnych. Dzięki odbiciu cen w USA oraz Azji, również rynki europejskie notowały przyrost wartości indeksów, wspierane dodatkowo doniesieniami o planowanych fuzjach i przejęciach.

Przy tych sprzyjających okolicznościach, wzrosty zagościły też na giełdę warszawską. Statystyka sesji, jak również w większości zielona tablica wyników wskazywały na dominacje popytu, choć należy zauważyć zdecydowanie słabsze zachowanie blue chipów. Po bardzo mocnym fixingu w środę, w wyniku którego WIG20 poszybował na szczyty sesji, wczoraj indeks największych spółek wahał się w okolicach zera.

Mocniejszą sesję zanotował za to MIDWIG, który z kolei nie skorzystał na ostatnim fixingu dnia poprzedniego. Ostatnie zamieszanie na rynkach amerykańskich, wywołane niepokojącymi informacjami z sektora hipotecznego, nie zaowocowało przeceną GPW, choć to chyba nie koniec negatywnych impulsów zza oceanu. Wczoraj poprzedni prezes FED, Alan Greenspan, ponownie zabrał głos w dyskusji nad kondycją amerykańskiej gospodarki.

Po niedawnej wypowiedzi o możliwej recesji w USA w końcówce roku, która odbiła się szerokim echem na rynkach kapitałowych, w czwartek wieczorem Greenspan powiedział, że istnieje ryzyko przełożenia się problemów amerykańskiego rynku hipotecznego na inne sektory. Dodatkowo opublikowane przed sesją dane dotyczące dynamiki cen produkcji w lutym (1,3% wobec spodziewanych 0,5%) postawiły pod dużym znakiem zapytania ewentualną obniżkę stóp procentowych. W tej sytuacji warto zwrócić uwagę na dzisiejsze popołudniowe dane makro o inflacji, produkcji przemysłowej w USA oraz wskazania indeksu U. Michigan, które mogą mieć bezpośrednie przełożenie na ogólny klimat inwestycyjny na świecie, w tym na GPW.

Dom Maklerski BDM S.A.

Podziel się

Twój komentarz może być pierwszy

Gość

Piszesz jako Gość