Defilada za 600 tys. zł

Czwartek, 16 sierpnia 2007 (06:58) Aktualizacja: Czwartek, 16 sierpnia 2007 (10:30)

Koszt środowej defilady na ulicach stolicy to prawie 600 tysięcy złotych - wynika z szacunków "Życia Warszawy". Frekwencja w Alejach Ujazdowskich pokazała jednak, że warszawiacy lubią takie widowiska - ocenia dziennik.

fot. M.Stelmach /East News

To pierwsze tak duże przedsięwzięcie od 1974 roku. Ściągnięcie najlepszego sprzętu wojskowego było dużym wyzwaniem, ale i atrakcją dla widzów. Ministerstwo Obrony Narodowej na razie nie mówi o jego kosztach. "Policzymy je dopiero po obchodach święta" - tłumaczy rzecznik MON Jarosław Rybak.

Dziennik postanowił więc samodzielnie oszacować koszty defilady. Są to jednak wyliczenia tylko samej parady - zaznacza gazeta. W kalkulacjach nie uwzględniono prób, które wojsko przeprowadziło wcześniej. Najdroższy okazał się udział maszyn lotniczych. 40- minutowy lot czterech samolotów MiG-29 z bazy z Mińska Mazowieckiego i z powrotem kosztował ok. 122 tys. zł. Niewiele mniej trzeba było zapłacić za pozostałe myśliwce: cztery SU-22 - 118 tys. zł, trzy F-16 - 85 tys. zł. Ogólnie lotnicze pokazy na paradzie wyniosą polskie wojsko ok. 430 tys. zł.

Pokazanie reszty ciężkiego sprzętu, który przetoczył się po stołecznych ulicach będzie kosztowało ok. 155 tys. zł - wynika z szacunków "Życia Warszawy".

Defilada z udziałem dziesiątek pojazdów nie była za droga; było to należyte uczczenie święta Wojska Polskiego - powiedział w czwartek minister obrony Aleksander Szczygło w programie 3. Polskiego Radia.

Minister podkreślił, że defilady w Alejach Ujazdowskich to tradycja przedwojenna. O takiej defiladzie marzyli też powstańcy warszawscy i uczestnicy walk na zachodzie. Dodał, że powodem jej zorganizowania była "przede wszystkim chęć godnego uczczenia święta Wojska Polskiego i przekonania, że żołnierze mają prawo w tym dniu być dumni ze swojej służby, szczególnie w sytuacji, gdzie - inaczej niż w latach 90. - realnie narażają życie i zdrowie w misjach zagranicznych".

Według Szczygły, w latach 90. "wojsko ukrywano, dochodziło do takich absurdów, że noszenie munduru w Ministerstwie Obrony Narodowej było czymś, czego unikano".

Zdaniem ministra, defilada nie była zbyt droga. Wcześniej w radiu Tok FM Szczygło powiedział, że kosztowała ona ok. miliona złotych, ale nie jest to nadmierny wydatek, jeśli ponosi się go raz na 30

lat. Poprzednia wielka defilada w Warszawie odbyła się w 1974 roku z okazji 30-lecia PRL.

PAP/Życie Warszawy

Podziel się

~Obywatel. -

To jest święto dumy żołnierza.Żaden inny Prezydent się nie odważył żeby pod nosem Moskkwy robić defilady.To jest święto prawdziwej Niepodległości.Mój dziadek by to zrozumiał.Innni nie bo sie dalej boją.

~rysek -

MON powiedział , że defilada kosztowała około 1 miliona , panie MON ktoś Cię robi w balona , na spokojnie zabrakło jednego ZERA , dlaczego ktoś kłamie ????

~marta -

jak czytam te i inne komentarze odnosze wrazenie ze takim jak wam w niczm sie nie dogodzi,jestescie sflustrowani i destrukcyjni,jesli nic pozytecznego nie potraficie zrobic dla kraju zamilczcie wrescie,gadac kazdy potrafi ,zwlaszcza totalne glupoty,przyjdzie czas na rzady PO parti najbardziej probiznesowej,zobaczymy co wowczas da wam ta partia,bede sie smiala jak glupi robotnicy dostana znow po tylkach a pseudo bisnesmeni beda budowac swoje mocarstwa na pocie nieudacznikow,radze niedoinformowanym poczytac co dla nich ma do zaoferowania tak obenie popierana partia pracodawcow

Gość

Piszesz jako Gość