​Waszczykowski lobbuje, Twitter ma ubaw

Wtorek, 7 marca (13:52)

Witold Waszczykowski otrzymał zadanie przekonania państw członkowskich UE do wybrania Jacka Saryusz-Wolskiego na szefa Rady Europejskiej. Tego samego, o którym mówi się, że ma go zastąpić w roli szefa polskiej dyplomacji.

Waszczykowski udał się więc do Brukseli, by zachwalać kandydata, który dybie na jego stanowisko. Cóż mogłoby pójść nie tak?

O determinacji Waszczykowskiego w walce o Saryusza świadczy jego poniedziałkowa wypowiedź:

"Nie wiem, ile państw popiera kandydaturę Saryusz-Wolskiego. Nie kolekcjonujemy tego. Nie interesuje mnie, kto popiera" - oznajmił szef MSZ.

Z takim stronnikiem to można konie kraść!

Groteska tej sytuacji nie umknęła, rzecz jasna, użytkownikom Twittera.

INTERIA.PL

Podziel się

~FAKT -

Żałosny ten Waszczykowski nie wstyd mu, potem jak się popisał Eskador powinien schować sie w misiej dziurze .Niestety ludziom jego pokroju można napluć w twarz a on powie ,że deszcz pada .

Piszesz jako Gość