"Super Express": Skuter nie posłuchał prezydenta

Poniedziałek, 21 sierpnia (07:38)

Andrzej Duda miał wypadek – alarmuje dziennik. Na szczęście incydent nie był groźny. Prezydent spadł ze skutera wodnego.

"Prezydent Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą korzystają z uroków lata nad polskim morzem w ośrodku w Juracie. I nie od dziś wiadomo, że Andrzej Duda odreagowuje tam codzienny stres, szalejąc na wodnym skuterze" - pisze "Super Express".

Gazeta ujawnia, że w czasie wodnego szaleństwa skuter "odmówił posłuszeństwa głowie państwa".

"Prezydent z impetem wpadł do wody. Natychmiast zareagowali funkcjonariusze BOR, którzy obserwowali popisy Dudy z pomostu i drugiego skutera. Ale zanim dopłynęli do Andrzeja Dudy, ten wskoczył znów na skuter. I pędził dalej" - czytamy.

Jak zapewnili dziennikarzy gazety najbliżsi współpracownicy Andrzeja Dudy, "prezydentowi nic się nie stało".

Więcej w "Super Expressie".

INTERIA.PL

Podziel się

~HEJ -

Skuter nie posłuchał, wodne szaleństwo. I to są wiadomości na które czekał cały świat. Podziw mnie nie opuszcza dla dziennikarstwa w wykonaniu takich tytułów ja SE, Fakt, Newsweek itp gniotów.

Piszesz jako Gość