​"Matko Boska", czyli teściowa zeznaje

Wtorek, 26 września (12:56)

Gdy w sprawie zięcia zeznaje teściowa, wiadomo że nie jest to dobra wiadomość dla zięcia.

Co prawda przesłuchiwana przed komisją śledczą ds. Amber Gold Danuta Jacuk-Plichta, teściowa Marcina P., robiła wszystko, by nie powiedzieć nic, ale coś tam jednak powiedziała.

"Nie odpowiem na to pytanie" - w ten sposób była gotowa zareagować nawet na pytanie o ulubiony kolor czy aktualną godzinę. 

Jednak w trakcie przesłuchania czujne mikrofony zdołały wyłapać coś więcej.

Gdy komisja dopytywała o wysokie kwoty wpływające na jej konto, Jacuk-Plichcie pod nosem wymsknęło się kilka komentarzy.

"Matko Boska", "Ja pier...", "Co ten człowiek nawyprawiał?" - wzdychała pod nosem.

W pewnym momencie zapytała szeptem siedzącą obok niej adwokat: "Co tam się działo?".

Raz jeden Jacuk-Plichta powiedziała coś od siebie na głos.

Gdy Marek Suski zapytał: "Gdzie jest to złoto ukryte?", odparła: "Też bym chciała wiedzieć".

INTERIA.PL

Podziel się

~Grzegorz -

Do Komisji Weneckiej trzeba wysłać zapytanie dlaczego konstytucja nie obroniła się przed złodziejami setek miliardów złotych z polskiego budżetu i tysięcy mieszkań polakom itd. w latach 2008-2015 za rządu PO-PSL popieranego przez KE , SLD i byłego prezesa TK

Piszesz jako Gość