​Porozumienie ponad podziałami. PiS i PO przeciwne zakazowi sprzedaży alkoholu w Sejmie

Wtorek, 10 października (09:59)

Stanisław Tyszka z Kukiz'15 postuluje zakaz sprzedaży napojów alkoholowych w Sejmie. Nie znalazł jednak w tej sprawie sojuszników.

"W zakładach pracy w Polsce obowiązuje zakaz spożywania alkoholu. Jedyny zakład pracy, gdzie jest możliwość spożywania alkoholu, to Sejm RP. Uważam, że tak nie powinno być" - powiedział "Super Expressowi" Stanisław Tyszka.

Okazuje się jednak, że pomysł nie trafił na podatny grunt.

"Nie uważam, aby zasadne było wprowadzanie prohibicji w Sejmie. To dla nas posłów byłoby też niekomfortowe. Przecież zdarza się, że mamy gości, chcemy ich poczęstować i sama herbata nie zawsze jest na miejscu" - wyjaśnił Stanisław Pięta z PiS.

Przeciwko zakazowi wypowiedzieli się również na antenie TVN24 Ewa Kopacz z PO, Ryszard Petru z Nowoczesnej i Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL.

"Uważam to za temat zastępczy" - podkreślił Jerzy Polaczek (PiS).

Bodaj najtrafniej sprawę podsumowała - i to już lata temu! - posłanka Elżbieta Kruk (PiS), pomawiana o pracę w stanie wskazującym:

"Potrafię pracować dobrze, potrafię coś tam, coś tam, więc dziwią mnie takie pytania".

INTERIA.PL

Podziel się
101953

101953 -

Całkowity zakaz alkoholu w sejmie,nie po to wybieraliśmy ażeby siedzieli w stołówce sejmowej i konsumowali alkohol.Jak się ma gości to poza sejmem się przyjmuje i w tedy pić dowoli.

~miedziak -

No tak to jest ciemny ludu. Ty musisz chować się po krzakach z browarkiem a wybrańcy narodu piją w pracy bez skrupułów. Jeszcze lament podnoszą, a Ciebie ciemny ludu chcą wychowywać w trzeźwości.

Piszesz jako Gość