Koniec współpracy rosyjsko-indyjskiej w kwestii maszyn V generacji

Wtorek, 31 października (13:00)

Indyjskie Siły Lotnicze (IAF) poinformowały o końcu współpracy z Rosją w kwestii wspólnej budowy i wdrożenia maszyny wielozadaniowej V generacji PAK-FA opartej na platformie Suchoj T-50.

Kierownictwo IAF poinformowało, iż chce zakończyć zaangażowanie w projekt maszyny V generacji PAK-FA, co tym samym oznaczałoby całkowite wycofanie się Indii z programu konstrukcji tego rosyjskiego samolotu, opartego na platformie Suchoj T-50.

Program obejmował około 30 biur konstrukcyjnych z całej Rosji, największego producenta samolotów bojowych w Indiach, Hindustan Aeronautics Limited (HAL), oraz biuro konstrukcyjne i zakład produkcyjny firmy Suchoj. Oficjalne oświadczenie stwierdza iż Indyjskie Siły Lotnicze "nie są już zainteresowane" tą maszyną, czego powodem ma być niewielka redukcja odbić radarowych w porównaniu z największym rywalem - Lockheed Martin F-35 Lightning II. Według informacji, jakie koncern HAL miał przekazać IAF "istnieją duże trudności w wykazaniu, że Rosja ma możliwości produkcji odpowiednich komponentów dla samolotu V generacji, zwłaszcza podsystemów elektronicznych".

HAL poinformował także, iż mimo wycofania się wraz z IAF z programu jest "zainteresowany jego sukcesem, choć rozumie iż obecnie nie będzie możliwy głęboki transfer technologii, jaki był obiecywany Indiom, jeśli przyłączą się do programu PAK-FA i w nim pozostaną".

"Times of India", który opisuje nieudaną rosyjsko-indyjską kooperację, sugeruje iż za decyzją IAF stoi skandal w sprawie morskich MiGów-29K, które miały stacjonować na najnowszym indyjskim lotniskowcu. Wszystkie 45 maszyn zakupionych przez IAF w Rosji jest niesprawnych, przy czym Siły Powietrzne oskarżają Rosjan o "brakoróbstwo", zaś wytwórca samolotów, państwowy koncern i biuro konstrukcyjne Mikojan twierdzi iż winna jest słabo przeszkolona indyjska obsługa techniczna i piloci. Jak do tej pory jednak, w całej historii rosyjsko-indyjskiej współpracy wojskowej, nie zdarzyło się aby cała partia dostarczonych z Rosji maszyn została uziemiona z winy indyjskiej obsługi technicznej bądź pilotów.

MM

INTERIA.PL

Podziel się