Wasze komentarze (33)

Dodaj komentarz

~derek -

Szczęście ,że nie doszło do wybuchu,bo w promieniu kilkuset metrów wszystko mogło by się stać pochodnią.

~Tolek Banan -

,,"Kierowca ciężarówki w wyniku tego zdarzenia został zakleszczony w kabinie swojego pojazdu, był on wycinany przez strażaków.'' Rety, po kawałku?

~driver -

Co za głupi tytuł, pewno tak samo jak autor, powinno być "Ciężarówka wjechala pod pociąg , taka sama sytuacja jest wtedy, gdy pieszy włazi pod auto, na co liczy?,ze "pierwszeństwo" go w 100% ochroni?

~asdf -

Maszynista pociągu nie dostosował prędkości do warunków jazdy. Zbliżając się do przejazdu powinien był zachować szczególną ostrożność, zwolnić, a w razie potrzeby zatrzymać się żeby ustąpić pojazdowi przejeżdżającemu przez tory. Dokładnie tak wygląda sprawa w przypadku pieszych i przejść przez jezdnię. W jednym i drugim przypadku mamy do czynienia z lekkim obiektem próbującym przeciąć drogę ciężkiemu obiektowi o długiej drodze hamowania. Z punktu widzenia praw fizyki sytuacja jest identyczna, ale z punktu widzenia prawa zupełnie różna.

~nemo -

Czy maszynista zachowal regule prawej reki??? Myslenie w dzisiejszych czasach jest pojeciem abstrakcyjnym. Czy sprawca zdarzenia pokryje koszty ze swojej kieszeni????

~lewatywa -

Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Każdy szoferak musi poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką.

Komentowany artykuł

Świętokrzyskie: Zderzenie ciężarówki z pociągiem